Sprzedawcy mogą łączyć sprzedaż mieszkań i miejsc parkingowych
Deweloperzy często uzależniają sprzedaż mieszkania od zakupu miejsca parkingowego. Kupujący mają wątpliwości, czy to zgodne z prawem.
Decyzja o liczbie miejsc postojowych przy inwestycji mieszkaniowej nie należy do dewelopera. Decydują o tym przepisy. Nie wszyscy kupujący, zwłaszcza w centrach miast, potrzebują miejsca na samochód, bo zwyczajnie nie każdy go ma. Wiąże się to natomiast z dodatkowym wydatkiem 40 tys., a nawet 60 tys. zł. W zależności od sytuacji nabywcy uzależnienie sprzedaży mieszkania od zakupu parkingu może być problematyczne.
– Skala takich ofert budzi kontrowersje i kupujący, czując, że są pozbawieni wyboru, zastanawiają się, czy jest to zgodne z prawem. W obronie konsumentów stają regulacje m.in. kodeksu cywilnego. Artykuł 3851 tej ustawy stanowi o niedozwolonych postanowieniach umownych. Przepis ten wskazuje, jakie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem można uznać za niedozwolone. Zgodność z prawem danego postanowienia zależy od tego, czy zostało ono uzgodnione indywidualnie z konsumentem, a więc czy podlegało negocjacjom – mówi Aleksandra Hyska, młodszy prawnik w kancelarii adwokackiej Szymańczyk, Roman, Deresz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.