Dziennik Gazeta Prawana logo

Opłata za parking nie gwarantuje ochrony auta

3 lipca 2018

OCHRONA KONSUMENTÓW - Pobieranie opłaty za parkowanie pojazdu nie nakłada na właściciela parkingu obowiązku pilnowania naszego samochodu

Nawet jeżeli parking jest oznaczony jako niestrzeżony, ale jest wyposażony w takie urządzenia, jak kolczatka czy szlaban, a obsługa prowadzi ewidencję pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających, należy uznać go za strzeżony - twierdzą sądy.

Taka linia orzecznicza sądów ma wielkie znaczenie dla ewentualnych roszczeń kierowców.

- Gdy parking jest oznaczony jako strzeżony, w razie kradzieży lub uszkodzenia stojącego na nim auta właściciel parkingu ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą względem właściciela pojazdu. W przypadku parkingu niestrzeżonego kierowcy nie przysługują żadne roszczenia - wyjaśnia Maciej Kaczmarek, prawnik z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Dlatego właściciele parkingów próbują zwolnić się z odpowiedzialności za pojazdy zostawione pod ich pieczą i wprowadzają klientów w błąd, wmawiając im, że parking ma status niestrzeżonego. Takie zastrzeżenie jest jednak nieważne. Kierowca, którego samochód zniknie z parkingu lub zostanie na nim uszkodzony, może domagać się odszkodowania od właściciela.

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że pobieranie przez właściciela opłaty za parking nie świadczy wcale o tym, że nad naszym autem ktoś będzie sprawował pieczę. Opłata nie nakłada na prowadzącego parking obowiązku pilnowania naszego samochodu. Niestety, samo oznaczenie takiego miejsca znakiem drogowym w postaci białej litery "P" na niebieskim polu nie daje gwarancji, że zastaniemy samochód po powrocie.

Jeżeli chcemy dochodzić odpowiedzialności właściciela parkingu, musimy najpierw sprawdzić, czy w świetle prawa wynajęliśmy jedynie miejsce do parkowania (tak jest na parkingu niestrzeżonym), czy oddaliśmy auto na przechowanie (tak jest na parkingu strzeżonym). Tylko bowiem w tym drugim przypadku będziemy mogli domagać się odszkodowania za kradzież lub uszkodzenie pojazdu.

Należy pamiętać, że w takim przypadku przedmiotem przechowania jest nie tylko auto, ale także jego wyposażenie. Jednak jeśli z samochodu zginą jakieś przedmioty, np. umieszczone w bagażniku, właściciel parkingu odpowiada za to tylko wtedy, gdy wiedział, że w przyjętym na przechowanie samochodzie znajdują się rzeczy, które nie służą do jego zwykłego używania.

@RY1@i02/2010/250/i02.2010.250.183.001a.001.jpg@RY2@

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.