Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Trudno przeliczyć cierpienie na pieniądze

25 kwietnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Zadośćuczynienie powinno obejmować wszystkie aspekty krzywdy, a w przypadku ujawnienia nowych okoliczności sąd może przyznać dodatkową kwotę rekompensującą ból

Odpowiedzialność za zaniechanie wymaga wskazania, na czym konkretnie miałoby polegać zachowanie organu władzy publicznoprawnej, aby do szkody nie doszło.

Mężczyzna został powołany do odbycia służby wojskowej i poddany obowiązkowym szczepieniom. Po dwóch tygodniach od powrotu z ćwiczeń zemdlał. Okazało się, że ma gorączkę, więc pielęgniarka dała mu lek przeciwgorączkowy i skierowała na odpoczynek.

Rano nie mógł samodzielnie wstać z łóżka. W szpitalu rozpoznano u niego wstrząs septyczny z niewydolnością wielonarządową w wyniku zakażenia bakterią, który spowodował rozległe zmiany martwiczno-krwotoczne skóry. Po wielu operacjach amputowano mu obie nogi.

Przed powołaniem do wojska mężczyzna ukończył technikum weterynaryjne, uprawiał sport, miał kolegów i dziewczynę. W dacie orzekania miał 25 lat, jest trwale niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji. Porusza się na protezach. W przyszłości musi być leczony. Utrzymuje się z renty inwalidzkiej w kwocie 1775,89 zł i zasiłku pielęgnacyjnego w kwocie 153,19 zł, od Skarbu Państwa uzyskał jednorazowe odszkodowanie w łącznej kwocie 58 215 zł.

W okresie, w którym doszło do zakażenia, stwierdzono zachorowania u innych żołnierzy. Nosicielem tego szczepu bakterii był dowódca plutonu. W następstwie badania epidemiologicznego stwierdzono, że na terenie jednostki powstało ognisko choroby zakaźnej.

Mężczyzna pozwał Skarb Państwa, żądając 1 mln zł zadośćuczynienia. Sąd okręgowy zasądził na jego rzecz kwotę 500 tys. zł zadośćuczynienia i ustalił odpowiedzialność SP za mogące się pojawić w przyszłości skutki zdarzenia.

Uznał, że istnieją podstawy do przypisania pozwanemu odpowiedzialności w oparciu o zasady słuszności (art. 4172 k.c.), skoro na terenie jednostki wojskowej doszło do zakażenia powoda bakterią, w wyniku którego stał się inwalidą całkowicie niezdolnym do pracy.

Na skutek apelacji obu stron sąd apelacyjny uwzględnił apelację powoda i zasądził na jego rzecz dodatkowo 500 tys. zł zadośćuczynienia.

Uznał, że podstawą odpowiedzialności pozwanego powinien być art. 417 par. 1 k.c., a zasądzone na jego rzecz zadośćuczynienie uznał za zaniżone. Stwierdził, że pozostawienie powoda na całą noc bez opieki medycznej jest równoznaczne z bezprawnym zaniechaniem w rozumieniu art. 417 par. 1 k.c. Skarb Państwa wniósł skargę kasacyjną.

Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem zasadą jest przyznawanie poszkodowanemu jednego zadośćuczynienia obejmującego wszystkie aspekty jego krzywdy, pozostające w związku przyczynowym ze zdarzeniem i dające się przewidzieć w ramach podstawy sporu. Przyznanie dodatkowego zadośćuczynienia nie jest wprawdzie wyłączone, ale jedynie w razie ujawnienia nowej krzywdy, której nie można było przewidzieć lub której rozmiaru nie można było dostatecznie ocenić z uwagi na powikłania, które mogą, lecz nie muszą się pojawić. W konsekwencji rozstrzygnięcie przyznające zadośćuczynienie musi uwzględnić okoliczności sprawy wpływające na jego wymiar zarówno w zakresie krzywdy doznanej w okresie przed wydaniem wyroku, jak i po. O uwzględnieniu skargi zadecydowała zasadność zarzutów naruszenia art. 417 par. 1 k.c. i art. 361 par. 1 k.c. Sąd apelacyjny w przeciwieństwie do sądu okręgowego uznał, iż odpowiedzialność pozwanego należy ocenić na gruncie art. 417 par. 1 k.c., skoro można mu przypisać bezprawne zachowanie w zakresie nieudzielenia powodowi właściwej opieki medycznej. Dla przypisania tej odpowiedzialności konieczne jest jednak ustalenie bezprawnego działania lub zaniechania niezgodnego z normami prawnymi regulującymi stosunek publicznoprawny, a oprócz zdarzenia sprawczego szkody i związku przyczynowego.

z 7 marca 2013 r., sygn. akt II CSK 364/12

DGP przypomina

Wysokość zadośćuczynienia

W nowszym orzecznictwie SN podkreślił, że wysokość zadośćuczynienia musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej; wyroki: SN z 12 września 2002 r., sygn. akt IV CKN 1266/00; z 30 stycznia 2004 r., sygn. akt I CK 131/03; z 10 marca 2006 r., sygn. akt IV CSK 80/05, z 26 listopada 2009 r., sygn. akt III CSK 62/09; z 17 września 2010 r., sygn. akt II CSK 94/10

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

KOMENTARZ EKSPERTA

Wysokość kwoty zależy od sędziego

@RY1@i02/2013/081/i02.2013.081.02300040e.803.jpg@RY2@

Teresa Mróz, sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Ustawodawca wskazuje jedynie, że sąd może przyznać odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia, pozostawiając mu ustalenie, jaka suma jest tą odpowiednią po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Zadośćuczynienie winno mieć charakter całościowy i obejmować cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane, czas ich trwania, a także te, które zapewne wystąpią w przyszłości, a więc prognozy na przyszłość (np. konieczność zmiany sposobu życia czy nawet wyłączenia z normalnego życia).

Trudność w ustaleniu odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia jest wynikiem braku możliwości przeliczenia cierpienia fizycznego i psychicznego na pieniądze, określenia, czy trwałe inwalidztwo spowodowane np. amputacją nogi, czy zakażeniem wirusem HIV "warte" jest 100 tys. zł, 250 tys. zł, a może 50 tys. zł. Wobec braku określenia w k.c. kryteriów, jakie winny być brane pod uwagę przy ustalaniu zadośćuczynienia, sądy posiłkują się głównie stanowiskiem judykatury. SN prezentował pogląd, że zadośćuczynienie powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. To pozostawało jednak w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy i mogło powodować, że na dalszy plan schodził pokrzywdzony i jego cierpienia. Dlatego też należy w pełni podzielić prezentowany w nowszym orzecznictwie oraz w uzasadnieniu tego wyroku pogląd, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim spełniać rolę kompensacyjną, jego wysokość ma przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.