Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przymusowe badanie... za zgodą

7 lipca 2019

W marcu 2010 r. R.S., obywatel Węgier, brał udział w bójce przed klubem nocnym. Został później zatrzymany, prowadząc samochód. Odmówił poddania się badaniu alkomatem przesiewowym, został zatrzymany w celu przesłuchania i przetransportowany do szpitala w celu wykonania testu na obecność substancji odurzających oraz alkoholu we krwi i w moczu. W szpitalu poinformował lekarza, że nie jest w stanie oddać moczu. Policjanci poprosili służbę medyczną o założenie R.S. cewnika i pobranie krwi.

Mężczyzna złożył skargę na działania policji. Prokuratura przesłuchała R.S., policjantów, kierowcę, który transportował zatrzymanego, oraz personel medyczny. Wszyscy świadkowie potwierdzili, że skarżący był pod wpływem alkoholu, ale opisywali różny przebieg wydarzeń. Część świadków wskazywała, że mężczyzna sam się rozebrał i poddał badaniu. Dopiero podczas cewnikowania zaczął się wyrywać i kontestować procedurę, w wyniku czego został przykuty do łóżka. Z kolei R.S. zeznał, że nie wyraził zgody na zabieg, ale nie stawiał oporu. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, opierając się na zeznaniach policjantów, że związanie mężczyzny miało na celu zapobieżenie uszkodzenia ciała. R.S. nieskutecznie odwoływał się do sądu. W listopadzie 2011 r. został skazany na karę więzienia w zawieszeniu za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

W skardze (nr 65290/14) do trybunału w Strasburgu R.S. wskazał, że cewnikowanie było naruszeniem art. 3 konwencji (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) oraz art. 8 konwencji (prawo do życia prywatnego).

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.