Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Co jest czyje, czyli podział majątku po rozwodzie

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Toczy się sprawa o rozwód, bo mąż odszedł do młodszej kobiety - pisze pani Teresa. - Twierdzi przy tym, że ponieważ to on głównie przyczynił się do powstania majątku, więc to jemu należy się zdecydowana większość. Mnie chce zostawić dzieci i niewielkie alimenty na nie. Czy już w sprawie o rozwód sąd może podzielić majątek i co może zostać podzielone? Czy mogę domagać się połowy mienia, a może większej części, skoro rozstanie następuje z winy męża, a ja zostanę sama z trójką dzieci - pyta.

Podział majątku następuje najczęściej w wyniku założenia odrębnej sprawy, bo sąd orzekając o rozwodzie zazwyczaj odmawia dokonania tego niejako przy okazji z powodu nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W wyroku rozwodowym może natomiast orzec o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas, w którym oboje, byli już małżonkowie nadal go zajmują. Na zgodny wniosek stron sąd ma też prawo orzec o podziale wspólnego mieszkania, albo o przyznaniu go jednemu z małżonków, pod warunkiem że drugie zgodzi się wyprowadzić i nie będzie się domagało dostarczenia lokalu zamiennego albo pomieszczenia zastępczego. W ten sposób sąd jednak może rozporządzić lokalem tylko wówczas gdy jego podział albo przyznanie jednej osobie są możliwe (np. nie będzie w stanie podzielić kawalerki).

Roszczenia małżonków o podział majątku wspólnego, którego dorobili się w czasie trwania związku, nie przedawniają się. Oznacza to, że nawet po wielu latach od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego mogą przystąpić do podziału. Wtedy będzie jednak trudniej udowodnić, co wchodziło w skład majątku i jaką miało wartość.

Dokonania podziału może domagać się każde z małżonków. Jeżeli oboje są zgodni co do sposobu, w jaki ma to nastąpić, to mają prawo zaproponować to sędziemu (np. domek letniskowy dla męża a samochód dla żony). Dzielone są jedynie przedmioty, które wchodzą do wspólności majątkowej, nie są objęte podziałem te, które należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

Wspólność majątkowa zazwyczaj powstaje między małżonkami z chwilą zawarcia małżeństwa, pod warunkiem że przed ślubem nie sporządzili intercyzy i nie postanowili w niej o rozdzielności majątkowej. W takim przypadku nie dorabiają się wspólnie, ale każdy z nich tworzy należący wyłącznie do niego majątek osobisty.

Do majątku wspólnego (który po rozwodzie może zostać podzielony) należą m.in. pobrane wynagrodzenia za pracę i dochody z działalności gospodarczej, np. prowadzonej jednoosobowej firmy, dochody z majątku wspólnego oraz z majątku osobistego każdego z małżonków, jak również zgromadzone przez nich środki na rachunku otwartym lub pracowniczym funduszu emerytalnym. Wspólnością ustawową są też objęte urządzenia domowe, które służą do użytku obojga małżonków, nawet wówczas gdy jeden z nich odziedziczył je lub dostał jako darowiznę albo zapis.

Przyjmuje się, że małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. W praktyce oznacza to, że po rozwodzie każde z nich powinno dostać połowę. Może się jednak okazać, że taki podział rzeczy doprowadzi do utworzenia części majątku o nierównej wartości, wtedy małżonek, który dostanie więcej, powinien dokonać dopłaty na rzecz drugiego.

Przepisy dopuszczają podział na dwie nierównie części, ale strona, która tego żąda, musi udowodnić, że istnieją ku temu ważne powody, np. że drugie z małżonków rażąco uchylało się od pomnażania wspólnego majątku, np. nie pracował, mimo że mógł. Nie wydaje się więc, żeby w opisanym przypadku sąd przychylił się do żądania męża naszej czytelniczki, bowiem mimo że tylko on pracował zawodowo i zarabiał, to pani Teresa zajmowała się domem i opieką nad dziećmi.

Na sposób podziału majątku nie wpływa jednak liczba dzieci ani ich wiek. Nie ma również znaczenia to, komu sąd powierzy wykonywanie władzy rodzicielskiej ani w jakiej wysokości zasądzi alimenty na utrzymanie pociech, ani nawet fakt, czy przyzna rozwiedzionemu małżonkowi alimenty od drugiego.

@RY1@i02/2014/066/i02.2014.066.00700030a.803.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.sobkiewicz@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 31-43 ustawy z 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 788).

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/066/i02.2014.066.00700030a.804.jpg@RY2@

Roman Nowosielski adwokat, Kancelaria Nowosielski, Gotkowicz i Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni

Po rozwodzie między małżonkami przestaje istnieć ustrój wspólności majątkowej, a przedmioty objęte wspólnością małżeńską stają się współwłasnością w częściach ułamkowych. Podziałowi podlegają jedynie aktywa, a nie długi. Za długi odpowiada ten były małżonek, który go zaciągnął. Istnieją jednak wyjątki, np. oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. Chodzi tu o powtarzające się przeciętne potrzeby w zakresie np. mieszkania, energii elektrycznej, żywności, wychowania dzieci itd. Oceny dokonuje sąd, kierując się poziomem zamożności rodziny w dacie zaciągnięcia zobowiązania. Na taką solidarną odpowiedzialność małżonków fakt rozwiązania małżeństwa przez rozwód nie ma wpływu - za tego rodzaju zobowiązania byli małżonkowie w dalszym ciągu odpowiadają solidarnie.

W przypadku pozostałych zobowiązań zaciągniętych przez jedno z małżonków w trakcie trwania małżeństwa odpowiedzialność ponosi to, które zaciągnęło dług (niezależnie od tego, czy odbyło się to za zgodą drugiego małżonka, czy też bez takiej zgody). Wreszcie, jeżeli małżonkowie zawarli w trakcie trwania małżeństwa np. umowę pożyczki wspólnie, to po rozwodzie i tak każde z nich pozostaje dłużnikiem. Wierzyciel będzie mógł wówczas zaspokoić się z majątku osobistego byłej żony, ale również z majątku osobistego byłego męża.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.