Oto szczegóły śmieciowej skargi na Niemcy
Pięć lat po największej fali pożarów nielegalnych składowisk odpadów, które zwróciły uwagę opinii publicznej na problem nielegalnego importu śmieci do naszego kraju, Polska szuka sprawiedliwości na forum UE. Formalnie chodzi o 35 tys. t zalegających w siedmiu punktach kraju odpadów. Według ustaleń rządu i podległych mu służb przyjechały one do nas zza Odry. W praktyce chodzi o zmuszenie Niemiec do „lojalnej współpracy”. Przepisy unijne nakładają bowiem obowiązek odbioru nielegalnie sprowadzonych śmieci w pierwszej kolejności na podmioty stojące u źródeł transportu. Ale zarówno rząd federalny, jak i niemieckie landy uchylają się od odpowiedzialności. Twierdzą, że to polscy nabywcy odpadów powinni uprzątnąć składowiska. Teraz nad stanowiskiem w sporze, na wniosek Polski, będzie pracować KE. © ℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.