W poszukiwaniu porozumienia z Komisją
Obóz władzy szuka furtki, która pozwoli ułożyć się z Komisją Europejską bez konieczności nowelizacji wdrażanej właśnie ustawy o Sądzie Najwyższym
Otoczenie głowy państwa nie zamierza pod presją Brukseli proponować kolejnej nowelizacji ustawy o SN, która dopiero co weszła w życie. Zdaniem prezydenta i jego doradców wszystkie elementy związane z orzeczeniem TSUE w sprawie działalności Izby Dyscyplinarnej zostały wypełnione. Trudno więc zrozumieć, dlaczego wciąż jest naliczana kara finansowa za niewdrożenie decyzji trybunału.
Zarazem Andrzej Duda i jego urzędnicy argumentują, że spełnienie oczekiwań Brukseli, by test bezstronności sędziego miał bardziej powszechny charakter i przysługiwał nie tylko stronom postępowań, możliwe jest bez konieczności zmiany przepisów. Chodzi o istniejący już art. 26 par. 2 ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którym „do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych należy rozpoznawanie wniosków lub oświadczeń dotyczących wyłączenia sędziego albo o oznaczenie sądu , przed którym ma się toczyć postępowanie, obejmujących zarzut braku niezależności sądu lub braku niezawisłości sędziego”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.