Dziennik Gazeta Prawana logo

Brak możliwości dochodzenia praw majątkowych z wykonywanej pracy narusza konwencję

3 lipca 2018

Europejski Trybunał Praw Człowieka o sprawach przed sądem pracy

Ograniczenie w czasie możliwości dochodzenia przed sądami administracyjnymi ekspektatyw majątkowych, wynikających z wykonywanej pracy, a następnie zamknięcie takiej możliwości przed sądami pracy, stanowi naruszenie europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności.

Trybunał badał sprawę kilkorga włoskich lekarzy zatrudnionych w latach 1983-1997 na podstawie umów cywilnoprawnych przez poliklinikę uniwersytecką w Neapolu. Po tym okresie zostali zatrudnieni na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony.

W sytuacji analogicznej (zatrudnienie na kontrakcie, a potem na umowę o pracę) znalazło się wielu innych lekarzy, którzy następnie uzyskali od sądów administracyjnych wyroki uznające ciągłość ich zatrudnienia. Za cały okres (także gdy byli na kontrakcie) uniwersytet w Neapolu odprowadził wszystkie należne składki wynikające ze stosunku pracy.

Skarżący, którzy początkowo przez wiele lat pracowali na umowach cywilnoprawnych, zwrócili się do sądu administracyjnego o uznanie, że w ich przypadku także istniała ciągłość stosunku pracy. Zrobili to w roku 2004. Rok później regionalny sąd administracyjny uznał, że kontrakt między lekarzami a szpitalem miał wszystkie cechy charakterystyczne dla stosunku pracy w sektorze publicznym. Sąd zaznaczył także, że lekarze zatrudnieni na kontraktach mieli obowiązki podobne do wykonywanych przez badaczy akademickich. Przypomniał ponadto, że we wrześniu 1996 r. sąd pracy w Neapolu nakazał uniwersytetowi wpłatę do kasy ubezpieczenia społecznego (INPS) 56 miliardów lirów (blisko 28,9 mln euro) jako niezapłacone składki na ubezpieczenia społeczne. Po tym wyroku uniwersytet w Neapolu zrezygnował z zatrudniania lekarzy na kontraktach od 1 stycznia 1997 r.

Jednak dział prawny Rady Państwa (który jest we Włoszech instancją odwoławczą od wyroków regionalnych sądów administracyjnych) uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Zaznaczył, że w sprawach dotyczących stosunku pracy sądy administracyjne mogły orzekać do 15 września 2000 r. Po tej dacie sądami właściwymi w tej sprawie stały się sądy pracy. Chodziło o to, by sądy pracy nie orzekały w sprawach dotyczących stosunku pracy, który powstał w czasie, gdy nie były jeszcze kompetentne do orzekania w tych sprawach.

Jednocześnie zgodnie z wprowadzonymi regulacjami spraw dotyczących stosunku pracy przed 2000 r. nie mogły rozpatrywać sądy pracy. Oznacza to - jak stwierdził sąd apelacyjny - że roszczenie skarżących lekarzy wygasło 15 września 2000 r., gdyż do tego czasu nie wpłynęła od nich żadna skarga do sądu administracyjnego. Jednocześnie w tym samym wyroku Rada Państwa uznała, że inny lekarz, który pracował na kontrakcie i skierował sprawę do sądu przed 15 września 2000 r., był zatrudniony na uniwersytecie na podstawie stosunku pracy, jaki obowiązywał w sektorze publicznym.

W związku z tym grupa lekarzy, których roszczenia - w świetle włoskiego prawa - wygasły, skierowała sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Twierdzili, że w ich przypadku doszło do naruszenia art. 6 par. 1 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności (prawo do sądu) oraz art. 1 pierwszego protokołu do tej Konwencji (gwarantującego ochronę własności).

Trybunał w swoim wyroku zaznaczył, że chociaż prawo do sądu nie jest wartością absolutną i może mieć - w pewnych, uzasadnionych przypadkach - swoje ograniczenia, to nie powinny one utrudniać wolnego dostępu do sądu w sposób czy w stopniu takim, że prawo to jest naruszane w samej swej istocie. Poza tym - podkreślił - takie ograniczenie może być akceptowalne jedynie w sytuacji, gdy jest w zgodności z art. 6 par. 1 konwencji, to znaczy gdy zostało dokonane, by osiągnąć prawomocny cel, i gdy istnieje związek między zastosowanymi środkami a celem, jaki ma zostać osiągnięty.

Trybunał zaznaczył, że niemożność rozpatrzenia skargi lekarzy przez sądy administracyjne była spowodowana wprowadzeniem ograniczenia czasowego dla rozpatrywania takich spraw. Ta regulacja miała pewien cel ogólny - umożliwienie odpowiedniego podziału kompetencji między władzę sądowniczą. Niemniej jednak skarżący, którzy nie mieli możliwości zwrócenia się do sądów administracyjnych, zostali pozbawieni także prawa dochodzenia swoich roszczeń przed sądami, uznanymi odtąd za właściwe w tych sprawach, czyli przed sądami pracy. W ocenie trybunału został zatem naruszony art. 6 par. 1 konwencji gwarantujący prawo do sądu.

Trybunał badał też naruszenie art. 1 protokołu 1 do konwencji. Można domagać się uznania naruszenia tego artykułu w sytuacji, gdy w grę wchodzą zarówno dobra bieżące, majątek, jak i należności. Przypomniał, że aby prawo do majątku było analizowane przez trybunał pod kątem art. 1 protokołu, musi istnieć wystarczająca podstawa, chociażby w orzeczeniach sądów, dająca ekspektatywę (uzasadnione oczekiwanie) tego prawa.

W przypadku świadczenia taką ekspektatywę może stanowić prawomocne orzeczenie sądu (na rzecz innych osób w analogicznej sytuacji). Wielu lekarzy pracujących na kontraktach dla uniwersytetu w Neapolu, którzy podczas obowiązywania kontraktu nie mieli odprowadzanych świadczeń wynikających ze stosunku pracy, uzyskało sądowe uznanie, że między nimi a uniwersytetem istniał stosunek pracy na czas nieokreślony i świadczenia te za miniony okres zostały uiszczone. W przypadku skarżących ta linia orzecznicza została najpierw potwierdzona przez regionalny sąd administracyjny, a następnie uchylona przez dział Rady Państwa, która jednocześnie w tym samym wyroku uznała, że prawo to należy się osobie w analogicznej sytuacji, która złożyła swój pozew wcześniej. Dlatego też - jak zaznaczył trybunał - u lekarzy także mogło powstać uzasadnione oczekiwanie, że w i ich sprawie uniwersytet w Neapolu pokryje składki za minione lata, kiedy pracowali jako lekarze kontraktowi.

Tymczasem wyrok Rady Państwa uchylający korzystny dla skarżących wyrok sądu administracyjnego uniemożliwił jakiekolwiek dochodzenie roszczeń na drodze sądowej. Tym samym pozbawił możliwości uzyskania wyroku w sprawie opłacenia przez uniwersytet świadczeń (m.in. ich składek emerytalnych) za okres, kiedy pracowali na kontrakcie. Wyrok działu Rady Państwa - w ocenie trybunału - stanowił ingerencję w prawa majątkowe skarżących.

Trybunał zaznaczył, że w sprawach, w których chodzi o interes ogólny, władze publiczne są zobowiązane do reagowania we właściwym czasie, w sposób poprawny i jak najbardziej spójny. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy chodzi o ingerencję w prawa majątkowe.

Dlatego też trybunał uznał, że w tym przypadku doszło do naruszenia art. 6 par. 1 konwencji (prawa do sądu), a także art. 1 protokołu 1 (prawa majątkowe).

Każdy ze skarżących domagał się odszkodowania od państwa włoskiego w wysokości zaległych składek. Kwoty wyliczono na podstawie odprowadzanych składek pracowników administracji publicznej na podobnych stanowiskach. Jednak trybunał nie orzekał w sprawie wysokości odszkodowania, biorąc pod uwagę możliwość zawarcia kompromisu między skarżącymi a państwem.

z 4 lutego 2014 r. w sprawie 29932/07, Mottola i inni przeciw Włochom

Oprac. E.D.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.