Trudno przekazać ogół praw wspólnika spółki osobowej
Zapis windykacyjny nie do końca spełnia pokładane w nim nadzieje. Pomija bowiem kwestię nabycia udziału spółkowego
Nowelizacja kodeksu cywilnego, która weszła w życie 23 października 2011 r., wprowadziła do polskiego porządku prawnego nową instytucję prawa cywilnego: zapis windykacyjny. Tym samym ustawodawca poczynił krok w celu dostosowania sztywnych ram prawa spadkowego do dynamicznie zmieniających się reguł życia. Jednym z argumentów przemawiających za dopuszczeniem zapisu windykacyjnego była konieczność zapewnienia ciągłości działalności podmiotów gospodarczych, którym śmierć właściciela niejednokrotnie uniemożliwia szybkie i sprawne podjęcie i kontynuowanie działalności. Praktyka notarialna pokazuje jednak, że zapis windykacyjny w obecnym kształcie w wielu przypadkach nie odpowiada potrzebom testatorów.
W praktyce notarialnej klienci coraz częściej pytają o możliwość dokonania zapisu windykacyjnego udziału spółkowego w całości lub w części, powodowani troską o przyszłość często budowanego przez nich od zera świetnie prosperującego przedsiębiorstwa, które chcieliby przekazać konkretnej osobie i zapewnić płynność jego działania. Niestety spotykają się z odmową.
Zalety zapisu
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 9811 kodeksu cywilnego przedmiotem zapisu windykacyjnego może być: rzecz oznaczona co do tożsamości, zbywalne prawo majątkowe, przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne bądź ustanowienie na rzecz zapisobiercy użytkowania lub służebności.
Niewątpliwie zapis ten będzie chętnie wykorzystywany w przypadku testatorów prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Daje on im do ręki skuteczne narzędzie umożliwiające przekazanie przedsiębiorstwa osobie, która zdaniem testatora najlepiej poprowadzi je po jego śmierci. Z tego punktu widzenia zapis windykacyjny doskonale spełnia swoją funkcję.
Jednak w przypadku zamiaru prowadzenia działalności gospodarczej wspólnie przez kilka osób nie ma innej możliwości niż zawiązanie spółki. Od kilku lat przedsiębiorcy zamierzający zaangażować się we wspólne przedsięwzięcia coraz chętniej wybierają osobowe spółki handlowe, dostrzegając ich zalety i niewątpliwe przewagi nad - do niedawna najpopularniejszymi - spółkami cywilnymi. Czy zatem z zapisu windykacyjnego mogą skorzystać również prowadzący działalność gospodarczą wspólnicy takich spółek?
Luka w prawie
Kompleks praw związanych z uczestnictwem w spółce - verba legis "ogół praw i obowiązków wspólnika", nazywa się prawniczo udziałem spółkowym. Pojęcie to, niemające nic wspólnego z udziałem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością będącym jednym prawem majątkowym, obejmuje wszelkie uprawnienia wspólnika wynikające z umowy spółki i z przepisów prawa oraz wszelkie nałożone na niego w ten sam sposób obowiązki. Mają one charakter majątkowy oraz niemajątkowy. Do tych ostatnich zalicza się np. prawo - i obowiązek - prowadzenia spraw spółki.
Jako zasadę kodeks traktuje niezbywalność udziału spółkowego. Owszem, z woli wspólników umowa spółki może dopuścić możliwość zbycia ogółu praw i obowiązków wspólnika, jednak jest to wyjątek od reguły. Należy zatem uznać, że udział spółkowy wspólnika spółki osobowej jest niezbywalny, nie mieści się więc w kategorii pojęcia zbywalnego prawa majątkowego. Podsumowując, udział spółkowy ani nie jest zbywalny, ani nie jest prawem majątkowym.
Ewentualna zbywalność udziału spółkowego - a raczej jego przenoszalność - dotyczy jednak czynności inter vivos, między żywymi. Nie ma żadnych wątpliwości, że w przypadku spadkobrania nie możemy mówić o zbyciu. Nabycie w drodze dziedziczenia jest jedynie skutkiem ustawowym śmierci spadkodawcy, a nie przejściem na nabywcę w wyniku zawartej umowy. Dodatkowo jeśli umowa spółki dopuszcza zbycie udziału spółkowego, to może uzależnić je od zgody pozostałych wspólników. To zaś jest nie do pogodzenia z charakterem sukcesji uniwersalnej - a taką jest spadkobranie - nie można bowiem uzależnić jej skuteczności od zgody osoby trzeciej.
Nie można też udziału spółkowego potraktować jako przedsiębiorstwa, ponieważ nie spełnia definicji zapisanej w art. 551 kodeksu cywilnego (nie jest zorganizowanym zespołem składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej). Prowadzi to do wniosku, że w obecnym stanie prawnym ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej nie może być przedmiotem zapisu windykacyjnego.
Postulat zmian
Wydaje się, że nie ma przeciwwskazań do zmiany kodeksu cywilnego w taki sposób, aby objąć zapisem windykacyjnym również udział spółkowy. Wszak obowiązujące regulacje kodeksowe dopuszczają w art. 60 kodeksu spółek handlowych możliwość takiego ukształtowania umowy spółki, żeby do spółki wszedł konkretny, spełniający pożądane przez wszystkich wspólników kryteria zapisobierca, a nie wszyscy spadkobiercy. Kodeks daje tu prymat woli nie tyle spadkobiercy, ile wspólników. Nie zawsze jednak pożądany rezultat będzie możliwy w ten sposób do osiągnięcia. Spółki osobowe to w dużej części przedsięwzięcia rodzinne, jest więc troską całej rodziny zapewnienie ciągłości jej działania. Dlatego przydatnym narzędziem byłby zapis windykacyjny, umożliwiający konkretnemu wspólnikowi spółki osobowej dyspozycję zgodną z jego wolą. De lege ferenda uzasadniony wydaje się więc postulat modyfikacji przepisów tak, aby objąć zakresem przedmiotowym zapisu windykacyjnego udział spółkowy.
Arkadiusz Szkurłat notariusz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu