Nabywca mógł domagać się waloryzacji świadczenia
Zarówno w orzecznictwie, jak też w piśmiennictwie przyjmuje się, że zwracane świadczenia muszą być ekwiwalentne. Ekwiwalentność może być osiągnięta przez zastosowanie mechanizmu waloryzacji. Zakaz zastosowania waloryzacji przewidziany w kodeksie cywilnym dotyczy prowadzenia przedsiębiorstwa, a nie działalności gospodarczej, jak było w tej sprawie.
Przedsiębiorstwo państwowe reprezentowane przez zarządcę komisarycznego zawarło w 2002 roku umowę sprzedaży ośrodka kolonijnego. Jego wartość wyceniono parę lat wcześniej na 2 mln zł w związku zamiarem wniesienia go jako aport do spółki. W związku ze sprzedażą ogłoszono przetarg i sporządzono operat, który zaktualizował cenę nieruchomości na około 880 tys. zł. Nabywcą została spółka R. Jednak sąd uznał umowę za nieważną, bo przy sprzedaży naruszono procedurę określoną w rozporządzeniu wykonawczym z 1993 r. do ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Wobec tego nakazał zwrot nieruchomości i 740 tys. zł. Było to w 2006 roku Spółka B., która jest następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego, nieruchomość wycenia obecnie na 6 mln zł. Oprócz 740 tys. zł domaga się jeszcze 1,2 mln zł jako wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Wobec tego spółka R. zażądała 1,5 mln zł jako odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo państwowe, które dopuściło się uchybień w przetargu, skutkujących nieważnością umowy. Szkodę wyliczyła jako różnicę między ówczesną a obecną wartością nieruchomości (przyjęła 2 mln zł). Uzasadniała to zmianą siły nabywczej pieniądza i wzrostem cen nieruchomości. Jako podstawę żądania podała art. 415 i art. 3581 par. 3 kodeksu cywilnego i wystąpiła z nim do sądu.
Sąd I instancji oddalił powództwo, a sąd II instancji oddalił apelację powódki. Oba sądy uznały, że pozwana nie dopuściła się czynu niedozwolonego, więc nie odpowiada z art. 415 k.c. Wskutek przyjęcia zaniżonej ceny szkodę w gruncie rzeczy poniosła pozwana, a nie powódka. Natomiast waloryzacja świadczenia jest niedopuszczalna, bo tak mówi art. 3581 par. 4 k.c. Stwierdza on, że z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z jego prowadzeniem. Od tego wyroku powódka wniosła skargę kasacyjną, która Sąd Najwyższy uwzględnił, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie przyjmuje się pogląd, że zwracane świadczenia muszą być ekwiwalentne. Osiągnąć to można przez zastosowanie mechanizmu waloryzacji. Sądy uznały, że waloryzacja jest niedopuszczalna. Ale zakaz zawarty w art. 3581 par. 4 k.c. dotyczy prowadzenia przedsiębiorstwa, a nie działalności gospodarczej. W tej sprawie chodziło o bazę lokalową do prowadzenia przedsiębiorstwa, a nie samo prowadzenie przedsiębiorstwa. Wykładnia przyjęta przez sąd apelacyjny jest za szeroka. Nie można uznać, że zastosowanie sankcji spowodowanej uznaniem umowy za nieważną pozostaje w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Skoro więc zakaz waloryzacji został zastosowany nieprawidłowo, otwiera się droga do ewentualnego zastosowania par. 3 wspomnianego przepisu. A ten mówi, że w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania sąd może po rozważeniu interesu stron i zgodnie z zasadami współżycia społecznego zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie.
Marta Pionkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu