Zażalenie to też forma odwołania
Organ rentowy powinien przekazywać każde pismo ubezpieczonego do sądu, jeśli jest w nim zawarta informacja o tym, że zainteresowana osoba nie zgadza się z jego postanowieniami
Ubezpieczony, który przebywał w areszcie śledczym, zwrócił się do ZUS o umorzenie należności alimentacyjnych. Prezes zakładu nie przychylił się do jego prośby. Decyzja, którą odebrał 27 stycznia 2011 r., zawierała pouczenie, że ubezpieczonemu przysługuje od niej odwołanie do sądu za pośrednictwem oddziału organu rentowego w terminie miesiąca od jej doręczenia. Następnie 25 lutego 2011 r. do ZUS wpłynęło kolejne pismo aresztowanego, w którym ponownie zwrócił się z prośbą o umorzenie należności alimentacyjnych. W odpowiedzi organ rentowy wskazał, że w tym przedmiocie wydano już decyzję odmowną, od której przysługuje odwołanie do sądu.
Ubezpieczony 30 marca 2011 r. skierował więc sprawę do sądu. Argumentował, że nie pamięta, czy odwołanie złożył w terminie. Ciągle przebywał w zakładzie karnym. Wskazał, że ze względu na liczne schorzenia ma słabą pamięć i bierze z tego powodu leki.
Zdaniem sądu wskazane okoliczności nie usprawiedliwiają przekroczenia terminu do złożenia odwołania. Zaznaczył, że problemy z pamięcią, na które powoływał się odwołujący, także nie mogą przesądzać o braku winy strony w uchybieniu terminu. Dodatkowo w okresie pomiędzy skutecznym doręczeniem decyzji a złożeniem odwołania ubezpieczony nie przebywał w szpitalu. Nie padł również ofiarą żadnych wypadków losowych. A przebywanie w zakładzie karnym nie jest przesłanką usprawiedliwiającą opóźnienia. Z tego względu sąd odrzucił odwołanie ubezpieczonego na podstawie art. 4779 par. 3 kodeksu postępowania cywilnego.
Wnioskodawca odwołał się do sądu II instancji. Ten uznał, że nie może budzić wątpliwości okoliczność przekroczenia terminu do wniesienia odwołania od przedmiotowej decyzji o ponad miesiąc. W efekcie sąd II instancji oddalił żądania ubezpieczonego.
Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN), który uznał, że ocena II instancji w zakresie przekroczenia terminu odwołania była nieprawidłowa. Termin ten mijał 27 lutego 2011 r., a ubezpieczony dwa dni wcześniej, a więc przed upływem tego okresu, skierował do ZUS pismo nazwane zażaleniem. Zaznaczył w nim, że nie zgadza się z decyzją organu. Wbrew sugestii sądu II instancji nie stanowiło to jedynie ponownej próby uzyskania umorzenia należności. Zdaniem SN organ rentowy powinien był potraktować to zażalenie jako odwołanie do sądu, zwłaszcza że w odpowiedzi na to pismo zaznaczył, iż podtrzymuje swoje stanowisko w tej sprawie.
Dodatkowo przywołał wyrok SN z 20 maja 2004 r. (sygn. akt II UK 396/03, OSNP 2005 nr 1, poz. 12), z którego wynika, że czynność podjętą przez ubezpieczonego na piśmie lub do protokołu w terminie do złożenia odwołania, z której wynika, że nie zgadza się z decyzją organu rentowego, należy zakwalifikować jako odwołanie od decyzji do sądu. SN uchylił zaskarżony wyrok.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2013 r., sygn. akt III UK 26/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu