Jak rozliczyć majątek po konkubinacie
Do rozliczeń majątkowych pomiędzy osobami pozostającymi w trwałym związku, czyli konkubinacie, mają zastosowanie przepisy o znoszeniu współwłasności. Stosuje się je przede wszystkim do nakładów poczynionych wspólnie przez konkubentów w czasie trwania konkubinatu na majątek jednego z nich.
Konkubent ponoszący nakłady na własny majątek powiększa w ten sposób swój majątek osobisty. Natomiast rozliczenia majątkowe między konkubentami skomplikują się najbardziej wówczas, gdy oprócz tego, że pozostają w trwałym związku, są również w związkach małżeńskich, a w dodatku nie zawarli ze swoimi małżonkami intercyz, czyli umów o rozdzielności majątkowej. W tej sytuacji przy dokonywaniu rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu może się zdarzyć, że do jednej rzeczy z roszczeniami występują aż cztery osoby: konkubenci oraz ich małżonkowie.
PRZYKŁAD: ZWROT NAKŁADÓW
Mimo że oboje konkubenci partycypowali w kosztach nabycia samochodu, został on zakupiony i zarejestrowany tylko na nazwisko jednego z nich. W razie ustania konkubinatu i rozliczania się z majątku konkubentowi, na nazwisko którego samochód nie został zakupiony i zarejestrowany, będzie przysługiwało jedynie roszczenie o zwrot nakładów, pod warunkiem że udowodni fakt poniesienia ich.
Po śmierci spadkodawcy w pierwszej kolejności powołane są dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Natomiast w razie braku zstępnych z mocy ustawy dziedziczą: małżonek, rodzice i rodzeństwo. Wśród spadkobierców ustawowych przepisy kodeksu cywilnego nie wymieniają konkubentów.
Konkubent może zostać powołany do spadku wyłącznie w testamencie. Może otrzymać nawet cały spadek, mimo że zmarły pozostawił małżonka i dzieci. Gdyby w takiej sytuacji spadkodawca nie wydziedziczył i nie pozbawił prawa do zachowku w testamencie małżonka i dzieci, to wówczas przysługiwałoby im w stosunku do konkubenta roszczenie o zachowek.
Natomiast po śmierci spadkodawcy mieszkający z nim do śmierci konkubent ma prawo do korzystania w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i urządzenia domowego w dotychczasowym zakresie. Nie będzie ważne rozporządzenie spadkodawcy wyłączające lub ograniczające to uprawnienie, które zawrze w testamencie lub dokonując jakąkolwiek inną czynność prawną.
Aby jednak konkubent mógł skorzystać z tego uprawnienia, musi mieszkać ze spadkodawcą w chwili jego śmierci, a w dodatku zamieszkiwanie musi mieć charakter trwały. Gdyby tylko czasowo przebywał w mieszkaniu spadkodawcy, to nie ma prawa korzystać przez trzy miesiące z tego mieszkania po jego śmierci. Natomiast uprawnienie to przysługuje konkubentowi bez względu na to, czy na mocy testamentu dziedziczy po zmarłym.
Natomiast wspólne dzieci konkubentów dziedziczą po swoich biologicznych rodzicach z mocy ustawy na takich samych zasadach, jak gdyby pochodziły z małżeństwa.
Aby uniknąć sporów przy rozliczeniach majątkowych po ustaniu konkubinatu, osoby pozostające w faktycznym pożyciu i wspólnie dorabiające się powinny zawrzeć majątkową umowę konkubencką.
PRZYKŁAD: WSPÓŁWŁASNOŚĆ KONKUBENTÓW I MAŁŻONKA
Małżonkowie pozostają w faktycznej separacji, ale nie rozwiedli się, nie zawarli intercyzy, więc nadal łączy ich ustawowa wspólność majątkowa. Jeden z małżonków pozostaje w konkubinacie i nabywa wspólnie z konkubentem przedmioty majątkowe. Będą one stanowiły współwłasność obojga małżonków i konkubenta. Małżonkowie będą współwłaścicielami na zasadzie wspólności ustawowej.
Przepisy prawa cywilnego dopuszczają zawieranie jej, pod warunkiem że nie jest sprzeczna z ustawą, nie ma na celu obejścia przepisów, nie zawiera nieważnych postanowień. W ramach swobody zawierania umów obowiązuje zasada, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, pod warunkiem aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości tego stosunku, ustawie albo zasadom współżycia społecznego.
Aby umowa majątkowa między konkubentami została zawarta w sposób właściwy i mogła być później brana pod uwagę przy dokonywaniu rozliczeń majątkowych, powinna spełniać następujące wymogi:
● uwzględniać przepisy ogólne dotyczące zawierania umów,
● uwzględniać przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych i zarządem majątku przez współwłaścicieli.
Nawet Komitet Ministrów Rady Europy w Rekomendacji nr R (88) 3 w sprawie ważności umów zawieranych między osobami żyjącymi w związku pozamałżeńskim oraz rozporządzeń testamentowych tych osób zalecił rządom państw członkowskich podjęcie niezbędnych środków, aby umowy te o charakterze majątkowym lub regulujące stosunki majątkowe między konkubentami na czas trwania związku lub na okres po jego ustaniu nie mogły zostać uznane za nieważne wyłącznie z tego powodu, że zostały zawarte między konkubentami.
Umowa kohabitacyjna jest odpowiednikiem umowy majątkowej małżeńskiej. Zawierają ją jednak konkubenci, a nie małżonkowie. Reguluje ona sprawy majątkowe między konkubentami zgodnie z zasadą równości partnerów w związku. Określa, jakie prawa mają partnerzy do poszczególnych składników ich majątków osobistych, ponieważ nie dorabiają się oni majątku wspólnego w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Nie powstaje między nimi wspólność ustawowa, ale mogą zostać współwłaścicielami rzeczy i praw w częściach ułamkowych. Udziały we współwłasności wchodzą do ich majątków osobistych.
Gdyby zaś konkubent nadal pozostawał w związku małżeńskim, to jego udział we współwłasności z drugim konkubentem może wejść albo do jego majątku osobistego, albo do majątku wspólnego z małżonkiem. Sposób zaliczenia tego udziału zależy od tego, jakie stosunki majątkowe łączą konkubenta z małżonkiem, tzn. czy między nimi istnieje wspólność majątkowa, mimo pozostawania w faktycznej separacji, czy rozdzielność majątkowa, ponieważ zawarli intercyzę.
Umowa kohabitacyjna określa zasady rozliczenia między konkubentami w związku z majątkiem uzyskanym na współwłasność lub za środki uzyskane przez każdego z nich. Może też zawierać wzajemne pełnomocnictwa do wykonywania wskazanych w niej czynności w stosunku do majątku własnego albo innego.
Konkubenci mogą na przykład postanowić, że nieruchomość, którą nabyli za zgromadzone wspólnie środki, będzie stanowiła ich współwłasność we wskazanych w umowie częściach. W umowie mogą również oświadczyć, że na przykład w związku z dokonywaniem wspólnych nakładów na samochód, który stanowi obecnie własność tylko jednego z nich, stanie się on przedmiotem współwłasności obojga w częściach równych (albo w innych częściach ułamkowych wskazanych w umowie).
PRZYKŁAD: UMOWA O PRZENIESIENIU WŁASNOŚCI
Konkubenci zawarli umowę zobowiązującą do przeniesienia własności nieruchomości na jednego z nich w związku z poczynionymi nakładami. Aby była ważna, muszą zostać zachowane wymogi formalne. Gdy zobowiązanie dotyczy przeniesienia własności nieruchomości, trzeba zachować wymóg formy aktu notarialnego.
Zdarza się, że jeden z konkubentów dokonuje nakładów na nieruchomość drugiego, na przykład finansuje remont, modernizację lub nadbudowę. Wtedy w umowie jeden z konkubentów powinien oświadczyć, że dokonał tych nakładów, a drugi potwierdzić dokonanie ich. Umowa powinna też określić sposób rozliczenia się konkubentów, na przykład zwrot nakładów.
W sprawie sposobu rozliczania się konkubentów wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy. W orzeczeniu z 30 stycznia 1970 r. (w sprawie sygn. akt III CZP 62/69, opublikowanym w Biuletynie SN nr 2 z 1970 r., poz. 41) Sąd Najwyższy określił sposób rozliczania z tytułu roszczeń do majątku, jakiego konkubenci dorobili się, prowadząc wspólne gospodarstwo rolne, oraz z tytułu nakładów poczynionych przez jednego konkubenta na nieruchomość lub rzecz ruchomą należącą do drugiego, która wchodzi w skład tego gospodarstwa. Sąd stwierdził, że mogą być one prowadzone w postępowaniu o zniesienie współwłasności przedmiotów stanowiących majątek wspólny konkubentów.
Z kolei w uchwale z 30 stycznia 1986 r. (w sprawie sygn. akt III CZP 79/85 opublikowanej w OSNCP nr 12 z 1987 r., poz. 2) Sąd Najwyższy stwierdził, że nakłady konkubentów czynione wspólnie w czasie trwania konkubinatu na majątek jednego z nich powinny zostać rozliczone według przepisów o zniesieniu współwłasności.
Po ustaniu konkubinatu na dotychczasowych partnerach nie ciążą obowiązki alimentacyjne, nawet wówczas, gdyby jeden z nich znalazł się w niedostatku albo radykalnie pogorszyła się jego sytuacja majątkowa. Na brak obowiązku alimentacyjnego nie ma żadnego wpływu fakt, z jakiego powodu doszło do rozpadu konkubinatu.
Konkubenci po rozstaniu się znajdują się więc w zupełnie innej sytuacji niż małżonkowie po rozwodzie. Chodzi o obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu, który znajduje się w niedostatku albo rozwód pociągnął za sobą istotne pogorszenie się sytuacji materialnej.
Zdarza się też, że w konkubinacie pozostaje rozwiedziony małżonek uprawniony do alimentów. Fakt ten nie stanowi jednak ustawowej przesłanki do tego, aby wygasł w stosunku do niego obowiązek alimentacyjny drugiego rozwiedzionego małżonka. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 10 lipca 1998 r. w sprawie sygn. akt I CKN 788/97, które nie zostało opublikowane.
Podstawa prawna
● Art. 58, 3531, 931 i 923 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.