Kto może pozwać za niemiecki serial?
Europejski Trybunał Praw Człowieka prezentuje stosunkowo liberalne podejście do legitymacji czynnej w sprawach o naruszenie dóbr osobistych niedającej się skonkretyzować grupy osób
Nie gasną emocje po emisji w Polsce niemieckiego filmu "Nasze matki, nasi ojcowie". Po publicystach głos zabrali prawnicy. W "Dzienniku Gazecie Prawnej" z 26 sierpnia 2013 r. pisaliśmy, że kontrowersyjna produkcja - w zakresie, w jakim portretuje Polaków, w szczególności zaś żołnierzy Armii Krajowej - jest nie tylko niestosowna, ale również uzasadnia zarzut bezprawnego naruszenia dóbr osobistych. W odpowiedzi mecenas Zbigniew Krüger (w tekście "Nie każdego Polaka mógł obrazić niemiecki serial" opublikowanym w DGP 2 września) napisał, iż "trudno zgodzić się z tezą (...) że właściwą drogą wyrażenia tego sprzeciwu będą roszczenia cywilnoprawne na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.