Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

UE może ścigać Polskę za brak kar dla firm

1 lipca 2018

RYNEK PRACY - Możemy nie zdążyć z wdrożeniem unijnych przepisów o sankcjach za nielegalne zatrudnianie cudzoziemców. Za opóźnienia grożą dotkliwe kary

Rząd ma niespełna cztery miesiące na wprowadzenie w życie unijnych przepisów wynikających z tzw. dyrektywy Frattiniego. Przewiduje ona, że w całej Unii Europejskiej zostaną zharmonizowane zasady karania przedsiębiorców, którzy nielegalnie zatrudniają imigrantów z krajów trzecich.

Nowe przepisy muszą zacząć obowiązywać w Polsce od 20 lipca. Jednak jak sprawdziliśmy, prace nad ich implementacją posuwają się bardzo powoli. Od listopada 2010 roku, kiedy do konsultacji trafił projekt założeń do ustawy w tej sprawie, resort pracy zdążył tylko zebrać przesłane do niego uwagi oraz skierować je do Komitetu Stałego Rady Ministrów, który je przyjął. Żeby Rządowe Centrum Legislacji mogło przygotować projekt ustawy, założenia musi jeszcze przyjąć rząd. Nie wiadomo, kiedy się tym zajmie.

- Będziemy starali się, żeby projekt ustawy trafił do Sejmu jeszcze w maju - zapewnia Mateusz Gaczyński, zastępca dyrektora w departamencie rynku pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Wdrożenie nowych przepisów oznacza, że od 20 lipca na polskie przedsiębiorstwa, które bez zezwoleń będą zatrudniać cudzoziemców spoza Unii Europejskiej, będą nakładane drakońskie kary finansowe. Firmy i osoby prywatne zapłacą za to co najmniej 10 tys. zł.

Jeżeli nowe prawo nie wejdzie w życie w wyznaczonym czasie, Komisja Europejska (KE) postawi Polsce zarzut niewdrożenia przepisów. Jeżeli to nie przyśpieszy prac nad ich implementacją, KE skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Ten najpierw zbada, czy rzeczywiście zaniedbaliśmy wdrożenie prawa unijnego. Jeżeli potwierdzi zarzuty KE, zostanie wszczęte kolejne postępowanie - tym razem o nałożenie kary finansowej.

Za niewykonanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości grożą dotkliwe konsekwencje. Przekonała się o tym Francja. Pięć lat temu musiała zapłacić 20 mln euro za niewdrożenie unijnych przepisów z zakresu rybołówstwa. Dwa lata wcześniej za opóźnienia zapłaciła Hiszpania. Kosztowało ją to 34 tys. euro dziennie. Polska na razie uniknęła kar.

@RY1@i02/2011/056/i02.2011.056.183.001a.001.jpg@RY2@

Firmy zatrudniające cudzoziemców

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.