Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał o wpływie zasady rządów prawa na prawo wyborcze

28 czerwca 2018

Okazją do zabrania głosu przez ETPC na ten temat była skarga (nr 41683/06) dwóch byłych serbskich parlamentarzystów, Gorana Paunovicia i Kseniji Milivojevicia, którzy utracili mandaty. Ostatecznie drugi z mężczyzn wycofał skargę, więc trybunał orzekał tylko o sprawie Paunovicia.

W Serbii obowiązuje proporcjonalny system wyborczy. Nazwiska kandydatów umieszczane są na listach przedstawionych przez partie polityczne i koalicje. Obywatele wybierają między tymi listami, nie głosując jednak bezpośrednio na poszczególne osoby. W 2003 r. Goran Paunović i Ksenija Milivojević zostali wybrani na posłów z listy partii G17PLUS. Jeszcze przed wyborami podpisali niedatowane zrzeczenie się mandatu, upoważniając partię do wyznaczenia na ich miejsce innej osoby.

5 maja 2006 r. Paunović w następstwie różnic politycznych zrezygnował z członkostwa w partii. Jednocześnie przedstawił publicznie urzędowo poświadczone pismo, w którym wyraził wolę zachowania miejsca w parlamencie. Pomimo tego dziesięć dni później szef partii G17PLUS naniósł daty na dokumentach podpisanych in blanco przez Paunovicia i Milivojevicia i przekazał je przewodniczącemu parlamentu. Paunović osobiście poinformował parlamentarną komisję ds. administracyjnych, że nie miał zamiaru składać mandatu i że oświadczenie o rezygnacji jest nieważne. Komisja stwierdziła jednak, że Paunović i Milivojević skutecznie zrezygnowali z pełnienia mandatu posła, a na ich miejsca G17PLUS wskazała innych kandydatów. Odwołania obydwu polityków do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego nie przyniosły efektu. W skardze do ETPC byli parlamentarzyści podnieśli, że wygaszenie ich mandatów i brak możliwości zakwestionowania tej decyzji stanowi naruszenie art. 3 protokołu 1 do konwencji (gwarantującego prawo do wolnych wyborów) oraz art. 13 (gwarantującego prawo do skutecznego środka prawnego).

Trybunał uznał te zarzuty za zasadne. Odwołał się przy tym do jednego z wcześniejszych orzeczeń serbskiego Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego, że parlamentarzyści swój mandat otrzymali od wyborców, a nie od partii. ETPC zwrócił uwagę, że serbskie przepisy wymagały osobistego dostarczenia przez parlamentarzystę oświadczenia o rezygnacji. W tej sprawie tak się nie stało. Parlament pozbawił posła mandatu mimo posiadania wiedzy, że jego wolą jest dalsza praca w parlamencie. Strasburscy sędziowie uznali także, że skarżący nie dysponował możliwością skutecznego zakwestionowania tej nieprawidłowości przed sądami.

W rozważaniach ETPC na szczególna uwagę zasługuje wypowiedź na temat charakteru normatywnego artykułu 3 protokołu nr 1. Trybunał zauważył, że przepis ten jest sformułowany odmiennie od innych postanowień konwencji i jej protokołów. Stanowi bowiem o zobowiązaniu się państw stron konwencji do zorganizowania wolnych wyborów, a nie zagwarantowaniu poszczególnych praw i wolności jednostkom. Co więcej, w przeciwieństwie do innych przepisów konwencji przepis ten nie zawiera wyraźnego wymogu zgodności z prawem środków podjętych przez państwo. Pomimo tego ETPC zwrócił uwagę, że we wszystkich artykułach konwencji i jej protokołów tkwi zasada rządów prawa, stanowiąca jedną z fundamentalnych zasad demokratycznego społeczeństwa. Zasada ta nakłada na państwa obowiązek wprowadzenia prawodawstwa, które zabezpieczy zobowiązania wynikające z konwencji w ogóle i z artykuł 3 protokołu nr 1 w szczególności.

@RY1@i02/2016/103/i02.2016.103.07000030d.802.jpg@RY2@

Adam Ploszka

prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, doktorant w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.