Mowa nienawiści sprzeczna z art. 8 konwencji
R.B. jest obywatelką Węgier mieszkającą w miasteczku Gyöngyöspata. W marcu 2011 r. prawicowa grupa paramilitarna i policja obywatelska przez kilka dni organizowały w dzielnicy zamieszkanej przez Romów marsze przeciwko ich obecności w miasteczku. Mimo że zwiększono w tym czasie liczbę patroli policji, podczas jednej z manifestacji czterech mężczyzn wtargnęło na posesję R.B i zawołało do niej i jej dzieci: "wchodzić do środka, piekielni, brudni cyganie!". Jeden z mężczyzn zbliżył się do kobiety i grożąc jej kijem, wykrzyczał, że zbuduje z "jej krwi" dom w dzielnicy romskiej.
W kwietniu 2011 r. R.B. złożyła zawiadomienie na policji, informując, że nieznani sprawcy grozili jej oraz wypowiadali nienawistne słowa związane z jej pochodzeniem etnicznym. Policja wszczęła postępowanie o nękanie R.B. przy użyciu groźby przemocy. W toku postępowania przesłuchano wielu świadków, którzy zidentyfikowali osoby biorące udział w incydencie.
Sprawa została jednak umorzona w lipcu 2011 r. Organy ścigania w uzasadnieniu swojej decyzji stwierdziły, że groźby były kierowane wobec niezidentyfikowanej grupy ludności, a nie przeciwko konkretnej osobie. Zgodnie z węgierskim kodeksem karnym użycie groźby musi być skierowane wobec konkretnej osoby. Ponadto policja podkreśliła, że świadkowie przesłuchani w sprawie nie potwierdzili zeznań R.B. Ostatecznie sprawę umorzono w marcu 2012 r. R.B. złożyła prywatny akt oskarżenia przeciwko osobom zidentyfikowanym jako sprawcy przez świadków, w którym wskazała, że działali oni z pobudek rasistowskich. Z obawy przed zemstą wkrótce się z niego wycofała.
Powołując się na art. 8 (prawo poszanowania życia rodzinnego i prywatnego) R.B. poskarżyła się do ETPC, że władze nie zastosowały wobec uczestników zgromadzeń odpowiednich restrykcji prawnokarnych, co przełożyło się na skuteczność śledztwa prowadzonego w związku z atakami, jakie ją spotkały (skarga nr 64602/12).
W wyroku z 12 kwietnia 2016 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka na wstępie podkreślił, że kluczowym zagadnieniem związanym z brakiem skutecznego śledztwa była kwestia nadużyć popełnionych podczas antyromskich demonstracji wobec R.B. Ataki stanowiły intruzję w życie prywatne skarżącej i miały na nie negatywny wpływ.
Śledztwo w sprawie R.B. było dwukrotnie wszczynane i umarzane jedynie w zakresie werbalnego nękania, bez uwzględnienia rasistowskich motywów działań sprawców. W obu przypadkach kobieta zeznała jednak, że padła ofiarą nękania na tle rasowym. Zdaniem strasburskich sędziów węgierskie organy ścigania powinny były przeprowadzić postępowanie, biorąc to pod uwagę. Nie można pominąć kontekstu przestępstwa. Doszło do niego bowiem przy okazji zgromadzeń prawicowych grup przeciwko Romom. ETPC zauważył, iż w węgierskim prawie karnym istniało szczególne przestępstwo dotyczące motywowanego uprzedzeniami nękania i przemocy wobec grup etnicznych. Organy ściągania zadecydowały jednak o wszczęciu postępowania w sprawie w oparciu o przestępstwo nękania, wobec którego kodeks karny nie przewidywał kwalifikowanej postaci.
Trybunał uznał, że brak skutecznego śledztwa dotyczącego mowy nienawiści prowadzi do naruszenia art. 8 konwencji. Skarżącej przyznano 4 tys. euro zadośćuczynienia.
Brak uwzględnienia motywów działania sprawcy pojawiał się już we wcześniejszych orzeczeniach trybunału, m.in. w sprawie Abdu p. Bułgarii (skarga nr 26827/08). ETPC rozpatrywał je na gruncie art. 3 (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) w związku z art. 14 konwencji. W sprawie R.B. powoływanie się na te artykuły nie było zasadne, gdyż podczas zgromadzeń nie doszło do fizycznych ataków na ludność romską.
@RY1@i02/2016/080/i02.2016.080.07000080b.101.gif@RY2@
Dominika Bychawska-Siniarska
koordynatorka projektu "Europa Praw Człowieka" Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu