Kiedy sąd przywróci termin na dokonanie czynności procesowych
Pracownik nie otrzymał wyroku z uzasadnieniem, ponieważ miał zniszczoną skrzynkę pocztową, do której listonosz wrzucił awizo. Pracownik zamierza złożyć wniosek o przywrócenie terminu na wniesienie apelacji. Czy przepisy przewidują na to jakiś termin?
Pismo, w którym osoba uchybiająca termin domaga się jego przywrócenia, powinno zostać złożone do sądu, w którym czynność miała być dokonana w terminie siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu.
Należy w nim uprawdopodobnić przyczynę braku dochowania terminu i wszystkie okoliczności świadczące o tym, iż wnioskodawca nie ponosi winy. Podkreślić należy, że jest to podstawowa okoliczność warunkująca przywrócenie terminu.
Kolejnym wymogiem jest dokonanie czynności procesowej, której termin nie został zachowany. Do pisma zawierającego wniosek o przywrócenie terminu należy zatem dołączyć apelację, zażalenie czy wniosek o uzasadnienie wyroku.
Sam wniosek o przywrócenie terminu nie podlega opłacie. Natomiast w przypadku gdy pismo procesowe, którego dotyczyło uchybienie terminu, musi być opłacone, należy to uczynić już w dniu złożenia wniosku. Dotyczy to sytuacji, gdy wnosi go pełnomocnik będący adwokatem lub radcą prawnym (w sprawie wszczętej przed 1 lipca 2009 r.) albo na wezwanie sądu, gdy przywrócenia terminu domagają się pracownik czy pracodawca występujący w sprawie samodzielnie.
W myśl art. 169 par. 4 k.p.c. po upływie roku od uchybionego terminu jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych. Często spotykaną w praktyce przyczyną żądania przywrócenie terminu jest niemożność odebrania korespondencji spowodowana różnymi sytuacjami losowymi.
W opisanej sytuacji dowiedzione przez wnioskodawcę zniszczenie skrzynki pocztowej będzie zwykle świadczyło o braku winy w dochowaniu terminu. Jeśli niedochowanie terminu było skutkiem nieodebrania korespondencji z innych przyczyn, wnioskodawca powinien wykazać, iż dochował należytej staranności, organizując odbiór korespondencji, co w szczególności dotyczy pracodawców oraz fachowych pełnomocników.
Jednocześnie uznaje się, iż przeszkody uniemożliwiające stronie zachowanie terminu do dokonania czynności procesowej nie muszą mieć charakteru zdarzeń nadzwyczajnych. Przebywanie poza miejscem zamieszkania w czasie wakacji jest okolicznością usprawiedliwiającą uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej, jeżeli faktycznie doręczenie pisma sądowego nastąpiło po dacie doręczenia zastępczego.
W opisanej sytuacji pracownik nie powinien w ogóle składać zażalenia na postanowienie o odrzuceniu apelacji. Właściwą czynnością procesową będzie natomiast wniosek o przywrócenie terminu do jej złożenia.
Zażalenie na postanowienie odrzucające środek odwoławczy i wniosek o przywrócenie terminu wykluczają się wzajemnie. Składając zażalenie, skarżący powinien bowiem wykazać, iż sąd odrzucając apelację, nie miał racji, ponieważ opłata z tego tytułu została uiszczona w terminie. Jeżeli skarżący nie kwestionuje tego, że spóźnił się z uiszczeniem opłaty, jego zażalenie nie może zostać uwzględnione. Aby było ono zasadne, pracownik musi wykazać, że w czasie wyznaczonym przez sąd uiścił opłatę, sąd natomiast błędnie przyjął, że ona nie wpłynęła. Składając wniosek o przywrócenie terminu, wnioskodawca przyznaje, iż nie dokonał w terminie czynności, wykazując równocześnie, iż stało się to bez jego winy, co uzasadnia przywrócenie terminu.
W praktyce sądowej często spotyka się jednak takie niedopuszczalne połączenie w jednym piśmie zażalenia i wniosku o przywrócenie terminu. Sąd jest zobligowany do tego, aby w takim przypadku nadać bieg zażaleniu. Wniosek o przywrócenie terminu może zostać rozpoznany w drugiej kolejności.
Nie. Taki wniosek byłby niedopuszczalny. Opłacenie środka odwoławczego nie jest bowiem odrębną czynnością procesową, nie może być zatem skutecznie wniesiony wniosek o przywrócenie terminu do uiszczenia opłaty.
W kwestii tej od kilku lat Sąd Najwyższy prezentuje dość konsekwentne poglądy dystansujące się od wcześniejszego orzecznictwa dotyczącego tej kwestii. Wyrazem tego jest postanowienie Sądu Najwyższego z 9 lipca 2008 r. (V CZ 44/08, Legalis). W opinii Sądu Najwyższego wniosek o przywrócenie terminu jedynie do uzupełnienia braków środka odwoławczego, w tym uiszczenia opłaty, byłby wnioskiem bezprzedmiotowym, a przywrócenie terminu tylko w tym zakresie nie umożliwiłoby skutecznego wniesienia tego środka, uprzednio odrzuconego (por. też postanowienie SN z 11 stycznia 2008 r., V CZ 121/07, niepublikowany).
Samodzielną czynnością procesową jest wyłącznie wniesienie środka zaskarżenia, czyli w omawianym przypadku zażalenia. Należy jednocześnie pamiętać o tym, iż poprzednio wniesione zażalenie pracownika zostało odrzucone z uwagi na brak uiszczenia opłaty. Z tego powodu pomimo faktycznego pozostawania tego zażalenia w aktach sprawy w sensie prawnoprocesowym już ono nie istnieje. Dlatego w opisanej sytuacji pracownik powinien domagać się przywrócenia terminu do złożenia nowego zażalenia. To zażalenie powinno być prawidłowo opłacone oraz powinno spełniać wymagania formalne. Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu dokonać należy bowiem czynności procesowej, której wniosek dotyczy.
Dla składającego wniosek o przywrócenie terminu istotna jest wiedza o tym, iż wszelkie braki formalne czynności procesowej (oraz brak należnej opłaty), której dotyczy wniosek o przywrócenie terminu, stanowią równocześnie braki formalne tego wniosku. Sąd może wezwać składającego wniosek do ich usunięcia w terminie tygodniowym pod rygorem zwrotu wniosku o przywrócenie terminu.
Chociaż samo postanowienie o przywróceniu terminu nie może być zaskarżone, to zwykle nie pozbawia to strony, która wniosek taki składała, prawa do kontroli instancyjnej postanowienia sądu I instancji. Wynika to z dosyć skomplikowanych, ale konsekwentnie prezentowanych w ostatnim czasie poglądów Sądu Najwyższego. Odmawia on bowiem postanowieniom w przedmiocie rozstrzygnięcia wniosku o przywrócenie terminu waloru zaskarżalności, jako niekończącym postępowania w sprawie.
Postanowienie oddalające wniosek o przywrócenie terminu (podobnie jak odrzucające taki wniosek) nie mieści się bowiem w katalogu orzeczeń podlegających zażaleniu. W szczególności nie może być ono uznane za postanowienie kończące postępowanie w sprawie w rozumieniu art. 394 par. 1 k.p.c. Zażalenie przysługuje natomiast tylko na postanowienia kończące postępowanie oraz inne wyszczególnione w tym artykule. Orzecznictwo sądowe i doktryna prawnicza obecnie jednolicie przyjmują, że postępowanie o przywrócenie terminu do wniesienia środka odwoławczego ma charakter wpadkowy, gdyż jego celem nie jest badanie dopuszczalności dokonania czynności procesowej inicjującej kolejny etap postępowania, tylko ocena zasadności wniosku. Kończącym postępowanie jest tylko takie orzeczenie, którego uprawomocnienie się trwale zamyka drogę do rozstrzygnięcia sprawy co do istoty przez sąd danej instancji (por. np. postanowienia SN z 22 lutego 2006 r., III CZ 4/06, LEX nr 200847, z 11 sierpnia 1999 r. I CKN 367/99, OSNC 2000/3/48). Konsekwencją wniesienia zażalenia na takie postanowienie jest odrzucenie go jako niedopuszczalnego.
Sąd, oddalając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia środka zaskarżenia, nie powinien jednak poprzestać na tym rozstrzygnięciu. Składając wniosek o przywrócenie terminu, strona musi dokonać czynności, której wniosek dotyczy, czyli przykładowo wnieść sprzeciw, zarzuty, apelację czy zażalenie. Jeśli wniosek o przywrócenie terminu zostaje oddalony, skutkuje to tym, iż czynność taką należy uznać za dokonaną po terminie. Sąd musi zatem odrzucić spóźniony środek zaskarżenia. Dopiero na to postanowienie może zostać wniesione zażalenie, ponieważ kończy ono postępowanie. Przy okazji rozpoznania tego zażalenia może nastąpić kontrola prawidłowości oddalenia przez sąd I instancji wniosku o przywrócenie terminu.
Choroba szczególnie długotrwała jest jedną z najczęściej spotykanych przyczyn uchybienia terminów do dokonania czynności procesowej, a co z a tym idzie wskazywana jest jako podstawa do przywrócenia terminu. Zwykle uprawdopodobnienie tej okoliczności daje podstawy do przywrócenia terminu.
Należy jednak wiedzieć, iż z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że przy ocenie braku winy, jako przesłance przywrócenia terminu procesowego, uchybionego przez stronę dotkniętą nawet ciężkim schorzeniem nie można rezygnować z wymagania należytej staranności człowieka przejawiającego dbałość o swe własne życiowo ważne sprawy (postanowienie SN z 12 stycznia 1999 r., II UKN 667/98, OSNP-wkł. 1999/8/6), zaś choroba nie zawsze stanowi zdarzenie uniemożliwiające stronie zachowanie terminu procesowego (postanowienie SN z 7 marca 2000 r., III CKN 80/00, Legalis). Podobnie ogólnie zły stan zdrowia i podeszły wiek nie w każdym przypadku będzie uzasadniał przywrócenie terminu.
Tak. Sąd okręgowy był uprawniony do wydania takiego rozstrzygnięcia. Strona, której sąd rejonowy przywrócił termin do wniesienia środka odwoławczego, nie może być pewna tego, iż dojdzie do merytorycznego rozpoznania jej apelacji lub zażalenia. Nie ma w orzecznictwie sporów co do tego, iż sąd II instancji może zakwestionować prawidłowość postanowienia sądu I instancji o przywróceniu terminu do wniesienia środka odwoławczego. Uprawnienie takie daje mu art. 373 k.p.c., który pozwala sądowi odwoławczemu dokonać kontroli zachowania wszystkich ustawowych wymagań apelacji (lub zażalenia). W opinii Sądu Najwyższego podważenie prawidłowości przywrócenia terminu przez sąd II instancji powinno sprowadzać się do sytuacji, gdy w okolicznościach danej sprawy zachodzi ku temu dostatecznie pewna podstawa.
Istota tej kontroli wiąże się bowiem ze szczególnymi uprawnieniami sądu odwoławczego, które wkraczają w niezaskarżalne orzeczenie sądu I instancji, który powołany jest do rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu (por. postanowienie SN z 2 sierpnia 2006 r., I UZ 13/06, OSNP 2007/238/690). Podstawą do podważenia przywrócenia terminu nie mogą być zatem zwykłe wątpliwości co do prawidłowości decyzji sądu I instancji, tylko podstawa do tego musi być oczywista.
Tak. W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego kwestia ta nie była oceniana w sposób jednolity. Spory w tej kwestii przecięła najnowsza uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 lutego 2009 r. (III CZP 117/08, LEX nr 48896). Przesądziła ona dopuszczalność złożenia takiego wniosku. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, iż terminy do dokonania czynności procesowych mogą mieć charakter przywracalny lub nieprzywracalny. Nieprzywracalny charakter mają terminy odznaczające się długością, np. roczny termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu (art. 169 par. 4 k.p.c.) albo pięcioletni termin do złożenia skargi o wznowienie postępowania (art. 408 k.p.c.). W przeciwieństwie do nich terminy przywracalne są krótkie. Określony w art. 169 par. 1 k.p.c. tygodniowy termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu jest ustawowym przywracalnym terminem procesowym. Przywraca się go na zasadach ogólnych kodeksu postępowania cywilnego. Jak wynika z powyższego, niedopuszczalny byłby natomiast wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu po upływie roku od jego uchybienia. W tym przypadku strona składająca taki wniosek nie jest jednak pozbawiona szans jego rozpoznania, ponieważ przepisy dopuszczają możliwość jego uwzględnienia w przypadkach wyjątkowych. Nie będzie to jednak wymagało złożenia wniosku o przywrócenie terminu (rocznego), tylko wykazania w uzasadnieniu wniosku, że jego złożenie następuje po okresie dłuższym niż rok z powodu wyjątkowych okoliczności. Oceny wyjątkowości danego przypadku dokona sąd.
@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.168.0003.101.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu