Dyrektywa Omnibus wymusi porządki w handlowych promocjach w interesie konsumentów. Teraz czas na polskie prawo
Choć jest pewne, że nasza ustawa wdrażająca się spóźni, sprzedawcy już dziś powinni zacząć weryfikować i nierzadko na nowo ustalać wewnętrzne procedury wprowadzania obniżek cen. Szczególnym wyzwaniem będzie to w sieciach sklepów
Wyobraźmy sobie, że sieć sklepów postanowiła zorganizować promocję na odkurzacz. W połowie kwietnia urządzenie kosztowało 400 zł. Sprzedawca 10 maja podniósł jego cenę do 500 zł, by dwa dni później w gazetce sklepowej wyeksponować tę kwotę z przekreśleniem i ogłosić, że właśnie rusza promocja na ten produkt z obniżką o 10 proc. i kosztuje już „tylko 450 zł”. Do tej pory taka polityka promocyjna była dopuszczalna. Po wejściu w życie dyrektywy Omnibus przedsiębiorca będzie musiał wskazać w reklamie najniższą cenę odkurzacza w ciągu ostatnich 30 dni - a więc cenę 400 zł. Jeśli tego nie zrobi, to wprowadzi konsumentów w błąd.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.