Dziennik Gazeta Prawana logo

Dokumenty niejawne nie zwalniają z publikacji wyroku

30 czerwca 2018

Europejski Trybunał Praw Człowieka o zwolnieniu dyscyplinarnym

Nawet gdy w sprawie pojawiają się informacje niejawne, to nie zwalnia to sędziów z obowiązku publikacji wyroku; tym bardziej że istnieją sposoby pozwalające na zapewnienie pewnej jawności wyroków z zachowaniem tajemnicy informacji wrażliwych.

Sprawę do trybunału skierowała była funkcjonariuszka bułgarskiej policji, której w 2001 r. postawiono zarzut korupcji podczas służby. Została ona w marcu 2003 r. uznana za winną przyjęcia łapówki i skazana na 5 lat więzienia, 3 tys. bułgarskich lewów grzywny i zakaz zajmowania stanowisk w ramach struktur ministerstwa spraw wewnętrznych, któremu podlegała jako funkcjonariuszka policji.

W czerwcu 2003 r. wyrok został uchylony; sprawa wielokrotnie krążyła między sądami, aż do wydania prawomocnego wyroku, co nastąpiło w 2005 r. Zanim do tego doszło, funkcjonariuszka została dyscyplinarnie zwolniona w lutym 2002 r. W marcu zaskarżyła tę decyzję do sądu administracyjnego. W kwietniu minister spraw wewnętrznych przekazując swoje stanowisko, wniósł o utajnienie rozprawy. Adwokat skarżącej była temu przeciwna, ale sąd nie uwzględnił jej sprzeciwu.

Zarówno skarżąca, jak i jej adwokat mieli możliwość zapoznania się z dokumentami w kancelarii tajnej sądu. Adwokat odmówiła poddania się procedurze sprawdzającej, umożliwiającej dopuszczenie do informacji niejawnych. W związku z tym obrony podjęła się sama skarżąca.

Sąd administracyjny - na postawie dostępnych materiałów - uznał, że decyzja o zwolnieniu dyscyplinarnym została podjęta zgodnie z prawem. Ta odwołała się od tego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 2004 r. utrzymał decyzję sądu niższej instancji. Nie opublikował jednak wyroku, zasłaniając się tym, że sprawa została utajniona. Dokumenty zostały odtajnione w 2009 r. i dopiero wówczas wyrok został opublikowany.

Skarżąca skierowała sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wskazywała na naruszenie art. 6 pkt 1 (prawo do sprawiedliwego procesu) Konwencji praw człowieka i podstawowych wolności ze względu na niejawność procedury sądowej, zwracała także uwagę na to, że wyrok NSA nie został podany do publicznej wiadomości ani nie był dostępny publicznie. W jej ocenie jej zwolnienie dyscyplinarne naruszało art. 6 par. 2 konwencji (domniemanie niewinności), gdyż została zwolniona w czasie, gdy postępowanie karne przeciw niej nie zostało jeszcze zakończone.

Europejski Trybunał Praw Człowieka zaznaczył, że istnieje możliwość decydowania przez krajowe sądownictwo - w poszczególnych przypadkach - o odstąpieniu od fundamentalnej zasady jawności procedury sądowej - zwłaszcza by chronić interes publiczny. Przyznał, że uwzględniając charakter informacji będących przedmiotem tej sprawy, a zwłaszcza metod używanych przez policję w walce z przestępczością, władze bułgarskie mogły mieć swój cel prawny w zachowaniu poufności.

Trybunał uznał też, że zakwalifikowanie dokumentów jako tajnych nie zostało dokonane w sposób arbitralny ani nie miało innego celu niż interes prawny. Z kolei w zakresie odmowy poddania się przez adwokat procedurze sprawdzającej trybunał zwrócił uwagę, że skażąca nie musiała się sama bronić, lecz mogła zatrudnić innego adwokata, który takiej procedurze mógłby się poddać.

Jednak trybunał zaznacza, że sama obecność dokumentów zakwalifikowanych jako niejawne nie uprawomocnia automatycznie wykluczenia debaty publicznej bez uprzedniej oceny, czy konieczność taka istnieje. Podejmując decyzję w tej sprawie, sąd powinien mieć na uwadze równoważenie zasady jawności procedury sądowej z zasadą porządku publicznego i bezpieczeństwa narodowego. Zatem więc przed wyłączeniem tej sprawy z debaty publicznej powinien rozważyć, czy takie wyłączenie jest konieczne dla ochrony interesu publicznego i ograniczenia się wyłącznie do tego, co niezbędne.

Tymczasem - jak przypomina trybunał - bułgarski NSA uzasadniał swoją decyzję tym, że chodziło o dokumenty niejawne. Nie odpowiedział na pytanie, czy te dokumenty były związane z przedmiotem postępowania i czy ich obecność w aktach sprawy była konieczna, nie podjął też żadnych kroków, aby ograniczyć skutki braku jawności postępowania (ograniczając na przykład dostęp do pewnych dokumentów i utajniając tylko niektóre rozprawy).

W jego ocenie ta sytuacja zdaje się wskazywać na pewien automatyzm, z jakim są stosowane zasady kwalifikacji spraw, gdy chociażby jeden dokument w dossier jest niejawny. Trybunał nie jest więc przekonany, że wyłączenie publiczności było środkiem koniecznym dla ochrony tajności dokumentów, o których mowa.

Zaznaczył, że kwestie te nie mają jedynie charakteru technicznego i nie mogą legitymizować odstąpienia od fundamentalnej zasady jawności procedury prawnej. Doszło zatem do naruszenia art. 6 par. 1 konwencji ze względu na brak debaty i brak publikacji wyroku. Wyroki wydane w omawianej sprawie zostały ogłoszone publicznie w całości dopiero w 2009 r., czyli pięć lat po wydaniu prawomocnego wyroku przez NSA.

W ocenie trybunału nie doszło do naruszenia art. 6 par. 2 konwencji (zasada domniemania niewinności), gdyż zwolnienie dyscyplinarne nie było spowodowane tym, że została przeciw niej wszczęta procedura karna, lecz wynikało z faktu, że popełniła ona uchybienie zawodowe.

Trybunał zasądził na rzecz skarżącej 2,4 tys. euro tytułem zadośćuczynienia za straty moralne i 1 tys. euro tytułem zwrotu kosztów.

z 17 grudnia 2013 r. w sprawie 29688/04, Nikołow i Wandowa przeciw Bułgarii

Oprac. E.D.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.