Prawo prasowe to komunistyczny relikt
Polskie prawo prasowe to pozostałość po komunizmie. A karanie dziennikarzy za opublikowanie nieautoryzowanego wywiadu nie mogłoby się zdarzyć w żadnym demokratycznym kraju - tak kolokwialnie można przetłumaczyć uzasadnienie wczorajszego wy- roku, jaki wydał trybunał w Strasburgu.
ETPC uznał, że polskie przepisy o autoryzacji, na podstawie których został ukarany przed siedmioma laty Jerzy Wizerkaniuk, redaktor naczelny "Gazety Kościańskiej", nie odpowiadają standardom europejskiej konwencji praw człowieka. Rozmówca dziennikarza może przeciągać w nieskończoność publikację najbardziej rzetelnego materiału, a nawet ją uniemożliwić. Tak restrykcyjnych rozwiązań nie ma w innych krajach UE. W Polsce trwają prace nad nowelizacją prawa prasowego.
AM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu