Dziennik Gazeta Prawana logo

Touroperator poinformuje o ryzyku

2 września 2013

Piotr Cybula Gdy szczególne zagrożenia życia i zdrowia pojawią się po zawarciu umowy, mogą wywoływać istotny wpływ na możliwość wykonania świadczeń przez organizatora turystyki

Niektóre biura podróży nadal wysyłają swoich klientów do Egiptu. W tej sytuacji warto przypomnieć, że w sytuacjach kryzysowych ciążą na nich dodatkowe obowiązki.

To prawda. Zgodnie z art. 13 ust. 2 ustawy o usługach turystycznych (Dz.U. z 1997 r. nr 133, poz. 884 z późn. zm.) organizator turystyki jest obowiązany poinformować klienta o szczególnych zagrożeniach życia i zdrowia na odwiedzanych obszarach oraz o możliwości ubezpieczenia z tym związanego. Dotyczy to także zagrożeń powstałych po zawarciu umowy. Nie wchodząc w szerszą analizę przepisu, w skrócie można stwierdzić, że polski ustawodawca dopuszcza możliwość, iż wyjazd turystyczny może się wiązać ze szczególnymi zagrożeniami życia i zdrowia. I jednocześnie przy tym nakłada na organizatora obowiązek poinformowania o ryzyku.

Z tego wynika, że ustawodawcy umknął fakt, iż wielu turystów podczas wakacji nie jest jednak skłonnych do ryzyka i przydałby się przepis, który uprawniałby do zrezygnowania z wyjazdu w sytuacjach ekstremalnych?

Klient może zawsze od umowy odstąpić, jednak bezkosztowo tylko w sytuacjach ściśle określonych w ustawie. Zwiększenie ryzyka związanego z wyjazdem rzeczywiście taką okolicznością samą w sobie nie jest. Ustawodawca wybrał ochronę przez nałożenie wskazanego obowiązku informacyjnego. Gdyby te ubezpieczenia w praktyce działały w sposób prawidłowy, można byłoby powiedzieć, że jest to odpowiednia ochrona. Należy jednak zauważyć, że w związku z takimi okolicznościami organizator może być zobowiązany nie tylko do przekazania pewnych informacji.

To znaczy?

W przypadku gdy takie szczególne zagrożenia życia i zdrowia pojawią się po zawarciu umowy, mogą one wywoływać istotny wpływ na możliwość wykonania przez organizatora turystyki świadczeń zgodnie z ustaleniami wynikającymi z umowy. Sytuacja ta uregulowana jest m.in. w art. 14 ust. 5 ustawy o usługach turystycznych. Zgodnie z nim organizator, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej jest zmuszony z przyczyn od niego niezależnych zmienić istotne warunki umowy z klientem, powinien niezwłocznie go o tym powiadomić. W takiej też sytuacji klient powinien niezwłocznie poinformować organizatora, czy przyjmuje proponowaną zmianę umowy, czy odstępuje od niej za natychmiastowym zwrotem wszystkich wniesionych świadczeń i bez obowiązku zapłaty kary umownej.

Co ten przepis oznacza w kontekście wyjazdów do Egiptu?

Moim zdaniem wynika z niego, że jeżeli organizator turystyki już wie, że np. ze względu na zamieszki nie jest w stanie zorganizować jakiejś części programu wycieczki (np. rejsu po Nilu czy zwiedzania Kairu i znajdujących się tam muzeów), to nie może pozostawić tego bez przekazania klientowi jakiejkolwiek informacji. Powinien go o tym poinformować w sposób określony w powyższym przepisie i umożliwić turyście odstąpienie od umowy, jeśli ten nie zgodzi się na modyfikację umowy.

Domyślam się jednak, że touroperatorzy nie będą skłonni do samodzielnego podawania informacji, iż niektóre punkty imprezy nie dojdą do skutku. Czy wobec tego turyści mogą sami dowiadywać się o takich zmianach i nadal będą przysługiwać im uprawnienia z art. 14 ustawy o usługach turystycznych?

Z praktycznego punktu widzenia wykazanie, że organizator turystyki nie był na pewnym etapie w stanie wykonać umowy, może się okazać niezwykle trudne. Klient zawsze jednak może zapytać organizatora turystyki, czy potwierdza, że jest w stanie w świetle istniejących okoliczności umowę wykonać.

A jeżeli organizator turystyki imprezę odwołuje?

W tym przypadku prawa klienta są ściśle określone w art. 14 ust. 6 i 7 ustawy o usługach turystycznych. Niestety wydaje się, że w praktyce wielu organizatorów turystyki nie zauważa tych regulacji, np. żądając od klientów co do zasady dopłaty w przypadku imprezy zastępczej. Ostatnio jeden z organizatorów turystyki poinformował klientów, że umożliwia "bezkosztową zmianę kierunku za ewentualną dopłatą". W komunikatach biur podróży odnoszących się do wyjazdów egipskich, z którymi się zapoznałem, znamienne jest, że nie ma tam jakiegokolwiek odniesienia się do przepisów ustawy o usługach turystycznych.

Jak w takim razie uzasadnić takie praktyki organizatorów turystyki?

Albo brakiem wiedzy, albo świadomym podejmowaniem ryzyka. Bardziej skłaniam się ku drugiej możliwości, choć podejrzewam, że nie mają oni pełnej świadomości co do możliwych konsekwencji takich działań. Nie chodzi tu przecież tylko o to, że klienci mogą wystąpić o odszkodowania, ale także o to, że prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wszcząć postępowanie w związku z podejrzeniem stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

@RY1@i02/2013/169/i02.2013.169.18300070j.803.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

dr Piotr Cybula, radca prawny z Kancelarii Bielański i Wspólnicy, autor bloga Prawo Turystyczne

Rozmawiała: Anna Krzyżanowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.