Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Wyrok zagraniczny musi być wykonalny w Polsce

26 lutego 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

II CSK 492/08

Silvano T., Włoch, wystąpił w swoim kraju o odszkodowanie za krzywdę moralną. Przyczyną było to, że Małgorzata S., matka ich córki, utrudniała mu kontakty z dzieckiem od 1994 r. do 2004 r. Twierdził, że matka ukryła córkę, a potem wywiozła ją do Polski. Sąd włoski w 1995 r. zasądził na jego rzecz 26 tys. euro. Teraz Włoch wystąpił do sądu polskiego z wnioskiem o stwierdzenie wykonalności tego orzeczenia.

Sąd I instancji uwzględnił wniosek. Stwierdził, że w sprawie ma zastosowanie rozporządzenie Rady 44/201 dotyczące uznawania jurysdykcji krajowej i wykonalności orzeczeń. Zgodnie z jego treścią orzeczenie ma być wykonane niezwłocznie bez badania okoliczności. Na to postanowienie Małgorzata S. wniosła zażalenie.

Sąd II instancji uwzględnił je i oddalił wniosek. Uznał, że zastosowanie ma Konwencja z Lugano z 16 września 1988 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, a nie rozporządzenie Rady. Konwencja stanowi, że orzeczenia nie uznaje się, jeżeli nie da się go pogodzić z orzeczeniem między tymi samymi stronami w państwie, w którym wystąpiono o uznanie. Sąd ten ustalił, że w 1996 roku sąd polski orzekł rozwód Małgorzaty S. i Silvano T. W wyroku rozwodowym władzę rodzicielską przyznał matce, a ojciec miał prawo do współdecydowania o istotnych sprawach dziecka. W 1999 roku ojciec wystąpił do sądu polskiego o ustalenie kontaktów z córką. Jego wniosek został jednak oddalony, ponieważ sąd uznał, że nie byłoby to dobre dla dziecka. Wyrok włoski dotyczy odszkodowania za utrudnianie kontaktów, a te nie były nigdy ustalone przez sąd polski. Dlatego wykonanie wyroku odszkodowawczego byłoby sprzeczne z krajowym porządkiem prawnym.

Od tego postanowienia Silvano T. wniósł skargę kasacyjną. W jego ocenie sąd II instancji błędnie przyjął, że wyroku w sprawie rozwodowej i postanowienia oddalającego wniosek o ustalenie kontaktów nie da się pogodzić z wyrokiem sądu włoskiego. Był on wydany w sprawie karnej, w której rozstrzygnięto o roszczeniu cywilnym. Orzeczenia polskie nie dotyczyły zakazania kontaktów z dzieckiem, a wyrok rozwodowy nie regulował kontaktów. A więc wyrok sądu włoskiego nie jest sprzeczny z wyrokiem rozwodowym.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. Nie miał wątpliwości, że w sprawie ma zastosowanie art. 27 ust. 3 Konwencji z Lugano. A ta mówi jasno, że orzeczenia nie uznaje się, gdy nie da się go pogodzić z orzeczeniem krajowym, bo jest wtedy niewykonalne. Chodzi przy tym o skutki wynikające z tych orzeczeń w obrocie prawnym. Orzeczenia są tożsame podmiotowo, tzn. dotyczą tych samych stron, a przy sprzeczności chodzi też o wspólną kwestię, czyli kontakty z dzieckiem. Natomiast nie muszą to być te same roszczenia. Sąd w sprawie rozwodowej nie ma obowiązku orzekać o kontaktach rodzica z dzieckiem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.