Dziennik Gazeta Prawana logo

Teraz czas na naukę i przygotowanie się

27 czerwca 2018

Polscy przedsiębiorcy nie uciekną przed postępowaniami przed Jednolitym Sądem Patentowym. W związku z tym należy ich jak najlepiej przygotować do spraw sądowych poza granicami Polski

3 października odbyła się na Uniwersytecie Warszawskim zorganizowana przez Katedrę Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych debata pt. "Wpływ systemu patentu jednolitego na sytuację prawną podmiotów w Polsce". W panelu dyskusyjnym udział wzięli wybitni przedstawiciele doktryny prawa własności przemysłowej (dr hab. Rafał Sikorski, dr Justyna Ożegalska-Trybalska, dr Adrian Niewęgłowski), pracownicy i doktoranci WPiA UW oraz przedstawiciele Urzędu Patentowego RP, który reprezentował jego wiceprezes Andrzej Pyrża. Dyskutowano o skutkach, jakie niesie dla podmiotów polskich, głównie przedsiębiorców, wejście w życie systemu patentu jednolitego.

19 lutego 2013 r. 24 państwa Unii Europejskiej podpisały Porozumienie o utworzeniu Jednolitego Sądu Patentowego (JSP), co stanowiło początek drogi do wejścia w życie systemu patentu jednolitego. Porozumienie to jest trzecim aktem prawnym wchodzącym w skład pakietu patentowego, tworzącego system patentu o jednolitym skutku (patentu jednolitego), na który składają się ponadto: rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1257/2012 z 17 grudnia 2012 r. wprowadzające wzmocnioną współpracę w dziedzinie tworzenia jednolitego systemu ochrony patentowej oraz rozporządzenie Rady (UE) nr 1260/2012 z 17 grudnia 2012 r. wprowadzające wzmocnioną współpracę w dziedzinie tworzenia jednolitego systemu ochrony patentowej w odniesieniu do mających zastosowanie ustaleń dotyczących tłumaczeń.

Porozumienie o utworzeniu JSP wejdzie w życie po upływie 4 miesięcy od momentu jego ratyfikacji przez 13 państw, które je podpisały, o ile wśród tych państw znajdą się trzy państwa Unii Europejskiej, w których w roku poprzedzającym podpisanie porozumienia obowiązywało najwięcej patentów europejskich (Niemcy, Francja, Wielka Brytania). Obecnie porozumienie ratyfikowały m.in. Francja, Szwecja, Austria, Belgia i Dania. Zaawansowany proces ratyfikacyjny trwa również w Wielkiej Brytanii.

Po burzliwej debacie, w której padło wiele argumentów za i przeciw przystępowaniu do jednolitej ochrony patentowej, Polska ostatecznie nie podpisała Porozumienia o utworzeniu JSP. Wśród argumentów przeciwników patentu jednolitego przeważały obawy przed rezygnacją z obowiązku tłumaczenia patentów na języki narodowe. W obecnym systemie patentów europejskich, którego podstawą jest Konwencja o patencie europejskim, aby dany patent europejski (tradycyjny, bez jednolitego skutku) był skuteczny na terytorium Polski, musi zostać poddany walidacji przed polskim Urzędem Patentowym oraz przetłumaczony na język polski. W systemie patentu jednolitego, w celu zmniejszenia kosztów uzyskania ochrony patentowej, zrezygnowano z konieczności tłumaczenia patentu na każdy język urzędowy państw członkowskich. Obowiązek tłumaczenia patentu przez uprawnionego powstaje dopiero, gdy ten zarzuca jego naruszenie osobie trzeciej. Docelowo patenty mają być tłumaczone maszynowo, jednakże teksty te również nie będą wywierały żadnych skutków prawnych, służąc jedynie informacji.

Zdaniem przeciwników JSP istotnie ograniczy to pewność obrotu prawnego i gospodarczego dla przedsiębiorców z krajów, w których zarówno znajomość specjalistycznego słownictwa technicznego w językach obcych, jak i świadomość ryzyka naruszenia cudzych praw wyłącznych, jest niższa niż w krajach lepiej rozwiniętych. Z kolei zwolennicy przyjęcia JSP wskazywali, że wspólny system pozwoli na zmniejszenie kosztów uzyskania ochrony patentowej do poziomu porównywalnego z kosztem jej otrzymania w Stanach Zjednoczonych. Ma to zachęcić do patentowania małe i średnie przedsiębiorstwa pochodzące z Unii Europejskiej oraz otworzyć rynek europejski dla innowacji pochodzących z państw azjatyckich.

Niepodpisanie przez Polskę Porozumienia o utworzeniu JSP stawia nasz kraj poza jednolitym systemem ochrony, co oznacza, że na naszym terytorium, podobnie jak dotychczas, skuteczne będą jedynie patenty krajowe i tradycyjne patenty europejskie. Wcale nie oznacza to jednak, że system patentu jednolitego, a zwłaszcza funkcjonowanie JSP, nie będzie miał wpływu na działalność polskich przedsiębiorców, w szczególności tych, którzy planują prowadzenie inwestycji zagranicznych w krajach, które są uczestnikami wspólnego systemu.

Mimo że sprawy dotyczące naruszeń patentów krajowych i tradycyjnych patentów europejskich, które miały miejsce na terytorium naszego kraju, będą nadal rozpatrywane przez sądy polskie, a polski Urząd Patentowy będzie wciąż jedynym organem właściwym w sprawach dotyczących ich unieważnienia, to inaczej wygląda sytuacja tych polskich przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność za granicą. W debacie podkreślano zwłaszcza, że zgodnie z Porozumieniem o utworzeniu JSP sprawy o naruszenie i unieważnienie patentów europejskich o jednolitym skutku, jak i tradycyjnych patentów europejskich będą rozpatrywane wyłącznie przez Jednolity Sąd Patentowy, którego oddziały centralne będą się mieścić w Londynie, Monachium i Paryżu, a oddziały lokalne i regionalne mogą zostać utworzone przez państwa lub grupy państw uczestniczących w systemie. Jednolitość wydawanych orzeczeń, a tym samym większą pewność prawa ma zapewnić specjalnie powołany korpus sędziowski. Ma się on składać z sędziów pochodzących z poszczególnych państw. JSP będzie działać w oparciu o jednolite zasady proceduralne.

W związku z kompetencjami JSP jest oczywiste, że wobec postępującej integracji w ramach rynku wewnętrznego polscy przedsiębiorcy nieraz staną przed ryzykiem naruszenia patentu jednolitego w którymś z państw Unii Europejskiej i tym samym przed możliwością pozwania ich przed JSP. Tym samym może się spełnić zasadnicza obawa przeciwników systemu patentu jednolitego, która była podnoszona w toku debaty na temat patentu jednolitego w Polsce, tj. kwestia języka postępowania przed JSP. Językami postępowania w oddziałach centralnych JSP są bowiem angielski, niemiecki i francuski, a sekretariat sądu zapewnia tłumaczenie na inny język jedynie niektórych dokumentów istotnych w sprawie. Natomiast gdy postępowanie toczy się w oddziałach lokalnych JSP, to językiem postępowania jest język, który państwo tworzące oddział wyznaczyło jako język postępowania. Na marginesie należy dodać, że gdyby Polska przystąpiła do systemu i utworzyła oddział lokalny JSP w kraju, to językiem postępowania dla polskich przedsiębiorców byłby język polski lub inny język wskazany przy tworzeniu oddziału. W obecnej sytuacji należy się jednak spodziewać, że polscy przedsiębiorcy będą pozywani przed zagraniczne oddziały JSP i tym samym będą musieli uczestniczyć w postępowaniach w językach często dla nich niezrozumiałych.

Ponadto w toku debaty pojawiały się głosy, że po wejściu w życie systemu patentu jednolitego zagraniczni przedsiębiorcy będą nadal uprawnieni do uzyskiwania ochrony patentowej w odniesieniu do Polski w oparciu o tradycyjne patenty europejskie, które będą oddzielnie walidowane w Polsce. Sprawy te nadal będą rozpoznawane przed polskim sądami, ale tylko jeśli naruszenie będzie miało miejsce w Polsce. Jeśli natomiast przedsiębiorca polski naruszy tradycyjny patent europejski w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, to zostanie pozwany albo przed oddział centralny JSP, albo przed jego oddział regionalny lub lokalny, o ile taki zostanie utworzony przez dane państwo członkowskie.

W konkluzji debaty jej uczestnicy stwierdzili zgodnie, że polscy przedsiębiorcy prawdopodobnie nie uciekną przed patentem jednolitym i postępowaniami przed JSP. W związku z tym należy ich jak najlepiej przygotować do ewentualnych spraw sądowych poza granicami Polski, a także uświadamiać, jakie są zasady i procedury funkcjonowania jednolitego systemu ochrony patentowej w Europie.

Wobec postępującej integracji w ramach rynku wewnętrznego polscy przedsiębiorcy nieraz staną przed ryzykiem naruszenia patentu jednolitego w którymś z państw Unii Europejskiej

@RY1@i02/2014/197/i02.2014.197.07000070a.804.jpg@RY2@

fot. wojtek górski

Prof. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska kierownik Katedry Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych na WPiA Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, partner w kancelarii DLA Piper

Prof. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska

kierownik Katedry Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych na WPiA Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, partner w kancelarii DLA Piper

Patronem medialnym konferencji na UW był serwis Prawnik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.