Dziennik Gazeta Prawana logo

Gra o sumie zerowej

3 lipca 2018

Nie ma już chyba wątpliwości, że przepisy naszej ustawy o grach hazardowych zakazujące ustawiania jednorękich bandytów poza kasynami mają w świetle unijnej dyrektywy charakter techniczny (por. wyrok TSUE o sygn. C-98/14). Inne podejście wydaje się próbą dzielenia włosa na czworo - wyłącznie dla uzasadnienia określonych racji bądź interesów. Co do zasady przepisy techniczne wymagają notyfikacji, czyli uprzedniego w stosunku do ich wejścia w życie zgłoszenia Komisji Europejskiej. Czy nasze regulacje też wymagały, a brak zawiadomienia był poważnym, wręcz niedopuszczalnym, błędem? Większość ekspertów (i składów orzekających) ocenia, że tak, niektórzy - że nie. Nie powinniśmy być zdziwieni, jeśli w końcu i na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć europejski trybunał. Kolejna kwestia: co wówczas, jeśli notyfikacja była potrzebna, a do niej nie doszło? Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego z punktu widzenia naszej ustawy zasadniczej - nic: krajowy proces legislacyjny nie doznał uszczerbku. TK nie wypowiedział się jednak (bo nie mógł), jakie ma to skutki z uwagi na wzajemne relacje między przepisami unijnymi a krajowymi. A Sąd Najwyższy, który rozpatrywał odpowiedzialność karną skarbową osób, które łamiąc zapisy ustawy, oferowały "usługi" jednorękich bandytów poza kasynami, miał różne poglądy. Zazwyczaj uznawał w ślad za unijnym trybunałem, że przepisy nienotyfikowane nie są elementem porządku prawnego. Mówiąc krótko: nie obowiązują obywateli. Należy przypuszczać, że wspomniany na wstępie wyrok TSUE wzmocni tę linię orzeczniczą i pomoże zakwestionować przeciwną. Odpowiedzialność karna to jeden wątek. Drugi to skuteczność niekorzystnych dla firm decyzji administracyjnych i odpowiedzialność państwa za wyrządzone - liczone w miliardach złotych - szkody (cofnięcie zezwoleń na działalność, "aresztowanie" jednorękich bandytów itd.).

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.