PiS nie chce dyrektywy równościowej
MNIEJSZOŚCI
Rząd Beaty Szydło oficjalnie wycofał poparcie dla unijnych przepisów, które zabraniałyby dyskryminacji w dostępie do towarów i usług. Chodzi o projekt dyrektywy zapewniającej równe traktowanie poza miejscem zatrudnienia, bez względu na religię, światopogląd, niepełnosprawność, wiek czy orientację seksualną. - To zła decyzja. W sprawie np. łódzkiego drukarza, który odmówił wykonania usługi dla organizacji LGBT, dyrektywa zapewniłaby bezpośrednie mechanizmy ochrony przed dyskryminacją, bez konieczności odwoływania się do kodeksu wykroczeń - ocenia dr Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Polski rząd deklarował poparcie dla dokumentu od 2008 r. ⒸⓅ
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.