Katyń ponownie na strasburskiej wokandzie
Prawa człowieka
Dziś odbędzie się posiedzenie Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Janowiec i inni przeciwko Rosji. Skład 17 sędziów, który rozpatrzy odwołanie zarówno strony polskiej, jak i rosyjskiej, zbiera się bardzo rzadko i orzeka tylko w sprawach wielkiej wagi. Dla wyroku, który zapadnie dopiero w ciągu kolejnych miesięcy, dzisiejsza rozprawa będzie miała ogromne znaczenie.
- Każda ze stron - my jako przedstawiciele skarżących i reprezentanci Federacji Rosyjskiej - będzie miała po pół godziny. Do tego 15 minut na wystąpienie dostanie nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Potem jest czas na pytania ze strony sędziów.Spodziewam się, że będzie ich dużo - mówi prof. Ireneusz Kamiński, jeden z pełnomocników rodzin katyńskich i autor skargi.
Dzisiejsza rozprawa jest efektem odwołania od wyroku trybunału z kwietnia ubiegłego roku. Wówczas ETPC uznał morderstwo katyńskie za zbrodnię wojenną, a Rosję winną zatajenia dokumentów i nieludzkiego traktowania rodzin ofiar. Sędziowie nie stwierdzili jednak naruszenia art. 2 konwencji praw człowieka gwarantującego prawo do życia. Nie zobowiązali więc Rosji do rzetelnego śledztwa w tej sprawie, na czym najbardziej zależało stronie polskiej.
Strona rosyjska w odwołaniu kwestionowała w ogóle możliwość rozpatrywania sprawy przez ETPC, ponieważ zbrodnię popełniono, zanim Europejska Konwencja Praw Człowieka została uchwalona (1953 r.). M.in. dlatego rozstrzygnięcie Wielkiej Izby Trybunału będzie miało znaczenie nie tylko dla samej kwestii katyńskiej.
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu