Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Jak uniknąć pułapek w umowach

28 kwietnia 2010
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przybywa skarg na wadliwe wykonywanie usług internetowych. Przedsiębiorstwa zajmujące się dostawą internetu próbują narzucić klientom warunki umów, unikając przy tym odpowiedzialności za ich złe wykonanie.

Tego rodzaju praktyka zakłada nierówność stron umowy. Przewiduje prawo przedsiębiorcy do zaprzestania świadczenia usług, przy jednoczesnym obowiązku abonenta do ponoszenia opłaty. Czytelnik został zobowiązany do zapłaty za usługę, z której nie może korzystać. Takie ukształtowanie praw i obowiązków abonenta prowadzi do naruszenia jego słusznego interesu. W razie zalegania z opłatami przez abonenta przedsiębiorca ma prawo chronić swoje interesy w drodze żądania zapłaty odsetek za czas opóźnienia. Ponadto w przypadku poniesienia przez przedsiębiorcę, dostawcę usługi, szkody, ma on prawo dochodzenia naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Przerzucenie ciężaru ponoszenia kosztów działań podejmowanych w imieniu przedsiębiorców na abonentów, którzy ponoszą już karę w postaci zapłaty odsetek oraz nie możności korzystania z usługi - jest zupełnie nieuzasadnione. Takie praktyki i zapisy w umowach należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Art. 24 ust. 1 ustawy z 16 lutego o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 ze zm.).

Warunki, jakie postawił dostawca internetu, przewidują prawo pobrania odrębnej opłaty za ponowne uruchomienie usługi. Takie ukształtowanie umowy zostało uznane za niedozwolone postanowienie umowne i wpisane do rejestru umów sprzecznych z prawem.

Jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami i narusza zasadę równości stron stosunku prawnego. Przedsiębiorca świadczący usługi tym samym nierzetelnie traktuje klienta, gdyż łamie zasadę ekwiwalentności świadczeń. Koszt ponownego podłączenia jest wysoki. Prowadzi więc do uprzywilejowania pozycji firmy kosztem abonenta, co rażąco narusza jego interes. Postanowienia tego typu mogą doprowadzić do sytuacji, w której firma świadcząca usługi w wypadku pojawienia się zaległości w opłatach, nie będzie wzywała do ich uiszczenia. Po prostu odłączy internet, wiedząc, że za ponowne podłączenie do sieci otrzyma jednorazową wysoką opłatę.

Postanowienia umowy nieuzgodnione z klientem nie wiążą go, jeśli są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco jego interesy. Nie dotyczy to jednak określenia ceny i wynagrodzenia, jeśli zostały sformułowane prawidłowo.

Art. 3851 ustawy - Kodeks cywilny, art. 47945 k.p.c., art. 24 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z 16 lutego z 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 ze zm.).

O ile można przyznać, że przedsiębiorca nie odpowiada za działanie wirusów lub hakerów, którzy dostali się do urządzeń abonenta z jego winy (np. brak odpowiednich programów antywirusowych), to całkowite wyłączenie odpowiedzialności za szkody nie jest uzasadnione. Nie może być tak, że firma usługowa nie ponosi żadnej odpowiedzialności za uszkodzenia komputera czy utratę danych przez klienta. Wzajemne prawa i obowiązku zawarte w regulaminach dotyczą bardzo szerokiej, nieokreślonej z góry grupy osób. Regulamin wiążę strony umowy, określając zobowiązania stron. Należy więc uznać, że mamy do czynienia z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów.

Art. 24 ust. 1 i 2 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 ze zm.).

Reklamowanie usługi w taki sposób, że wprowadza się konsumenta w błąd, jest niedozwolone. Dlatego, że na podstawie treści reklamy telewizyjnej przeciętny konsument mógł podjąć decyzję dotyczącą umowy, której by inaczej nie podjął. Ale działał pod wpływem błędnych informacji i zakupił usługę. Wprowadzenie w błąd dotyczyło zarówno ceny, jak i istnienia szczególnej korzyści cenowej.

Przy czym za przeciętnego klienta uważa się konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Dlatego kupujący mógł przypuszczać, że za 5 złotych będzie miał mobilny internet bez limitu przez cały okres trwania umowy. Tego jednak firma nie oferowała.

Art. 2 pkt 7 i 8, art.5 i 6 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. nr 171, poz. 1206).

Wedle zasad wynikających z kodeksu cywilnego za niedozwolone postanowienia umowne uważa się narzucenie przez dostawcę rozpoznania sprawy przez sąd, który wedle ustawy nie jest miejscowo właściwy. Nie są także poprawne zapisy wyłączające sądy polskie lub poddanie sprawy pod sąd polubowny polski lub zagraniczny. W razie problemów z dostawcami, zanim udamy się do sądu, warto zasięgnąć bezpłatnej porady u powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów. Ich adresy i numery telefonów znajdują się na stronie internetowej: www.uokik.gov.pl

Art. 3853 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

Prezes Urzędu może nałożyć na przedsiębiorcę w drodze decyzji karę pieniężną w wysokości nie wyższej niż 10 proc. przychodu osiąganego w danym roku rozliczeniowym poprzedzającym nałożenie kary. Od decyzji przysługuje odwołanie do Sądu Okręgowego - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Termin na złożenie odwołania wynosi dwa tygodnie od doręczenia decyzji.

Art. 81 ust. 1 i art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, w związku z art. 47928 par.2 k.p.c. (Dz.U. nr 50, poz.331 ze zm.).

Ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, który dostarcza usługę, powinno być podobne jak jego klienta. W tym wypadku zachodzi rażąca nierówność praw usługobiorcy i usługodawcy, na rzecz tego ostatniego. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w swoich decyzjach wielokrotnie podkreślał, że tego typu praktyki są niedopuszczalne. Przy okazji warto zauważyć, że w umowach internetowych w odwrotnej sytuacji, gdy klient nie dotrzymuje umowy, jego odpowiedzialność nie jest ograniczona. Dlatego, że przedsiębiorca może żądać odszkodowania w pełnej wysokości.

Art.3853 ust. 2 ustawy - Kodeks cywilny (dodany przez ustawę z 2 marca 2000 r. - Dz.U. nr 22, poz. 271).

Katarzyna Żaczkiewicz

katarzyna.zaczkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.