Dziennik Gazeta Prawana logo

Po roku klient musi już udowadniać, że produkt był wadliwy od początku

25 czerwca 2018

Reklamacja towaru po roku od zakupu wymaga udowodnienia, że wada istniała w chwili jego wydania. Same zapewnienia klienta to za mało – przypomniał Sąd Okręgowy w Olsztynie.

Czasem zwykła, wydawałoby się, sprawa o zwrot 200 zł za wadliwie wykonany but musi przejść przez obydwie instancje sądowe i wymaga powołania biegłego rzeczoznawcy. Tak było w przypadku kobiety, której sklep nie chciał oddać pieniędzy za sportowe buty. Po roku ich używania w jednym pękła siatka na zgięciu. Kobieta pozwała sprzedawcę i przed sądem dowodziła, że była to wada fabryczna obuwia.

Sprzedawca twierdził, że obuwie było użytkowane z luźno zasznurowanymi sznurowadłami. Uszkodzenia i przetarcia powódka powinna zaś zgłosić niezwłocznie po zauważeniu pierwszych oznak, a przede wszystkim powinna zaprzestać użytkowania. Nie zrobiła tego, co sprawiło, że butów nie da się już naprawić.

Sąd pierwszej instancji uznał, że buty musiały mieć wadę fabryczną i nakazał zwrot pieniędzy. W jego ocenie przy prawidłowym używaniu obuwie powinno pełnić swoją funkcjęprzez dłużej niż jeden czy dwa sezony. Zwłaszcza buty sportowe, które mogą być użytkowane intensywnie, powinny być wykonane ze szczególną dbałością o trwałość. Zdaniem sądu przy tak oczywistych faktach powołanie biegłego rzeczoznawcy, o co wnosiła klientka pozywająca sklep, byłoby pozbawione sensu.

Sprzedawca wniósł apelację, która została uwzględniona. Sąd Okręgowy w Olsztynie doszedł do wniosku, że sprawa nie została rozstrzygnięta merytorycznie. Nie ustalono bowiem, czy wada rzeczywiście istniała w chwili sprzedaży obuwia.

W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że art. 556[2] kodeksu cywilnego w interesie konsumenta wprowadza domniemanie, że wada fizyczna lub jej przyczyna istniała w chwili sprzedaży rzeczy, ale tylko wtedy, gdy zostanie ona stwierdzona przed upływem roku.

W tej sprawie wada ujawniła się jednak po roku. To zaś powoduje, że na kupującą został przerzucony ciężar dowodu. To powódka powinna więc wykazać, że wada buta istniała w chwili jego zakupu. Zdaniem sądu nie wykazała tego. Pomóc mogłaby opinia biegłego rzeczoznawcy, o którą wnioskowała, ale której nie dopuścił sąd pierwszej instancji. Dlatego też sprawa trafi do ponownego rozpoznania. ©

orzecznictwo

Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 23 maja 2018 r., sygn. akt IX Ca 1341/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.