Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Strasburg stanął po stronie Kremla

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał wczoraj, że Rosja naruszyła prawa byłego szefa Jukosu Michaiła Chodorkowskiego po jego aresztowaniu w roku 2003. Zasądził na jego rzecz 10 tys. euro za szkody moralne i 14,5 tys. kosztów sądowych.

Znacznie ważniejsza jest jednak druga decyzja trybunału. Wczoraj odrzucił on skargę wskazującą na motywy polityczne aresztowania i procesu Michaiła Chodorkowskiego. W ten sposób sędziowie potwierdzili lansowaną od lat strategiczną tezę rosyjskich władz, że proces nie był zmontowany na Kremlu.

Decyzja Strasburga wywołała oburzenie wśród obrońców praw człowieka. Przewodnicząca rosyjskiej grupy helsińskiej Ludmiła Aleksejewa, która dotychczas najczęściej zgadzała się z decyzjami sędziów, oskarżyła ETPC o podatność na naciski Moskwy. Amnesty International od lat uznaje Chodorkowskiego za więźnia sumienia.

Wczoraj ETPC uznał, że Chodorkowski był przetrzymywany w warunkach naruszających godność ludzką w okresie od 8 sierpnia do 9 października 2005 roku, co stanowi pogwałcenie trzeciego artykułu europejskiej konwencji praw człowieka.

"W celi były warunki sanitarne nie do zaakceptowania oraz mniej niż 4 metry kwadratowe prywatnej przestrzeni" - napisano w uzasadnieniu. Niedopuszczalne było też trzymanie oskarżonego w klatce na sali sądowej. Za niepraworządne uznano aresztowanie Chodorkowskiego w Nowosybirsku w 2003 roku. W sumie ETPC uznał połowę skarg byłego szefa Jukosu. Obydwie strony mają trzy miesiące na odwołanie się od wyroku.

Dla Moskwy takie orzeczenie jest korzystne. Strasburg co prawda piętnuje rosyjski system penitencjarny, ale oczyszcza Kreml z rozpowszechnianych od lat zarzutów o wykorzystywanie machiny sądowej do pozbywania się przeciwników politycznych. Chodorkowski, niegdyś najbogatsza osoba w Rosji, finansował partie opozycyjne i, jak pisze Associated Press, był uważany za potencjalne polityczne zagrożenie dla ówczesnego prezydenta Władimira Putina.

Michaił Chodorkowski i Platon Lebiediew pierwotnie zostali skazani na osiem lat łagru w 2005 roku. W drugim procesie w roku 2010 dwóch biznesmenów skazano na 13 lat więzienia z zaliczeniem na poczet kary tej już odbytej.

Nino Dżikija

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.