Czy zapłata zadatku wyklucza dochodzenie naprawienia szkody
Czy jeśli umówiłem się o duży remont budynku, w którym prowadzę firmę, i dałem - zgodnie z tym kontraktem - przedsiębiorcy, który miał wykonać prace, zadatek, to wolno mi dochodzić naprawienia szkody na zasadach ogólnych? Kontrahent najpierw zwodził mnie, a potem nawet nie rozpoczął prac i naraził moje przedsiębiorstwo na ogromne straty. W tych warunkach nie chcę korzystać z możliwości odstąpienia od umowy.
Można przyjąć, że ma pan prawo do dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych. Wątpliwości i rozmaite interpretacje relacji przepisów o zadatku i o ogólnych zasadach odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązań biorą się stąd, że z jednej strony kodeks cywilny mówi, iż przy braku odmiennego zastrzeżenia w kontrakcie albo gdy nie ma odmiennego zwyczaju, zadatek dany przy zawarciu umowy ma takie znaczenie, że w razie niewykonania jej przez jedną ze stron drugiej wolno - bez wyznaczenia dodatkowego terminu - od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zatrzymać. Jeśli natomiast strona sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Jednocześnie - w razie rozwiązania umowy - zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. To samo dotyczy sytuacji, w których niewykonanie umowy spowodowały okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi albo za które ponoszą odpowiedzialność obydwaj kontrahenci.
Z drugiej jednak strony k.c. stanowi, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że jest to następstwo okoliczności, za które odpowiedzialności nie ponosi. Dlatego warto pamiętać o uchwale Sądu Najwyższego z ubiegłego roku, w której orzekł on, iż przepis o zadatku nie może być rozumiany jako przepis szczególny w stosunku do regulacji mówiącej o odpowiedzialności na zasadach ogólnych za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Niejednokrotnie bowiem wierzyciel może być zainteresowany nie tyle skorzystaniem z uprawnień polegających na odstąpieniu od umowy i zatrzymaniu zadatku, ile roszczeniem o naprawienie szkody na zasadach ogólnych. I tylko w ten sposób może (podobnie jak czytelnik) zrekompensować szkody, które poniósł w związku z niewykonaniem zobowiązania przez kontrahenta, który wziął zadatek. Tym samym, co podkreślił SN, odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przewidziana w przepisach k.c. mówiących o skutkach takich sytuacji jest regulacją odrębną, mającą przede wszystkim skłaniać dłużnika do podjęcia dodatkowego wysiłku prowadzącego do wykonania umowy. natomiast zasadnicze znaczenie dla odpowiedzialności na zasadach ogólnych ma tylko to, czy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania wyrządziło szkodę drugiej stronie (w tym wypadku zlecającemu remont).
Jeżeli więc pomimo zastrzeżenia zadatku umowa nie zostanie wykonana, dochodzi do zbiegu dwóch uprawnień (wynikającego z art. 394 par. 1 i z art. 471 i nast. k.c.). Nie ma bowiem powodów, by osoba, której interes został naruszony przez niewykonanie umowy, miała zostać pozbawiona możliwości wyboru między tymi wyraźnie przyznanymi przez ustawę uprawnieniami. Powinna ona mieć możliwość jak najlepszej ochrony i wyboru jednej z ewentualności, jakie daje każdemu wierzycielowi ustawa. Jeżeli wobec tego szkoda, jaką poniósł wierzyciel, zostanie zrekompensowana przez zadatek - może on skorzystać z uprawnienia przewidzianego w art. 394 par. 1 k.c. Gdyby natomiast w związku z niewykonaniem zobowiązania poniósł straty, których zadatek nie rekompensuje, ma prawo do odszkodowania na zasadach ogólnych. Uznanie zaś, że w razie zastrzeżenia zadatku nie ma możliwości żądania odszkodowania, tak jak w pozostałych przypadkach pozbawiałoby wierzyciela uprawnienia, jakie ma każdy w razie niewykonania umowy. Tym bardziej, że nawet w razie zwłoki dłużnika wierzyciel może żądać - niezależnie od wykonania zobowiązania - naprawienia szkody wynikłej z takiego stanu rzeczy. A gdyby wskutek ociągania się dłużnika świadczenie utraciło dla wierzyciela znaczenie, to wolno mu świadczenia w ogóle nie przyjąć i żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.
@RY1@i02/2010/218/i02.2010.218.210.006b.001.jpg@RY2@
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk, ekspert "Dziennika Gazety Prawnej"
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
ekspert "Dziennika Gazety Prawnej"
Artykuły 394, 471 i nast. i 477 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).
Uchwała Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2009 r., III CZP 39/09.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu