Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sąd nie uszczęśliwi spadkobiercy na siłę

29 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Przyznanie nieruchomości jednej z osób z opcją spłaty reszty współwłaścicieli nie może być orzekane wbrew woli osoby, która ma te koszty ponieść. To ona decyduje, czy ją stać, nie sąd

Sąd nie powinien przyznawać nieruchomości współwłaścicielowi w sytuacji, gdy ten wyraził zgodę na przyznanie mu na wyłączność rzeczy, jednakże uzależnił ją od przyjęcia przez sąd określonej jej wartości, a sąd ustalił ją na wyższym poziomie.

B.W. zmarła w 1952 r. i spadek po niej na podstawie ustawy nabyły jej dzieci. Następnie w 1997 r. zmarła jej córka i spadek po niej na podstawie testamentu nabył jej syn Z.S.

W skład masy spadkowej po zmarłej B.W. wchodziła tylko zabudowana dwupiętrowym budynkiem mieszkalnym nieruchomość. Wartość zabudowanej działki wynosi zaś 1690 mln zł.

Wnioskodawcy i uczestnik postępowania Z.S. wnieśli o dokonanie działu spadku i zniesienia współwłasności poprzez przyznanie na wyłączną własność nieruchomości Z.S., ze spłatą pozostałych współwłaścicieli. Ewentualnie o sprzedaż działki i podział uzyskanej sumy stosownie do wielkości udziałów.

Z.S. zastrzegł jednak, że jest zainteresowany własnością nieruchomości i może spłacić pozostałych współwłaścicieli pod warunkiem, że wartość nieruchomości nie zostanie ustalona powyżej wskazanej przez niego kwoty.

Sąd rejonowy dokonał działu spadku, a także zniósł współwłasność nieruchomości w ten sposób, że przyznał ją na wyłączną własność Z.S. i zasądził od niego spłaty na rzecz pozostałych uczestników. Miał na uwadze to, że Z.S. deklarował możliwość zaciągnięcia kredytu umożliwiającego mu spłatę współwłaścicieli.

Z.S. wniósł apelację. Sąd ustalił bowiem wysokość spłat powyżej jego możliwości. Sąd okręgowy oddalił ją. Uznał za nieuzasadniony wniosek zmierzający do sprzedaży w drodze licytacji nieruchomości. Wskazał, że nie jest przekonujący argument Z.S., że nie ma oszczędności na pokrycie spłat, skoro sprawa toczyła się blisko 5 lat. Powinien więc zgromadzić fundusze. Uczestnik jest uprawniony do sprzedaży części nieruchomości i przeznaczenia na spłatę pozyskanych w ten sposób środków. Możliwe jest także ustanowienie odrębnej własności lokali. Skarżący może więc pozyskać niezbędnie fundusze. Zarządzenie sprzedaży rzeczy wspólnej może zaś mieć zastosowanie w ostateczności, jeżeli podział fizyczny jest niemożliwy, a żaden ze współwłaścicieli nie wyraża zgody na przyznanie mu jej na wyłączną własność. Obie przesłanki nie zaistniały w sprawie.

Z.S. wniósł skargę kasacyjną. Postawił zarzut niewłaściwego zastosowania art. 212 par. 2 w zw. z art. 1035 kodeksu cywilnego, przez co przyznano mu nieruchomość wbrew jego woli i obciążono go spłatami ponad możliwości.

Sąd Najwyższy uchylił postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że w orzecznictwie przyjmuje się jednolicie, że rzecz będąca przedmiotem postępowania podziałowego, w tym o dział spadku, może zostać przyznana na własność jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych (art. 212 par. 2 k.c.), jedynie wówczas gdy chociażby jeden z nich wyrazi wolę na taki sposób zniesienia współwłasności. Jeżeli żaden się na to nie godzi, sąd zarządza sprzedaż.

Ustalając, czy współwłaściciel wyraził zgodę na przyznanie mu w wyniku podziału rzeczy wspólnej, należy także uwzględnić warunki przez niego przedstawione co do przejęcia tej rzeczy. Chodzi więc o warunki odnoszące się do wartości rzeczy, decydującej zarazem o wysokości spłat, jakie będzie zobowiązany ponosić wobec pozostałych współwłaścicieli. Sam współwłaściciel może zadecydować o tym, czy jest zainteresowany nabyciem rzeczy w całości o określonej wartości przy uwzględnieniu nie tylko własnej sytuacji materialnej i osobistej, ale również preferencji co do angażowania w przyszłości środków finansowych na nabycie własności rzeczy z wyłączeniem bądź ograniczeniem możliwości ich wykorzystania na inne cele.

Nie ma więc podstaw do przyjęcia, że współwłaściciel wyraził zgodę na przyznanie mu na wyłączną własność rzeczy, jeżeli zgodę na taki sposób zniesienia współwłasności uzależnił od przyjęcia przez sąd określonej wartości rzeczy będącej przedmiotem podziału, a sąd ustalił ją na wyższym poziomie.

z 26 kwietnia 2013 r., sygn. akt II CSK 459/12

DGP przypomina

Brak zgody współwłaścicieli

Sytuacja, gdy żaden ze współwłaścicieli nie wyraża zgody na przyznanie mu rzeczy, oznacza - zgodnie z art. 212 par. 2 k.c. - że rzecz nie daje się podzielić (postanowienie SN z 8 sierpnia 2003 r., sygn. akt V CK 174/02).

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Komentarz eksperta

Nie można narzucać własności

@RY1@i02/2013/167/i02.2013.167.02300050e.803.jpg@RY2@

Teresa Mróz sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Zniesienie współwłasności ma zmierzać do usunięcia stanu "tymczasowości", jakim jest współwłasność. Zatem każdy ze współwłaścicieli ma prawo żądać, aby w wyniku zniesienia uzyskał to, co odpowiada (wartością) jego udziałowi we współwłasności, czy to przez przyznanie mu fizycznej części rzeczy wspólnej, czy też przez odpowiedniej wysokości spłatę (dopłatę). Wobec tego orzeczenie o zniesieniu współwłasności nie może być li tylko orzeczeniem blankietowym, niedającym współwłaścicielom realnej możliwości uzyskania należnej im części. Dlatego też w przypadku przyznania własności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych sąd musi wziąć pod uwagę możliwości finansowe zobowiązanego do spłat. Niemożność udźwignięcia przez niego takiego ciężaru niweczy istotę zniesienia współwłasności z punktu widzenia wszystkich współwłaścicieli, sprzeczne jest również z konstytucyjną zasadą równej dla wszystkich współwłaścicieli ochrony prawnej własności i innych praw majątkowych (art. 64 ust. 2 konstytucji). Przyznanie uczestnikowi wyłącznej własności rzeczy wspólnej o wartości znacznie wyższej aniżeli ta, od której uzależnił on możliwość jej przejęcia, spłata pozostałych współwłaścicieli jawi się jako "narzucanie własności", co kłóci się z treścią prawa własności obejmującą prawo do rozporządzania rzeczą, a więc również do jej zbycia. Zatem stanowisko uczestnika po określeniu znacznie wyższej od wskazywanej przez niego wartości nieruchomości wspólnej należało uznać za brak zgody na przyznanie mu własności nieruchomości z obowiązkiem spłat pozostałych współwłaścicieli.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.