Dziennik Gazeta Prawana logo

Korporacja zawodowa nie może nakazać wyboru profesji

3 lipca 2018

Europejski Trybunał Praw Człowieka o ingerencji w prywatność

Zmuszanie lekarza, który po zdaniu egzaminów prawniczych został przyjęty do izby adwokackiej, by dokonał wyboru między zawodem lekarza i prawnika, stanowi nieuprawnioną ingerencję w prawo do życia prywatnego.

Skargę do trybunału złożył rumuński lekarz, urodzony w 1953 r., mieszkający w Bukareszcie i od 18 lat wykonujący zawód lekarza. W 2006 r. ukończył studia prawnicze i zdał egzamin na aplikację adwokacką, którą rozpoczął w jednej z kancelarii.

Aplikacja miała trwać dwa lata, ale w jej trakcie otrzymał pismo z izby adwokackiej, w którym władze izby domagały się, by wybrał jeden z zawodów: prawnika lub lekarza. Skarżący odmówił. Wówczas władze izby uznały, że nie może on kontynuować aplikacji, bowiem po jej ukończeniu mógłby wykonywać równocześnie oba zawody, a na to władze izby nie wyraziły zgody.

Kiedy Mateescu skierował sprawę do sądu, ten uznał, że może wykonywać zawód lekarza i prawnika. Izba adwokacka odwołała się jednak od tego wyroku do Wysokiego Trybunału Kasacyjnego i Sprawiedliwości. Ten w 2009 r. orzekł, że wykonywanie zawodu lekarza i prawnika narusza niezależność tej drugiej profesji. Stwierdził, że chcąc wykonywać obydwa zawody równocześnie, mężczyzna "przejawia postawę wyjątkowo merkantylną", "minimalizując wagę tych zawodów, a traktując je jedynie jako źródło zysków".

Mateescu skierował więc sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, twierdząc, że w jego przypadku doszło do naruszenia art. 8 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności, gwarantującego prawo do życia prywatnego i rodzinnego. Podkreślał, że odmowa zgody na prowadzenie przez niego praktyki lekarza i adwokata równocześnie nie ma podstaw prawnych. Europejski Trybunał Praw Człowieka podzielił tę argumentację.

Trybunał uznał, że wymaganie od osoby, która może wykonywać zarówno zawód lekarza, jak i prawnika, by wybrała tylko jeden z nich, stanowi nieuprawnioną ingerencję w życie prywatne danej osoby. Zasądził też na rzecz Mateescu 1 euro zadośćuczynienia tytułem strat moralnych i 2 tys. euro jako zwrot kosztów i wydatków.

z 14 stycznia 2014 r. w sprawie 1944/10, Mateescu przeciw Rumunii

Oprac. E.D.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.