Bruksela wprowadza parytety
Za siedem lat w radach nadzorczych firm giełdowych zatrudniających ponad 250 pracowników musi być co najmniej 40 proc. kobiet
Obecnie jest ich ponaddwukrotnie mniej, bo jedynie 17,6 proc. Wczoraj Parlament Europejski przyjął projekt dyrektywy w sprawie składu rad nadzorczych w firmach działających na ternie Unii Europejskiej.
Bruksela chce, by w przypadku, w którym o stanowisko w radzie stara się dwoje kandydatów o równych kwalifikacjach, wybór padał na kobietę. I ma się tak dziać, dopóki założona granica nie zostanie osiągnięta. - Konieczny jest rozwój notowanych spółek, który dokonuje się także przez włączanie w proces decyzyjny wykwalifikowanych kobiet. Spółki stają się bardziej konkurencyjne, respektując przy tym wartości UE związane z równością - mówiła grecka europosłanka Rodi Kratsa-Tsagaropoulou, reprezentująca konserwatywną Nową Demokrację.
- Przykład, jaki dają nam Belgia, Francja i Włochy, które ostatnio przyjęły podobne ustawodawstwo i zaczęły wykazywać postęp, w jasny sposób ukazuje, że interwencja za pomocą regulacji z wyznaczonym terminem może spowodować znaczącą zmianę - argumentowała przed rokiem komisarz sprawiedliwości UE Viviane Reding, pomysłodawczyni projektu. Luksemburska polityk również wywodzi się z prawicowej Chrześcijańsko-Społecznej Partii Ludowej.
Obecnie żadne państwo UE nie spełnia wskaźnika 40 proc. Najbliżej propagowanego przez Komisję ideału znajdują się Finlandia (30 proc.) i Łotwa (29 proc.). To o kilkanaście punktów mniej niż w przypadku nienależących do UE Islandii i Norwegii (odpowiednio 49 proc. i 44 proc.). Polska z 10-proc. udziałem kobiet znalazła się poniżej średniej unijnej. Na Malcie jest ich zaledwie 3 proc.
Projekt dyrektywy dotyczy jedynie firm zatrudniających co najmniej 250 pracowników. Przedsiębiorstwa prywatne - o ile teraz przepisy zaakceptują państwa członkowskie za pośrednictwem Rady UE - będą miały czas do 2020 r. na dostosowanie się do płciowych parytetów. W przypadku podmiotów o przeważającym udziale państwa ten okres ma być o dwa lata krótszy. Nawet jeśli spółkom nie uda się osiągnąć granicy 40 proc., nie będą za to karane. Wystarczy, jeśli wytłumaczą władzom, dlaczego plan się nie powiódł i co zamierzają w związku z tym zrobić.
Grzywny będą mogły być nakładane wówczas, gdy duże firmy giełdowe nie wdrożą przejrzystej procedury rekrutacyjnej personelu, która miałaby gwarantować, że w przypadku identycznych pod względem poziomu kompetencji kandydatów faworytem będzie kobieta (aż do osiągnięcia poziomu 40 proc.). Wysokość kar mają ustalić poszczególne państwa członkowskie.
Nowe regulacje nie wszystkim się podobają. Sceptyczne są w tej sprawie także kobiety.
- Parytety mogą leczyć objawy, ale nie wyleczą choroby. Podobne rozwiązania nie tylko obrażają kobiety, lecz także stanowią zagrożenie dla biznesu - dowodziła brytyjska eurodeputowana Marina Yannakoudakis.
Bezskutecznie. Propozycja przeszła znaczną większością głosów 459 do 148. Głosowała za nią, poza lewicą i liberałami, znaczna część grupującej chadeków Europejskiej Partii Ludowej.
Więcej kobiet w małych firmach
Polska wypada słabo na tle reszty Unii Europejskiej, jeśli chodzi o udział kobiet w zarządach dużych spółek giełdowych. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie zarejestrowane przedsiębiorstwa. Polki stanowią w nich aż 39 proc. menedżerów. Lepszy wynik osiągnęły jedynie Łotwa (45 proc.), Węgry (41 proc.) i Francja (40 proc.). Średnia dla całej Unii wynosi 31,6 proc.
Najmniej sfeminizowane są firmy w państwach śródziemnomorskich. Na Cyprze panie stanowią 15 proc. menedżerów, w Grecji - 23 proc., a na Malcie - 24 proc. Poniżej średniej znalazły się też spółki z Danii, Holandii, Niemiec (28-30 proc.), państw zaliczanych do grona liderów równego traktowania kobiet.
mwp
@RY1@i02/2013/225/i02.2013.225.00000060a.803.jpg@RY2@
Mało kobiet w radach nadzorczych
Równe kwalifikacje? Unia zaleca, by wybrać kobietę, a nie mężczyznę
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu