Sądy pobieżnie sprawdzają kandydatów na rodziców
● Sądy ignorują opinie ośrodków pomocy rodzinie przy wyznaczaniu dzieci do rodzin zastępczych
● Resort sprawiedliwości zapowiada cykl szkoleń dla sędziów z zakresu umieszczania w rodzinach
● 65 proc. ośrodków pomocy rodzinie nie informuje sądów o sytuacji dzieci z rodzin zastępczych
Rodzicami zastępczymi zostają osoby karane lub takie, które w przeszłości porzuciły własne dzieci. Takie niepokojące fakty przynosi raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że sądy ustanawiają rodziców zastępczych, nie uwzględniając bardzo często negatywnych opinii ośrodków lub centrów. Takie sytuacje miały miejsce aż w 70 proc. skontrolowanych ośrodków.
- Nie sądzę, aby sędzia podjął decyzję o ustanowieniu rodziny zastępczej, nie biorąc pod uwagę opinii ośrodka - komentuje sędzia Ewa Waszkiewicz, przewodnicząca Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych. Jeśli zdecydował inaczej, to musiały być konkretne powody - dodaje sędzia.
Trzeba spełniać kryteria
Z raportu NIK wynika, że stanowczo za często rodziny zastępcze są ustanawiane bez sprawdzenia, czy osoby te spełniają kryteria prawne. Niektóre przypadki są karygodne. Sąd Rejonowy w Oleśnie ustanowił jako ojca zastępczego osobę wcześniej karaną, a dziecko nie miało zapewnionych możliwości prawidłowego rozwoju. Jednak, jak wskazuje adwokat Małgorzata Supera z Kancelarii Adwokackiej M. Supera, ustawodawca nie postawił wymogu niekaralności kandydatów.
- Jest to chyba rozwiązanie słuszne, bo nie każdy czyn sprzeczny z prawem karnym dyskwalifikuje jego sprawcę w roli opiekuna, w szczególności sprawcę przestępstwa nieumyślnego. Sam fakt karalności nie powinien jednak ujść uwadze sądu - mówi Małgorzata Supera.
W innym przypadku matką zastępczą została osoba, która porzuciła czwórkę własnych dzieci. W innej sprawie sąd ustanowił rodziną zastępczą osoby niemające stałego źródła utrzymania ani odpowiedniego mieszkania. W niektórych sytuacjach wytłumaczeniem może być pokrewieństwo dziecka i rodzica zastępczego. Jak wskazuje Magda Święcka ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce, więź między dzieckiem a rodzicem biologicznym jest bardzo silna.
- Powroty dzieci do swoich rodzin naturalnych muszą być dobrze przygotowane, a środowisko sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa i rozwoju - tłumaczy Magda Święcka.
Ośrodki nie badają sytuacji
Z raportu NIK wynika, że 65 proc. skontrolowanych jednostek nie wywiązywało się z obowiązku przedkładania sądom informacji o całokształcie sytuacji osobistej dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych i sytuacji ich rodzin naturalnych. Aż 14 z 40 skontrolowanych ośrodków nie powiadamiało też sądów o nieprawidłowym funkcjonowaniu rodzin, choć prawo nakłada na nie taki obowiązek - wynika z raportu.
- Współpraca sędziego i kuratora, która pozwala uchwycić potencjalne zagrożenia, jest bardzo ważna. Trudno sobie wyobrazić, aby osoba, która przykładowo porzuciła własne dzieci, mogła pełnić funkcję rodziny zastępczej - mówi adwokat Małgorzata Supera.
Opinię trzeba uwzględnić
Najistotniejszą rolę przy ocenie spełniania przez kandydatów na rodzinę zastępczą wymagań ustawowych odgrywa sąd opiekuńczy, który zwraca się do miejskiego ośrodka pomocy społecznej o wydanie opinii o kandydacie. Opinia ta ma na celu ustalenie, czy osoby te dają gwarancję opieki nad dzieckiem.
- Jeżeli w ocenie sądu zasadne jest ustanowienie rodziny zastępczej, zawsze brana jest pod uwagę ta opinia - przekonuje sędzia Justyna Mazur z Sądu Okręgowego w Radomiu.
Jak tłumaczy sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie, opinie specjalistycznych placówek opiniujących w sprawach dotyczących rodzin zastępczych powinny być brane pod uwagę, jeżeli sporządzone zostały w sposób czytelny, są kompleksowe, uwzględniają wszystkie aspekty sprawy.
- Sąd musi kierować się przede wszystkim dobrem dziecka, co oznacza konieczność uwzględniania nie tylko jego potrzeb materialnych, lecz także emocjonalnych - być może ten ostatni aspekt zaważył na decyzjach w opisywanych przez NIK sprawach - mówi sędzia Marzena Ossolińska-Plęs.
Surowe wymogi
Zgodnie z przepisami pełnienie funkcji rodziny zastępczej może być powierzone małżonkom lub osobie niepozostającej w związku małżeńskim, jeżeli osoby te dają m.in. rękojmię należytego wykonywania zadań rodziny zastępczej.
- Jest to kategoria ocenna, obejmująca konieczność zweryfikowanych przydatności kandydata pod każdym względem - mówi adwokat Małgorzata Supera.
Jak tłumaczy, dyskwalifikującym do pełnienia roli zastępczej rodziny jest orzeczenie sądu pozbawiające władzy rodzicielskiej, ograniczające ją, a nawet zawieszające. Z odmową musi się spotkać wniosek złożony przez osobę, która nie korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich.
W praktyce kwalifikowanie rodzin zastępczych musi uwzględniać jeszcze inne kryteria, które pozwolą na ścisłą selekcję kandydatów.
- Ocenie powinny podlegać pobudki występowania o nadanie statusu rodziny zastępczej - mówi Wioletta Olszewska z Ministerstwa Sprawiedliwości. Nie wszyscy kandydaci kierują się motywacjami altruistycznymi i chęcią udzielenia bezinteresownej pomocy dzieciom - dodaje.
@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.183.008a.001.jpg@RY2@
Decyzje sądów rodzinnych
Daria Stojak
daria.stojak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu