Polskie służby popełniły zbrodnię
Domagam się stwierdzenia odpowiedzialności Polski - mówi Mikołaj Pietrzak, który reprezentował Abdal-Rahima al-Nasziriego w Strasburgu
W poniedziałek odbyło się posiedzenie niejawne, wczoraj - rozprawa.
Posiedzenie niejawne było połączone z czynnościami dochodzeniowymi Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, co jest niezwykle rzadkie. Trybunał co do zasady polega bowiem na państwach i ich staraniach w wyjaśnianiu faktów, dochodzeniu prawdy. Wyjątkowo ma możliwość prowadzenia dochodzenia, czyli np. przesłuchania świadków, jak to się stało tym razem. Czyni to jednak rzadko. W tym wypadku zrobiono wyjątek, gdyż Polska nie wykazywała woli współpracy. Podczas wczorajszej jawnej rozprawy strony zaprezentowały swoje stanowiska. Polska po raz trzeci otrzymała czas - dwa tygodnie - na przedstawienie wyciągu z akt. Polski rząd dwóch wcześniej wyznaczonych terminów nie dochował.
Jakich dokumentów domaga się Strasburg?
Tych, które wskazywałyby na ustalone przez Polskę fakty i stan postępowania. By można było ocenić, czy postępowanie w tej sprawie prowadzone przez Rzeczpospolitą ma charakter efektywny, czyli pilny, transparentny i niezależny. Ja wyraziłem wątpliwości wobec wszystkich przesłanek.
Co dalej?
Jeśli Polska przedłoży dokumenty, można przypuszczać, że trybunał pozwoli stronom zapoznać się z nimi i ustosunkować się, uwzględni te uwagi i wyda wyrok. Może to potrwać kilka miesięcy. Proszę pamiętać, że rozprawa była jedynie czubkiem góry lodowej, a postępowanie trwa od dawna. Nastąpiła wymiana wielu pism. Postępowanie zasadniczo ma charakter pisemny.
A jeśli Polska nie dostarczy dokumentów w wymaganym czasie?
W swoim orzecznictwie, co było widać w sprawie Janowicz i inni przeciwko Rosji, czyli sprawie Katynia, trybunał jasno wskazuje, że brak współpracy ze strony państwa, czyli niedostarczanie wymaganej dokumentacji lub nieprzestrzeganie terminów, jest okolicznością obciążającą. Problem Polski w tej sprawie polega nie tylko na tym, że polskie służby współpracowały z CIA w 2002 i 2003 r., popełniając zbrodnię, ale także na tym, że późniejsze śledztwo zostało rozpoczęte z opóźnieniem i niechęcią, postępowanie nie było transparentne i przypuszczać należy, że nie było niezależne. Polska nie współpracuje z trybunałem, do czego jest zobowiązana na podstawie art. 38 kodeksu, odmawia przekazywania dokumentów, zasłaniając się tajemnicą państwową. Paradoks polega na tym, że taką właśnie postawę Rosji Polska krytykowała we wspomnianej sprawie katyńskiej.
Czego pan się domagał?
Ze smutkiem jako polski obywatel i adwokat, ale jednocześnie z czystym sumieniem domagałem się stwierdzenia naruszenia przez Polskę europejskiej konwencji praw człowieka przez udział w stworzeniu więzienia CIA, doprowadzeniu do przetrzymywania i torturowania Al-Nasziriego. Domagam się stwierdzenia, że Polska nie spełniła pozytywnych obowiązków prowadzenia skutecznego śledztwa.
Jakie konsekwencje czekają Polskę?
Po pierwsze, na pewno zostanie napiętnowana za niezwykle dużego kalibru naruszenie praw człowieka. Po drugie, należy oczekiwać, że od Polski będzie się oczekiwało skutecznego wykonania wyroku. Ważne będzie też zasądzenie odszkodowania na rzecz pokrzywdzonego.
Rozmawiała Dominika Ćosić
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu