Jedne przepisy chronią przed spiralą zadłużenia, a drugie jej sprzyjają
Obowiązująca od niedzieli ustawa antylichwiarska nakazuje firmom pożyczkowym obowiązkowe badanie zadłużenia w BIG-ach, ale przygotowany przez resort sprawiedliwości projekt ustawy o windykacji - znajdujący się w konsultacjach - zwiększa wysokość kwot, których nie trzeba do nich zgłaszać
Jednym z najważniejszych rozwiązań ustawy o zmianie ustaw w celu przeciwdziałania lichwie (Dz.U. z 2022 r. poz. 2339) jest obowiązek badania zdolności kredytowej pożyczkobiorcy przez sprawdzenie długów m.in. w biurach informacji gospodarczej (BIG). Mówi o tym wprost art. 9a ust. 2 znowelizowanej ustawy o kredycie konsumenckim. Dzięki temu mają zniknąć z rynku oferty firm pożyczkowych w rodzaju „chwilówki bez BIK-u w 5 minut”, „pożyczki na oświadczenie” lub „pożyczki z komornikiem w 15 minut”. Wszystko po to, jak tłumaczyli autorzy przepisów z Ministerstwa Sprawiedliwości, aby chronić konsumentów przed popadaniem w spiralę zadłużenia.
Obniżenie moralności płatniczej
Tymczasem projekt ustawy o windykacji i zawodzie windykatora, który jest obecnie w konsultacjach, zawiera zmiany, które w ocenie ekspertów będą nie tylko utrudniać rzetelną ocenę zdolności kredytowej konsumentów, ale również będą sprzyjać pochopnemu zaciąganiu kolejnych zobowiązań przez osoby, których na to nie stać. Chodzi o zmiany w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, które przewidują podwyższenie kwoty wymagalnych zobowiązań dłużnika będącego konsumentem z 200 zł na 500 zł z jednoczesnym zwiększeniem liczby dni opóźnienia (wymagalności) umożliwiających przekazanie informacji o długu do biur informacji gospodarczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.