Wszyscy wiedzą, ale nie rząd
Luksemburski trybunał uznał, że polski przepis pozwalający wykluczać z przetargów firmy, z którymi wcześniej zerwano umowę, jest niezgodny z unijną dyrektywą. To było do przewidzenia dla wszystkich, oczywiście poza polskim rządem. Ten do samego końca twierdził, że wszystko jest w najlepszym porządku. Co więcej, chciał kontrowersyjny przepis jeszcze zaostrzyć.
Chociaż zarówno Biuro Legislacyjne Sejmu, jak i większość ekspertów miały pewność, że łamiemy nie tylko unijne prawo, ale prawdopodobnie także naszą konstytucję, to rząd uparcie trwał przy swoim. I nie skorzystał z szansy, jaka pojawiła się podczas prac nad ostatnią nowelizacją, gdy posłowie (żeby nie było wątpliwości - własnego ugrupowania) skreślili sporny przepis. Podczas dalszych prac, na kategoryczne żądanie przedstawicieli Rady Ministrów, został on przywrócony.
A teraz organizatorzy przetargów mają problem. Jeśli zastosują podważaną regulację, to na bank przegrają sprawę przed Krajową Izbą Odwoławczą i będą musieli pokryć koszty rozprawy. Jeśli tego nie zrobią, mogą się do nich przyczepić kontrolerzy. Ten stan niepewności potrwa do czasu zmiany prawa. Z czym zresztą powinniśmy się pospieszyć, gdyż przeciwko Polsce toczy się postępowanie Komisji Europejskiej w sprawie tego przepisu. Po czwartkowym wyroku trybunału już chyba nawet rząd nie może mieć wątpliwości, czym się ono zakończy.
Nie chciałbym być złym prorokiem, ale konsekwencje uporu naszych władz mogą być dużo poważniejsze i mieć wymiar finansowy. Nikt tego nigdy nie powiedział na głos, ale wielu zastanawiało się, dlaczego niektóre firmy, wiedząc, że będą wykluczone z przetargów, z uporem maniaka dalej w nich startowały. Otóż wyrok trybunału - przynajmniej teoretycznie - otworzył przed nimi drogę, aby domagać się odszkodowania za stracone kontrakty. Głupio by było, gdyby teraz się okazało, że firmy, którym nie chciano powierzać zleceń, teraz dostaną pieniądze za nic.
@RY1@i02/2012/244/i02.2012.244.18300100b.802.jpg@RY2@
Sławomir Wikariak, po. zastępca kierownika działu prawo
Sławomir Wikariak
po. zastępca kierownika działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu