Dziennik Gazeta Prawana logo

O tym, jak hrabia przegrał z pastuszkiem

9 września 2020

Nie zasługuje na ochronę prawną powód, który wytaczając powództwo, nie miał na celu ochrony swoich naruszonych dóbr osobistych, lecz akcję zaczepną wymierzoną przeciw pozwanemu, motywowaną chęcią wzięcia na nim odwetu. Uznał tak Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Spór dotyczył dwóch mężczyzn, którzy dawno temu się przyjaźnili. Jeden z nich, późniejszy powód, jest doktorem habilitowanych psychologii, absolwentem architektury, lekarzem medycyny naturalnej oraz hrabią. Przyjaźń nie przetrwała jednak sporu o piłę spalinową. Powód bowiem poprosił pozwanego o pomoc w wykarczowaniu działki w zamian za niewielką opłatę. Karczującemu pozwanemu jednak spadł łańcuch z piły, co właściciela urządzenia oburzyło. Relacje się popsuły na tyle, że piła należąca do powoda pozostała u pozwanego.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.