PIP chce mieć wpływ na zagraniczne kary
Oddelegowani
Projekt ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług ma wprowadzić do naszego prawa m.in. obowiązek uczestniczenia w egzekucji kar i grzywien administracyjnych nakładanych na polskich pracodawców w innych państwach UE. Współpracę tę miałaby realizować Państwowa Inspekcja Pracy. Problemem jest jednak to, że kary w Unii Europejskiej mogą wynosić nawet 500 tys. euro (np. we Francji). Podczas gdy w Polsce są ograniczone do wysokości 30 tys. zł.
Rażąca dysproporcja tych kar nie spodobała się Romanowi Giedrojciowi, głównemu inspektorowi pracy. 2 marca w wywiadzie na łamach DGP zaproponował, aby do projektu ustawy wprowadzić zapis pozwalający na to, by wysokość kar unijnych mogła być obniżona do poziomu polskich stawek. GIP zaproponował też zapisanie w nim prawa PIP do zwrotu wniosku egzekucyjnego do zagranicznej inspekcji, w przypadku niedostosowania wysokości sankcji do limitów obowiązujących w Polsce.
Zdaniem ekspertów rozwiązanie zaproponowane przez GIP mogłoby się jednak okazać niezgodne z prawem unijnym. W takiej sytuacji Komisja Europejska mogłaby wszcząć odpowiednie postępowanie, a nawet skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Bez wątpienia narazilibyśmy się też na ostrą krytykę ze strony innych państw członkowskich Unii Europejskiej.
@RY1@i02/2016/048/i02.2016.048.217000100.803.jpg@RY2@
fot. materiały prasowe
Joanna Jasiewicz adwokat w Gide Loyrette Nouel
Skuteczność ograniczenia wysokości sankcji nałożonej przez organ państwa obcego poprzez wprowadzenie odpowiednich regulacji w ustawodawstwie krajowym państwa egzekwującego sankcję budzi wątpliwości. Chodzi bowiem o kwestię dopuszczalnej ingerencji ustawodawcy krajowego w porządek prawny UE
KT op
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu