Uzdrowienie systemu biegłych nie jest tak opłacalne politycznie jak atakowanie sądów
Marcin Wolny: Propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości z początku 2019 r., które zmierzały w kierunku wprowadzenia systemowego kontrolowania kwalifikacji, szły w dobrym kierunku
Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że biegły może odpowiadać swym majątkiem za wadliwą opinię. Jako pierwszy napisał o tym portal Prawo.pl. To dobre orzeczenie?
Mam mieszane odczucia. Z jednej strony jest system powoływania biegłych, w którym akceptuje się bylejakość. W istocie bowiem bycie biegłym to funkcja honorowa. Niemal wyłącznie od honoru kandydata zależy to, czy wpisze się on na listę biegłych, nie mając do tego kwalifikacji. Wydaje się zatem, że prostą konsekwencją braku fachowości powinna być ewentualna odpowiedzialność za to, że zaszkodziło się komuś wadliwą opinią. Z tej perspektywy aż dziw bierze, że to pierwszy taki wyrok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.