Wygrane delegowania
Parlament Europejski przyjął dyrektywę, która nie utrudni wysyłania Polaków do pracy za granicę. I nie zablokuje swobody świadczenia usług w UE
Polskie firmy delegujące zatrudnionych mogą odetchnąć z ulgą. Eurodeputowani odrzucili wszystkie poprawki zgłoszone na tydzień przed posiedzeniem PE i przyjęli przepisy w brzmieniu uzgodnionym w trójstronnych rozmowach między parlamentem, Radą i Komisją Europejską. Nowa dyrektywa doprecyzowuje dyrektywę nr 96/71/WE z 16 grudnia 1996 r. o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług (Dz.Urz. UE L 18/1 z 21 stycznia 1997 r.). Jej celem jest zapewnienie skuteczniejszej ochrony prawnej osobom zatrudnionym w tej formie.
Rzutem na taśmę
Dyrektywa została przyjęta większością głosów na ostatnim posiedzeniu PE obecnej kadencji. W razie uwzględnienia zgłoszonych poprawek, a tym samym wydłużenia procesu legislacyjnego, istniało ryzyko, że nowo wybrani europosłowie nie zdecydują się powrócić do prac nad projektem dyrektywy oraz że ich decyzje zablokują swobodę świadczenia usług w Europie.
- Od dzisiaj możemy rozwijać najbezpieczniejszą mobilność zatrudnionych, jaką jest delegowanie, i jednocześnie poprawiać warunki pracy zatrudnionych w tej formie - podkreślała tuż po głosowaniu Danuta Jazłowiecka, europosłanka PO, sprawozdawczyni projektu dyrektywy w PE.
Z przyjęcia dyrektywy zadowolone są polskie firmy wysyłające pracowników do UE, zrzeszone m.in. w stowarzyszeniu Inicjatywa Mobilności Pracy (IMP) oraz Polskiej Izbie Handlu (PIH).
- Po dwuletnim okresie bardzo trudnych negocjacji w Unii Europejskiej osiągnęliśmy sukces. Nie byłoby to możliwe bez wysiłku polskiego rządu i partnerów społecznych- stwierdza Sebastian Filipek-Kaźmierczak, ekspert PIH.
Odrzucone postulaty
Obawy polskich przedsiębiorców dotyczyły 13 poprawek zgłoszonych przez ugrupowania socjalistów i lewicy. Propozycje te m.in. rozszerzały uprawnienia kontrolne inspekcji państw członkowskich wobec firm delegujących, w celu ustalenia, czy wysyłanie pracowników jest zgodne z prawem. - Przez ostatnie dwa lata rozgrywała się bitwa o obecność polskich firm na europejskim rynku usług, na którym są one obecnie liderem. W tym czasie ujawniły się także podziały w Unii Europejskiej między państwami, które chcą w pełni korzystać ze swobody świadczenia usług, i takimi, które wolałyby chronić swoje rynki przed ekspansją polskich usługodawców - stwierdza Stefan Schwarz, prezes zarządu IMP.
Przepisy w wersji kompromisowej przewidują m.in. otwarty katalog środków kontrolnych, ze wskazaniem pomocniczej listy takich metod, które będą stosowane wobec przedsiębiorców pod określonymi w przepisach warunkami. Podstawowe środki nadzoru obejmą m.in. obowiązek posiadania przetłumaczonych dokumentów pracowniczych, czy wyznaczenie osoby do reprezentowania firmy wobec lokalnych władz państwa przyjmującego.
Za powiadomieniem
Dyrektywa wprowadzi też zasadę, że dodatkowe metody sprawdzania firm będą mogły być wprowadzone wyłącznie wtedy, gdy dotychczasowe środki okażą się nieskuteczne, a nowe formy będą uzasadnione i proporcjonalne. Ponadto o stosowanych sposobach kontroli państwo członkowskie będzie zobowiązane powiadomić Komisję Europejską oraz opublikować informację o nich na oficjalnej stronie internetowej tego kraju.
- Daje to pewność prawa i utrudnia wykorzystywanie kontroli do dyskryminacji. Do tej pory pozostawały one w gestii konkretnych inspektorów, którzy żądali np. menu pracowników delegowanych, czy potwierdzeń przelewów ich wynagrodzeń z okresu 5 lat - wskazuje Stefan Schwarz.
Nowe przepisy zostaną teraz opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie są zobowiązane do ich implementowania w ciągu dwóch lat. Do tego czasu polskie firmy mogą jednak nadal być narażone na protekcjonistyczne działania państw niechętnych delegowaniu.
- To nie koniec walki o swobodę świadczenia usług w UE. Opracowywane będą kolejne akty prawne w tym zakresie. Dlatego tak ważna jest silna reprezentacja Polski w Brukseli, która bronić będzie mobilności pracy i usług - jednej z najważniejszych przewag konkurencyjnych polskiej przewagi w Unii - przekonuje Stefan Schwarz.
@RY1@i02/2014/075/i02.2014.075.18300080a.802.jpg@RY2@
Zmiany w delegowaniu
Karolina Topolska
Czeka na publikację w Dz.Urz.UE
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu