Odszkodowania od neosędziów? To może być piękna katastrofa
Być może państwo będzie domagało się od neosędziów zwrotu kwot, jakie Europejski Trybunał Praw Człowieka zasądził z tego powodu, że wydawali oni wyroki – zapowiedział Waldemar Żurek, nowy minister sprawiedliwości. Prawnicy nie kryją konsternacji
Regres odszkodowawczy ma być, według Waldemara Żurka, sposobem na rozwiązanie problemu tzw. neosędziów, którzy, mimo kontrowersji związanych z ich powołaniami, nadal orzekają.
Zasada jest taka, że jeśli ktoś swoim działaniem wyrządza szkodę, a między działaniem a szkodą istnieje odpowiedni związek przyczynowy – można żądać od niego zwrotu kwoty odpowiadającej wypłaconemu odszkodowaniu. W tym wypadku chodzi więc o pieniądze wypłacane przez Skarb Państwa tym obywatelom, których sprawy były rozpatrywane przez sędziów powołanych z udziałem nowej KRS. Osoby te składają skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a obecny rząd zawiera z nimi ugody. Do tej pory kosztowało to budżet państwa ok. 1 mln euro, a w ETPC czeka jeszcze ok. 800 podobnych spraw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.