Odszkodowanie umowne to nie jest kara umowna
Przedmiotem umownego zobowiązania pozwanego, jako leasingobiorcy, było świadczenie pieniężne w postaci rat leasingowych, a nie wydanie rzeczy leasingodawcy. Zatem zastrzeżenie przez strony kary umownej na wypadek niewywiązania się przez pozwanego ze zobowiązań umownych byłoby niedopuszczalne.
Powodowy Syndyk masy upadłości sp. z o.o., a następnie sama sp. o.o., wnosili o zasądzenie od pozwanego przedsiębiorcy kwoty 139 844 zł jako od zobowiązanego z weksla. Strony zawarły w latach 1998-1999 pięć umów leasingu, na zabezpieczenie których pozwany wystawił weksel in blanco, opatrując je swoim podpisem. Umowy zostały wypowiedziane, a przedmioty leasingu zwrócone po datach, jakie powód wskazywał w wypowiedzeniach. Powód wezwał pozwanego do zapłaty zadłużenia obejmującego nieuregulowane raty leasingowe, odsetki umowne od tych rat, odsetki umowne od nieterminowo dokonywanych płatności z umowy, należności za bezumowne korzystanie z przedmiotów leasingu i odsetki umowne za nieterminowe regulowanie tych opłat. Tym zadłużeniem następnie wypełnił weksel.
Sąd w wyroku uwzględnił kwotę 8180 zł, w pozostałym zakresie oddalił powództwo, uznając, że weksel stanowił jedynie zabezpieczenie roszczeń wynikających ze stosunków umownych, ale już nie z tytułu bezumownego korzystania. Apelację od wyroku wniósł powód.
Sąd apelacyjny oddalił apelację. Wskazał, że powództwo o zapłatę należności z tytułu użytkowania przedmiotów leasingu po upływie terminu ich zwrotu podlegało oddaleniu, choć z przyczyn nieco odmiennych, niż to uznał sąd okręgowy. Wobec jednobrzmiącej treści zapisów umów nie sposób podzielić oceny sądu okręgowego, że weksel nie służył zabezpieczeniu roszczeń wynikłych z braku zwrotu przez pozwanego przedmiotów użytkowania po rozwiązaniu umów. Finansowe skutki takiej sytuacji regulują zapisy umów, a zobowiązania uregulowane tymi postanowieniami są zobowiązaniami powstałymi na skutek niewywiązania się pozwanego z warunków umów. Określenie ich przez powoda mianem należności za bezumowne użytkowanie (w pozwie) czy też mianem kary umownej (w apelacji) nie zmienia faktu uregulowania przez strony warunków ich powstania i sposobu wyliczenia.
Sąd apelacyjny zważył jednak, iż kwestia dopuszczalności analogicznych zapisów w umowie leasingu zawartej przed dniem wejścia w życie art. 7091-70918 k.c. oraz kwalifikacja wynikających z nich roszczeń stanowiła przedmiot rozważań Sądu Najwyższego, który wyjaśnił, że zapisy te nie naruszają reguły swobody zawierania umów, określonej w art. 3531 k.c. Nie mogą więc być kwalifikowane jako ustanowienie kary umownej, a jedynie jako odszkodowanie w wysokości uregulowanej w umowie. Przedmiotem umownego zobowiązania pozwanego, jako leasingobiorcy, było bowiem świadczenie pieniężne w postaci rat leasingowych, a nie wydanie rzeczy leasingodawcy. Zatem zastrzeżenie przez strony kary umownej na wypadek niewywiązania się przez pozwanego ze zobowiązań umownych byłoby niedopuszczalne. Powszechność powyższych zapisów w obrocie poprzedzającym nowelizację kodeksu cywilnego oraz późniejsze ujęcie ich w przepisach art. 7095 par. 3, 7098 par. 5 i 70915 k.c., uzasadnia uznanie, że roszczenia takie jako zgłoszone w pozwie, a znajdujące oparcie w zapisach umów leasingu, mają charakter odszkodowawczy, realizują się w wyniku niewywiązania się pozwanego z warunków umów, a sposób ich wyliczenia jest w tych umowach określony. Wobec zgłoszenia przez pozwanego zarzutu wypełnienia weksla niezgodnie z umową stron zasadność żądania zawartego w pozwie winna być oceniana w świetle zapisów umów wiążących strony i dowodów na zaistnienie faktów będących, zgodnie z tymi zapisami, źródłem zgłoszonych roszczeń. W sytuacji jednak, gdy pozwany zaprzeczył faktowi korzystania z przedmiotów leasingu bez umowy i wyjaśnił, że zwrócił je powodowi niezwłocznie po wezwaniu, przedstawiając na tę okoliczność protokoły przejęcia i zabezpieczenia nieruchomości, na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia, że w stosunku do każdego z przedmiotów leasingu, w konkretnym okresie, trwał stan bezumownego korzystania, w szczególności wykazania daty, w jakiej pozwany otrzymał wypowiedzenie każdej z umów leasingu i wezwanie do zwrotu ich przedmiotu. Dowody na powyższą okoliczność nie zostały jednak przedstawione sądowi. To uniemożliwia nie tylko stwierdzenie braku zwrotu przedmiotów leasingu. Dalszą zaś konsekwencją braku takich dowodów jest podnoszona przez pozwanego niemożność weryfikacji wyliczenia dochodzonej kwoty. Z tego względu wyrok sądu okręgowego oddalający powództwo jest zasadny. Nie sposób bowiem uznać, że powód wykazał zaistnienie stanu faktycznego, z którego wywodzi swoje roszczenie, t.j., braku zwrotu przedmiotu leasingu, uzasadniającego twierdzenie o ich bezumownym użytkowaniu i powstaniu roszczeń z umów.
Lidia Sularzycka
sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie
Umowa leasingu została wprost zdefiniowana i uregulowana w kodeksie cywilnym z dniem 9 grudnia 2000 r. (art. 7091 - 70918 k.c.). W stanie prawnym obowiązującym przed tą datą tzw. umowy leasingu kwalifikowane były jako umowy zobowiązaniowe, nienazwane dwustronnie zobowiązujące, wzajemne. Zgodnie z art. 3531 k.c. strony, zawierając taką umowę, mogły ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku lub zasadom współżycia społecznego. W myśl ogólnej zasady miały do nich zastosowanie, w drodze analogii, przepisy dotyczące umów nazwanych, do których umowy leasingu były najbardziej zbliżone lub których elementy zawierały, z uwzględnieniem celu i funkcji społecznej umowy leasingu, jako umowy nienazwanej, charakteryzujących ją jako pewną całość. Jeśli chodzi o charakter prawny umowy leasingu, przed wprowadzeniem szczególnej regulacji do k.c., w piśmiennictwie przedmiotu wskazywano na jej podobieństwo do najmu albo dzierżawy, a w niektórych sytuacjach do sprzedaży na raty z zastrzeżeniem własności. Zawierane w ogólnych warunkach umów leasingu w stanie prawnym sprzed wprowadzenia do k.c. umowy leasingu wyrażenia "odszkodowanie umowne" za naruszenie przez leasingobiorcę postanowień dotyczących płatności w żadnym razie nie mogło być kwalifikowane jako kara umowna z uwagi na bezwzględnie obowiązujący przepis art. 483 k.c.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu