Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymuszana spolegliwość

2 lipca 2018

Stajemy przed groźbą destrukcji lub degradacji systemu zbiorowego zarządzania prawami autorskimi

Novum polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. (dalej PrAut) było wprowadzenie do naszego prawa opłat kompensujących straty z tytułu wykorzystywania twórczości w sferze prywatnej. To pionierskie wówczas ujęcie oparte było na założeniu, że postępująca łatwość kopiowania utworów będzie w coraz większym stopniu godzić w szeroko pojęte interesy twórców, co wynika z postępującego spadku zapotrzebowania na egzemplarze utworów oferowane w handlu. Dodać należy, że rozważania te były prowadzone w początku lat 90. XX w., a więc przed z górą 20 laty. To, co wówczas było wizją postępu, jest dziś obszarem lawinowego rozwoju. Jego objawem jest zapisywanie utworów (wizualnych, dźwiękowych i audiowizualnych) za pomocą tych samych wielofunkcyjnych - a w dodatku coraz bardziej miniaturyzowanych, a co najważniejsze, coraz tańszych i w skutek tego ogromnie popularnych - urządzeń. Postęp w tej dziedzinie jest tak wielki, że często nawet nie uświadamiamy sobie, jak wiele nowych generacji produktów ciągle pojawia się na rynku.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.