Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Problemy spółdzielni mieszkaniowych z gruntami. Nowe przepisy budzą obawy

osiedle miasto blok
Problem z gruntami pod blokami spółdzielczymi
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Tysiące osób mieszkają w blokach stojących na gruntach, do których spółdzielnie nie mają tytułu prawnego. Ruszyły prace nad kolejną próbą uregulowania tej sytuacji, ale dla niektórych spółdzielni może to oznaczać ryzyko likwidacji

Nowe przepisy mają pomóc w uporządkowaniu sytuacji prawnej gruntów pod blokami, w których żyje ok. 100 tys. rodzin, głównie w Warszawie. Chodzi o grunty na starych osiedlach, które wybudowano w PRL-u. Ówczesne władze, które wydawały zgody na budowę bloków, nie przykładały dużej wagi do formalności i popełniały wiele błędów. Dodatkowo bałagan pogłębiły roszczenia dekretowe oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego.

W efekcie od ponad 30 lat spółdzielcy nie mają tytułu prawnego do mieszkania, a jedynie roszczenie. Mogą je wprawdzie sprzedać, ale jego cena jest dużo niższa niż lokalu z uregulowanym stanem prawnym. Nie mogą też założyć księgi wieczystej ani ustanowić hipoteki. Dla spółdzielni również jest to sytuacja bardzo niekorzystna. Miasto nalicza im opłaty za bezumowne korzystanie z gruntów, mają problemy z przeprowadzeniem remontów.

Prawa do gruntów pod blokami

Projekt daje spółdzielniom możliwość ubiegania się o ustanowienie, w formie decyzji administracyjnej, prawa użytkowania wieczystego do gruntu oraz nieodpłatnego przeniesienia własności budynków, jeżeli zostały one wybudowane na gruntach należących do Skarbu Państwa lub samorządu. Dotyczy to sytuacji, gdy:

• po 5 grudnia 1990 r. spółdzielnia (lub jej poprzednik prawny) wybudowała budynki za zgodą właściwego organu budowlanego, albo

• przed 5 grudnia 1990 r. budynki zostały wybudowane z własnych środków spółdzielni (lub jej poprzednika prawnego), za zgodą organu budowlanego, a do końca 1996 r. nie zgłoszono roszczeń przewidzianych w przepisach o gospodarce nieruchomościami.

Spółdzielnie będą mogły występować z roszczeniami do urzędów miast. Za ustanowienie prawa użytkowania wieczystego zapłacą miastu pierwszą opłatę roczną wynoszącą od 15 do 25 proc. wartości rynkowej, a następnie roczne opłaty wynoszące 1 proc. wartości nieruchomości. Natomiast przeniesienie własności budynków będzie darmowe. Projekt przewiduje też rozwiązanie problemu roszczeń dekretowych.

– Jestem przekonany, że spółdzielnie skorzystają z tych rozwiązań. Oczywiście czekamy jeszcze na opinie w trakcie konsultacji, zarówno ze strony samorządów, jak i samych spółdzielni mieszkaniowych. Z tego, co wiem, propozycja trybu administracyjnego została bardzo dobrze przyjęta. Była też wcześniej konsultowana ze środowiskiem spółdzielczym oraz z przedstawicielami m.st. Warszawy, więc nie są to przepisy przygotowane w oderwaniu od realnych problemów - wyjaśnia Tomasz Lewandowski, wiceminister Rozwoju i Technologii.

Proponowane przepisy nie budzą entuzjazmu wśród prawników specjalizujących się w prawie spółdzielczym. – Projekt daje spółdzielniom możliwość wystąpienia z żądaniem ustanowienia na ich rzecz prawa użytkowania wieczystego gruntów oraz nieodpłatnego przeniesienia własności budynków. Nie przesądza, że prawo to zostanie nabyte po spełnieniu określonych warunków lub po upływie określonego terminu – zauważa Piotr Pałka, radca prawny, wspólnik w DERC PAŁKA Kancelaria Radców Prawnych.

Prawnik krytykuje też rozwiązanie, zgodnie z którym spółdzielnie, które od lat prowadzą batalie sądowe o uregulowanie gruntów, muszą zrzec się swoich roszczeń, aby móc skorzystać z trybu administracyjnego przewidzianego w projekcie ustawy.

Ministerstwo rozwoju uspokaja. - Z powodu obaw spółdzielni, że nowe przepisy zmuszą je do umarzania już toczących się spraw sądowych, zaproponowaliśmy rozwiązanie kompromisowe - mówi wiceminister.

Zgodnie z nim praktyce spółdzielnia mogłaby zadeklarować, że wybiera ścieżkę administracyjną, ale postępowanie cywilne byłoby zawieszane do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd powszechny albo do momentu, gdy sama spółdzielnia zrezygnuje z procesu.

Użytkowanie wieczyste utopi spółdzielnię

Wśród spółdzielni mających problemy z uregulowaniem gruntów jest warszawska SBM „Ruda”. Chodzi o 11 hektarów, na których znajduje się ok. 1,2 tys. mieszkań, gdzie mieszka ok. 5 tys. mieszkańców, a także budynek siedziby spółdzielni oraz parkingi, place zabaw i pełna infrastruktura osiedlowa.

- W 2011 r. Sąd Rejonowy w Warszawie orzekł zasiedzenie tych terenów na rzecz spółdzielni jako posiadacza samoistnego. Od tego czasu trwa postępowanie przed sądem okręgowym, zainicjowane na wniosek miasta, i nie wiadomo, kiedy się zakończy – wyjaśnia Dariusz Śmierzyński, prezes „Rudy”.

Według niego zasiedzenie jest najkorzystniejszą formą uregulowania stanu prawnego nieruchomości, ponieważ jest to nabycie pierwotne, bezkosztowe i nieobciążone prawami osób trzecich, w tym spadkobierców byłych właścicieli. Obejmuje całą nieruchomość, a nie tylko fragmenty pod budynkami.

Zdaniem prezesa „Rudy” spółdzielni nie opłaca się korzystać z zaproponowanych rozwiązań. – Użytkowanie wieczyste 11 hektarów będzie sporo kosztować. Wartość tego gruntu to co najmniej 100 mln zł. Spółdzielnia musiałaby wnieść wysoką pierwszą opłatę, a potem corocznie uiszczać opłaty, które byłyby regularnie aktualizowane wraz ze wzrostem wartości gruntu – twierdzi Dariusz Śmierzyński.

Według niego „Ruda” musiałaby również zakończyć postępowanie sądowe o zasiedzenie. W takiej sytuacji miasto odwiesiłoby postępowania dotyczące zapłaty za bezumowne korzystanie z gruntów, które obecnie są zawieszone właśnie z powodu trwającego sporu. Oznaczałoby to kolejny wydatek – 20 mln zł. Koszty te poniosłaby spółdzielnia, a w konsekwencji jej członkowie, poprzez wyższe opłaty za mieszkania. – W naszym przypadku wystąpienie o użytkowanie wieczyste byłoby praktycznie równoznaczne z likwidacją spółdzielni – podkreśla prezes.

Mniej radykalny w swojej ocenie jest Grzegorz Okoński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Energetyka”, jednej z największych warszawskich spółdzielni, która zarządza ponad 20 tys. lokali. Około 4,5 tys. z nich znajduje się w blokach o nieuregulowanym stanie prawnym.

– Kilkanaście tysięcy osób mieszka w blokach, które mają nieuregulowany stan prawny, a jednym z głównych powodów są roszczenia wynikające z dekretu Bieruta – mówi Grzegorz Okoński. Od 30 lat spółdzielnia stara się o wyprostowanie sytuacji prawnej tych mieszkań, jednak bez skutku. Miasto zasłania się istniejącymi roszczeniami.

„Energetyka” ma wątpliwości co do niektórych zapisów projektu. Chodzi o zbyt wąską definicję terenów niezbędnych do obsługi budynków mieszkalnych. - Osiedla w przeszłości były projektowane jako całości urbanistyczne. Są na nich tereny parkingów, dróg, placów zabaw i zieleńców. Myślę, że także w interesie miasta nie jest odbieranie tych terenów spółdzielni, samorząd musiałby się bowiem zająć ich utrzymaniem i remontami – ostrzega.

Prezesowi Okońskiemu podoba się, że projekt dotyczy wygaszania roszczeń dekretowych, ale i w tym wypadku ma zastrzeżenia. - Odnosi się on wyłącznie do lokali mieszkalnych, natomiast w budynkach objętych dekretami znajdują się również lokale użytkowe. Pojawia się obawa, czy nie będzie to przeszkodą do uregulowania sytuacji – martwi się szef „Energetyki”. Ponadto „Energetyka”, podobnie jak inne spółdzielnie, występując o przyznanie prawa użytkowania wieczystego, będzie chciała skorzystać z bonifikat, co może sprawić, że straci możliwość uzyskania pomocy publicznej, ponieważ nie zmieści się w obowiązującym limicie 300 tys. euro w okresie trzech lat.

Instytut Rozwoju Miast i Regionów zwraca uwagę, że dziś rozwiązanie problemu gruntów nie jest już takie proste. Przez te wszystkie lata spółdzielnie na różne sposoby próbowały wyprostować i wyjaśnić swoją sytuację prawną.

- Ze względu na wysoki poziom skomplikowania oraz fakt, że historia każdej nieruchomości jest dziś niezwykle złożona, bardzo trudno jest mi jednoznacznie ocenić projekt. Być może ustawa okaże się skuteczna jedynie w części przypadków, a dopiero później będzie można ją poprawić lub zmienić – tłumaczy Hanna Milewska-Wilk, specjalistka ds. mieszkalnictwa w instytucie.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o uregulowaniu praw do gruntów zabudowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz niektórych innych ustaw przekazany do konsultacji międzyresortowych oraz publicznych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.