Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Klient, który chce auto zastępcze, nie musi udowadniać, że jest mu ono naprawdę niezbędne

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeśli towarzystwo nie pokryje kosztów wynajmu samochodu zastępczego zgodnie z rekomendacją KNF, klientowi pozostanie droga sądowa. Cała nadzieja w tym, że sędziowie będą posiłkowali się wytycznymi nadzoru.

MARCIN JAWORSKI

ANDRZEJ KICIŃSKI*

Rekomendacja nie modyfikuje stanu prawnego. Pokazuje, jakie prawa przysługują według nas poszkodowanym. Liczymy na jej wdrożenie przez towarzystwa w miejsce obecnych rozbieżnych procedur. Teraz osoby znajdujące się w tej samej sytuacji, a występujące z roszczeniem do różnych ubezpieczycieli, uzyskują pokrycie kosztów auta zastępczego lub nie.

Raczej sygnały. KNF nie może rozstrzygać w sprawach indywidualnych, wiążące rozstrzygnięcie może wydać jedynie sąd powszechny. Zatem bez przeprowadzenia przewodu sądowego poszkodowany nie ma gwarancji zwrotu poniesionych we własnym zakresie kosztów pojazdu zastępczego.

W podanym przykładzie wystarczy, że poszkodowany udowodni, że korzystał z samochodu i chce korzystać z pojazdu zastępczego. Będzie to równoznaczne z udowodnieniem szkody polegającej na niemożności korzystania z niego wskutek szkody. Nie musi dowodzić, że samochód jest mu naprawdę niezbędny. Niemożność dotychczasowego realizowania codziennych czynności z wykorzystaniem pojazdu stanowi wystarczającą przesłankę do zakwalifikowania tego stanu jako szkody i wiąże się z koniecznością jej zrekompensowania.

Podobnie jak w przypadku kosztów naprawy poszkodowany nie ma obowiązku poszukiwania najtańszej oferty. Nie ma również obowiązku posiadania wiadomości co do średnich cen najmu na danym terenie. Cena za najem nie musi się więc zawierać w granicach średniej, pod dwoma warunkami. Po pierwsze, występuje na lokalnym rynku, czyli osoba z małej miejscowości nie wynajmuje auta w sieciowej wypożyczalni w Warszawie. Po drugie, jeśli w wyborze droższej oferty przez poszkodowanego nie można dopatrzeć się rażącego niedbalstwa lub winy. Tak byłoby, gdyby poszkodowany wybrał droższą ofertę, wiedząc np. od ubezpieczyciela o istnieniu tańszej.

@RY1@i02/2009/247/i02.2009.247.166.007b.001.jpg@RY2@

Andrzej Kiciński, dyrektor Departamentu Ochrony Klientów w KNF

Fot. Archiwum

dyrektor Departamentu Ochrony Klientów w KNF od września 2007 r. Wcześniej pracował m.in. w grupach PZU i Generali

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.