Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy unijne są, polskich brak. Firmy transportowe pojadą na słowo honoru

29 czerwca 2018

Dostosowanie naszego prawa może potrwać nawet do lutego

Od 4 grudnia firmy transportowe będą musiały spełniać restrykcyjne wymogi UE, by móc dalej działać. Ale wciąż brakuje ustawy, która precyzowałaby, w jaki sposób mają się dostosować do nowych regulacji. Nawet jeśli to zrobią, to i tak urzędy im tego nie poświadczą, bo nie mają wytycznych. Absurdalna sytuacja może potrwać do lutego.

Nowe regulacje wprowadzi pakiet trzech rozporządzeń UE (1071 - 1073/2009), zgodnie z którym przedsiębiorca - aby móc dalej prowadzić firmę - powinien mieć m.in. odpowiednią zdolność finansową, zatrudnić osobę z certyfikatem uprawniającym do zarządzania transportem, cieszyć się dobrą reputacją czy mieć bazę eksploatacyjną (wydzielony teren i z odpowiednim sprzętem).

Rozporządzenia będą bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach UE. Konieczne jest jednak przyjęcie krajowych przepisów, które określą przedsiębiorcom, co konkretnie zrobić, by nie stracić licencji. I choć odpowiednia ustawa powinna wejść w życie równolegle z rozporządzeniami 4 grudnia, to jednak jej projekt nie został jeszcze skierowany do prac parlamentarnych. A biorąc pod uwagę tryb legislacyjny, mogłaby zacząć obowiązywać najwcześniej w lutym przyszłego roku. Dlatego nawet jeśli przedsiębiorca chciałby poświadczyć w starostwie spełnienie wszystkich warunków, to i tak na razie odejdzie z kwitkiem. - Nie mamy wytycznych, jak przewoźnikom zaświadczać spełnienie nowych wymogów. Nie wiemy nawet, co im mówić, kiedy do nas dzwonią po informacje - przyznaje Aneta Matysiak, naczelnik wydziału komunikacji urzędu powiatowego w Legionowie.

Zgodnie z przepisami UE od 4 grudnia każdy przedsiębiorca powinien spełniać nowe wymogi, a właściwe organy państw członkowskich będą mogły ich kontrolować. - Prowadzenie działalności przewozowej bez spełnienia wymogów z unijnych rozporządzeń stanowić będzie naruszenie prawa i to bez względu na to, czy zostanie uchwalona polska ustawa w tym zakresie - mówi Tomasz Rutkowski, radca prawny z Deloitte Legal.

Ministerstwo Infrastruktury uspokaja, że przedsiębiorcy będą mogli liczyć na pewną tolerancję czasową przy wprowadzaniu zmian. - Właściwy organ może określić odpowiedni termin (do 6 miesięcy - red.) na uregulowanie sytuacji związanej z poszczególnymi warunkami wykonywania zawodu przewoźnika drogowego - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu.

Zdaniem ekspertów to nie rozwiązuje kłopotów firm transportowych. - Przy braku wyjaśnień ze strony polskiej administracji, jak spełniać nowe wymogi, przedsiębiorca dowie się o tym dopiero po kontroli- stwierdza Tomasz Rutkowski. - Szkoda, że zamiast na przepisy, musimy liczyć na wyrozumiałość kontrolerów - komentuje Artur Kamiński ze Stowarzyszenia Prywatnych Przewoźników Międzynarodowych. Ale dodaje, że do bałaganu w prawie przewoźnicy zdążyli przywyknąć.

@RY1@i02/2011/225/i02.2011.225.00000060b.802.jpg@RY2@

Ilu przewoźników musi się ubiegać o potwierdzenie licencji

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.