Kto ma posprzątać ten śnieg
Idąc do przystanku autobusowego, muszę pokonać spory odcinek chodnika, którym nikt się nie zajmuje. Do niedawna nie było problemu, bo zima się spóźniła, ale teraz jest pokryty grubą warstwą śniegu, pod którą w dodatku kryje się lód. Nie wiem, u kogo interweniować - a w razie wypadku - do kogo zwrócić się po odszkodowanie? - pyta pani Irena
Zgodnie z definicją chodnik to wydzielona część drogi publicznej służąca dla ruchu pieszego położona bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Ogólna zasada jest taka, że za sprzątanie, a zimą także za odśnieżanie i zwalczanie na nim śliskości odpowiedzialny jest właściciel nieruchomości, wzdłuż której chodnik jest położony. Jeśli jest to droga gminna, to jej zarządcą jest wójt, burmistrz lub prezydent miejscowości, powiatowej - zarząd powiatu, wojewódzkiej - zarząd województwa, a krajowych i autostrad - generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad. W miastach na prawach powiatu, czyli w powiatach grodzkich, zarządcą dróg publicznych (z wyjątkiem autostrad i ekspresowych) wraz z przylegającymi do nich chodnikami jest prezydent miasta i to on ma obowiązek utrzymania ich w należytym stanie.
Zapewnienie czystości i porządku na placach, chodnikach i terenach otwartych ciąży na gminie. To ona, a dokładnie jej wykonawca, czyli wójt, burmistrz lub prezydent miasta, ma dbać o usunięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości.
Za drogi wewnętrzne - na terenie osiedli mieszkaniowych, obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców, za place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami oraz pętle autobusowe odpowiadają zarządcy terenów, na których są one położone. Usuwanie śniegu i lodu z przystanków komunikacyjnych oraz z torowisk tramwajowych i kolejowych należy do przedsiębiorstw użytkujących tereny służące komunikacji publicznej (np. PKP i przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej). Jeżeli do szkody dojdzie na parkingu samochodowym, odpowiedzialność ponosi podmiot nim administrujący.
Właściciel bądź wspólnota mieszkaniowa są zwolnieni z odpowiedzialności, gdy sprzątanie i odśnieżanie swojego terenu zlecili administratorowi lub specjalistycznej firmie. Jeśli jednak czynności porządkowe powierzono dozorcy zatrudnionemu na podstawie stosunku pracy, umowy o dzieło albo zlecenia, zaniedbania z jego strony obciążają właściciela nieruchomości. Ani właściciel nieruchomości, ani wynajęty administrator nie odpowiadają natomiast za sprzątanie chodników, na których gmina pozwala na parkowanie i pobiera za to opłaty, więc ich utrzymanie należy do niej.
Za wejścia do sklepów, kiosków, punktów usługowych i gastronomicznych odpowiadają zwykle ich właściciele albo najemcy. Duże obiekty w rodzaju supermarketów lub biurowców korzystają z usług profesjonalnych firm zarządzających i to one przejmują odpowiedzialność za utrzymanie czystości na tym terenie. Dotyczy ona jednak przestrzeni wspólnych - w poszczególnych sklepach, biurach, kawiarniach będzie po stronie najemców lokali. Jeśli pośliźniemy się na naniesionym do butiku lub baru błocie, to ich właściciele (a nie galeria) będą odpowiadali za wypadek.
W wielu miejscowościach szczegółowe kwestie odpowiedzialności zawarte są w regulaminie utrzymania czystości i porządku uchwalonego przez radę gminy. Mogą z niego wynikać jeszcze inne zadania nałożone na właścicieli nieruchomości, do których zalicza się również współwłaścicieli, użytkowników wieczystych, dzierżawców lub posiadających nieruchomości w zarządzie albo użytkowaniu, a także spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.
Jeśli dojdzie do wypadku, mamy prawo domagać się odszkodowania, ale musimy ustalić, kto dopuścił się zaniedbań (w razie trudności trzeba zadzwonić do straży miejskiej lub gminnej). Konieczne będzie również wykazanie związku doznanej szkody z zawinionym działaniem lub zaniechaniem. Nie jest to proste - ciągle padającego śniegu nie można skutecznie odgarnąć, jeśli jednak przestało padać, mamy prawo oczekiwać czystego chodnika. Przepisy nie precyzują, jak szybko po opadach należy doprowadzić chodnik do odpowiedniego stanu, podobnie jest z gołoledzią. Takie przypadki trzeba ocenić z uwzględnieniem możliwości techniczno-organizacyjnych zobowiązanego.
Uwaga
Pomimo braku wyraźnych podstaw prawnych właściciele nieruchomości powinni również usuwać nawisy śnieżne i sople, uprzątać lód z dachów budynków.
Uwaga
Osoby cierpiące na zachwiania równowagi, łamliwość kości, cukrzycę i epilepsję mogą nie otrzymać odszkodowania lub dostać je w mniejszej wysokości. Podobnie poszkodowani, którzy w chwili wypadku znajdowali się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. W takiej sytuacji trudno bowiem wykazać, czy bezpośrednią przyczyną wypadku było zaniedbanie zobowiązanego, czy uprzedni stan chorobowy lub wpływ alkoholu. W tym ostatnim przypadku często trzeba uznać, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów.
Renata Żaczek
Podstawa prawna
Art. ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 z późn. zm.).
Art. 5 ust. 4 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.).
Art. 185 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603).
Art. 429-430, art. 415, art. 444, art. 361 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
PORADA EKSPERTA
@RY1@i02/2014/016/i02.2014.016.00700020a.805.jpg@RY2@
Aleksander Daszewski radca prawny w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych
W spornych przypadkach często dopiero sąd może rozstrzygnąć, czy osoba odpowiedzialna za odśnieżanie lub odlodzenie, usunięcie nawisów śnieżnych czy sopli wykonała możliwe do zrealizowania czynności zabezpieczające, aby nie narazić na utratę życia, zdrowia i mienia innych osób. Sąd, analizując materiał dowodowy, będzie przede wszystkim badał jakie zobowiązany podejmował czynności, aby zapobiegać powstaniu szkód, a tym samym czy po jego stronie doszło do zawinionego zaniechania. Jeżeli sąd dopatrzy się po jego stronie zaniedbań i stwierdzi jego winę, poszkodowany będzie mógł żądać od sprawcy naprawienia powstałej szkody. Natomiast w przypadkach braku zawinienia siłą rzeczy nie można mówić o odpowiedzialności za powstałą szkodę. W pewnym uproszczeniu można więc powiedzieć, że odpowiedzialności cywilnej nie będzie, pod warunkiem że zarządca, właściciel lub administrator nie zaniedbali swoich czynności, podejmując w odpowiednim czasie stosowne działania prewencyjne ograniczające lub eliminujące możliwość powstania szkody. Ich odpowiedzialność będzie ograniczona także wtedy, gdy ostrzegli (widocznie i wyraźnie) korzystających z dróg lub chodnika przed potencjalnym zagrożeniem, oznaczając niebezpieczne miejsca tablicą lub znakiem informującym o trwających pracach porządkowych i konieczności zachowania ostrożności. Takie prowizoryczne zabezpieczenia (ostrzeżenia, tablice, taśmy) nie mogą być jednak nadużywane i są akceptowalne w czasie potrzebnym do usunięcia śniegu, lodu.
Ponieważ ciężar udowodnienia winy sprawcy przed sądem spoczywa na poszkodowanym, to on powinien zadbać o należyte udokumentowanie zdarzenia, jego rozmiaru i skutków, choćby robiąc telefonem komórkowym zdjęcia nieodśnieżonego chodnika oraz prosząc świadków (uzyskując ich dane personalne i kontaktowe) o poświadczenie okoliczności wypadku. Przydatnym dowodem będzie notatka policyjna lub straży miejskiej często interweniujących przy takich zdarzeniach. Pomocne mogą być także oświadczenia lekarzy udzielających pomocy.
Oczywiście przy dochodzeniu roszczeń niezbędna będzie kompletna dokumentacja obrazująca powypadkowe leczenie i ewentualną rehabilitację wraz z poniesionymi na ten cel wydatkami (na leki, maści, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny itp.). Warto też wykazać koszty ewentualnej opieki przez osoby trzecie w okresie leczenia i rehabilitacji, koszty dojazdów np. na wizyty lekarskie, konsultacje i zabiegi rehabilitacyjne. Faktury i rachunki dokumentujące poniesione wydatki powinny być wystawione imiennie na poszkodowanego.
W najczęściej spotykanych przypadkach poszkodowany będzie miał prawo żądać od sprawcy szkody jednorazowego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, zwrotu wszelkich kosztów związanych z leczeniem i rehabilitacją, a także zwrotu utraconych zarobków oraz uszkodzonych lub zniszczonych ubrań i rzeczy osobistych, np. okularów, zegarka.
Coraz częściej zarządy dróg, właściciele nieruchomości lub podmioty trudniące się utrzymywaniem czystości i porządku korzystają z ubezpieczenia OC (dla niektórych są one obowiązkowe) Poszkodowany może więc zwracać się bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy, który wstępując w obowiązki odszkodowawcze sprawcy szkody, bezpośrednio będzie wypłacał należne poszkodowanemu świadczenia.
@RY1@i02/2014/016/i02.2014.016.00700020a.806.jpg@RY2@
shutterstock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu