Unia wymusi na koncernach obniżenie emisji hałasu
Powstaje kolejne ekologiczne prawo, za które zapłacą nabywcy aut
Komisja Europejska prześle wkrótce do Parlamentu i Rady UE wniosek w sprawie wprowadzenia nowej dyrektywy, która wymusi zmniejszenie poziomu hałasu emitowanego przez pojazdy. - W przypadku samochodów osobowych, lekkich pojazdów dostawczych, autobusów i autokarów dopuszczalne wartości hałasu byłyby obniżane w dwóch etapach, za każdym razem o 2 decybele - poinformowała KE. W efekcie dokuczliwość hałasu wytwarzanego przez pojazdy ma się zmniejszyć o 25 proc. Kiedy? Pierwszy etap zacząłby obowiązywać dwa lata po opublikowaniu nowych przepisów, czyli po ich zatwierdzeniu przez parlament i państwa członkowskie. Drugi - po kolejnych trzech latach.
- Pojazdy na naszych drogach będą cichsze, a środowisko zdrowsze - uważa Antonio Tajani, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za przemysł i przedsiębiorstwa. Komisja powołuje się na badania Światowej Organizacji Zdrowia. Ograniczenie hałasu emitowanego przez ruch drogowy jest konieczne, aby poprawić stan zdrowia i jakość życia obywateli.
Nowy pomysł KE jest krytykowany przez branżę motoryzacyjną. Ma to być bowiem kolejna w ostatnich latach regulacja narzucająca im zmianę zasad. Komisja już ograniczała emisję CO2 i wprowadziła konieczność montowania w autach systemów kontroli trakcji. Za każdym razem ceny aut rosły, a koszty były przerzucane na klientów.
Zmiany dotyczące hałasu dziwią tym bardziej, że sprawę na poziomie europejskim już uregulowano w 1995 r. - Nie rozumiem, jak przy obecnym poziomie wyciszenia samochodów można wprowadzać jeszcze większe restrykcje - mówi Przemysław Byszewski, rzecznik prasowy GM Poland. Dodaje, że na maksymalnym wyciszeniu samochodów zależy samym producentom. Wyższy komfort podróżowania jest przecież atutem w handlu. - Co z tego, kiedy za postępem w przemyśle motoryzacyjnym nie nadąża stan nawierzchni drogowej - dodaje Byszewski.
Ale Komisja uważa, że jej pomysł będzie korzystny dla branży, bo nowe zasady mają być wspólne dla wszystkich państw Unii Europejskiej. Obecnie każdy z krajów ma własne regulacje w tym zakresie.
Przy okazji uregulowana ma też być kwestia pojazdów elektrycznych i hybrydowych z napędem elektrycznym, których problemem nie jest akurat hałas, lecz to, że poruszają się bezgłośnie. Na stałe będą musiały być w nich montowane generatory dźwięku ostrzegające przed zbliżającym się pojazdem.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu