Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysokość zadośćuczynienia za krzywdę określi sąd

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

TEZA:

Zadośćuczynienie przysługuje powodowi jako poszkodowanemu i ma ono związek z bezprawnym zachowaniem pozwanego, polegającym na podaniu niewłaściwego preparatu. Tylko cierpienia fizyczne i psychiczne samego powoda, a nie cierpienia fizyczne i psychiczne matki i ojca powoda, mogą wyznaczać wielkość zadośćuczynienia.

STAN FAKTYCZNY:

Powód wniósł o zasądzenie od pozwanego szpitala: 300 tys. zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, 265 400 zł - tytułem odszkodowania i 1 tys. zł - tytułem miesięcznej renty z uwagi na zwiększenie się jego potrzeb. Wniósł też o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za ewentualne szkody mające powstać w przyszłości, a wynikające ze zdarzenia z sierpnia 2000 r. W tym czasie w ramach badań laboratoryjnych wykonywanych w placówce pozwanego powodowi podano omyłkowo ninhydrynę. Niezwłocznie podjęto akcję ratowniczą i przywrócono u powoda podstawowe funkcje życiowe. Ustalono, że powód cierpi na wrodzoną chorobę metabolizmu - fenyloketonurię. Podanie toksyny doprowadziło do zapaści, z całą jednak pewnością nie doprowadziło do powstania schorzenia, jakim jest fenyloketonuria. Obydwu faktów nie łączy żaden medyczny związek przyczynowo-skutkowy. Nie można jednak wykluczyć negatywnych konsekwencji zatrucia w przyszłości. Za wykazane sąd przyjął żądanie zadośćuczynienia w części, i żądanie ustalenia, za nieudowodnione - żądanie renty i odszkodowania. Wyrok w odpowiedniej części zaskarżyły obie strony.

UZASADNIENIE:

Sąd apelacyjny apelację oddalił. Odpowiedzialność pozwanego za zdarzenie mające miejsce w sierpniu 2000 r. opiera się na art. 415 k.c., zobowiązującym tego, kto z winy swej drugiemu wyrządził szkodę, do jej naprawienia. Sąd okręgowy prawidłowo ustalił okoliczności zdarzenia (czas i miejsce) oraz to, że wywołało ono stan zagrożenia dla życia i zdrowia małoletniego powoda. Przesłanki odpowiedzialności deliktowej pozwanego należało uznać za spełnione. Poszukiwana przez powoda forma naprawienia wyrządzonej mu szkody sprowadziła się do żądania zadośćuczynienia przewidzianego art. 445 par. 1 k.c., odszkodowania z art. 444 par. 1 k.c. oraz renty, o której mowa w art. 444 par. 2 k.c. Wielkość przyznanego zadośćuczynienia, w ocenie sądu odwoławczego, uwzględnia cierpienia powoda - ich wystąpienie, dotkliwość i nasilenie oraz czas trwania oraz jego skutki.

To, że powód odzyskał pierwotny stan zdrowia - co podnosi pozwany - nie oznacza braku podstaw do przyznania zadośćuczynienia, bowiem należy się ono za doznaną krzywdę, a co do tego nie może być wątpliwości, że takową wyrządzono w sierpniu 2000 r. Z drugiej jednak strony - tu wobec żądań powoda przekraczających uwzględnioną kwotę zadośćuczynienia - zaznaczyć należy, iż dolegliwości nie trwały długo i nie wywołały skutków, które w obecnym życiu rzutowałyby na jego stan fizyczny i psychiczny, jego powodzenie, możliwości odbywania określonych zajęć typowych dla wieku czy zaburzały normalne życie. Korygowanie przez sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. Taka sytuacja nie zachodzi w niniejszej sprawie. Omawiane zadośćuczynienie przysługuje powodowi jako poszkodowanemu i ma ono związek z bezprawnym zachowaniem pozwanego, polegającym na podaniu niewłaściwego preparatu. Dlatego też, zdaniem sądu apelacyjnego, nie ma znaczenia w sprawie przy jego ustalaniu to, na co zwrócił uwagę sąd okręgowy i co ustalał, a mianowicie, że matka powoda po niemalże desperackiej walce z personelem szpitala zmusiła lekarzy do podjęcia interwencji nad umierającym dzieckiem, że pielęgniarki w ogóle nie potrafiły bądź nie chciały dostrzec bardzo złego stanu zdrowia dziecka i że rodzice powoda doznali szeregu negatywnych doznań fizycznych i psychicznych. Nie chodzi tu o cierpienia fizyczne i psychiczne matki i ojca powoda, a o cierpienia fizyczne i psychiczne samego powoda (tylko one mogą wyznaczać wielkość zadośćuczynienia poszkodowanemu zachowaniem personelu).

Zarzut apelacji pozwanego dotyczącego ustalenia odpowiedzialności tej strony na przyszłość za skutki podania ninhydryny nie jest przekonujący. Biegły uszczerbku zdrowia w przyszłości nie wykluczył. Na podstawie art. 189 k.p.c. należało ustalić odpowiedzialność pozwanego za szkody przyszłe, gdyż ze spornego stosunku wyniknąć mogą dalej idące skutki, a tych rozpatrywane powództwo o świadczenie nie wyczerpuje.

OPINIA

Lidia Sularzycka

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

W judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Ma mieć ono charakter kompensacyjny. Jego wysokość nie może stanowić więc zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Określając wysokość zadośćuczynienia, sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności, które mają wpływ na ustalenie rozmiaru krzywdy, tj. stopień uszczerbku na zdrowiu, rokowania zdrowotne na przyszłość, wiek pokrzywdzonego, jego sytuację życiową, rokowania co do przyszłości zawodowej oraz rozmiar poniesionych cierpień. Naprawienie szkody niemajątkowej, tzw. krzywdy, może polegać na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej. Wyrażenie odpowiednia suma pozostaje w związku z tym, że ze względu na istotę krzywdy nie da się jej wyliczyć w sposób ścisły, w przeciwieństwie do szkody rzeczowej. Nie zachodzi zatem w takich przypadkach (stosowania art. 445 par. 1 k.c.) niemożliwość albo nadmierne utrudnienie ustalenia wysokości szkody, o czym mowa w art. 322 k.p.c. Wyłączone jest w takich przypadkach stosowanie tego przepisu. Przyznanie poszkodowanemu zadośćuczynienia z art. 445 par. 1 k.c. zależy od uznania sądu. Niewymierny w pełni charakter okoliczności sprawczych sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pełną swobodę, wpływać na nie jednak musi całokształt okoliczności sprawy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.